


Czyli inne używki. Do czego są nam potrzebne? Czy mogą być niebezpieczne? Czy wogóle do czegoś służą?
Kawka jak najbardziej. Aczkolwiek we wszystkim, a zwłaszcza w temacie używek wskazany jest umiar.
Niemniej jednak w pewnym momencie człowiek zauważa, że nieświadomie ten umiar zaczyna przekraczać. Wiem sam po sobie... Sączę tą kawę po kilka dziennie..:) I to nie małych filiżanek, tylko mocne, czarne kawki w duuuuużych ilościach.
Ps. Wpadłem tu przez przypadek na Twoją odpowiedź, bo znowu nie działają powiadomienia... 1 dzień było poprawnie i znowu mają burdel...
Ja już wybrałam umiar : jedna herbata dziennie do śniadania, mocna, lekko tylko posłodzona ale koniecznie z plasterkiem cytryny ze skórką ... jeśli piję w ciągu dnia drugą herbatę ... to znaczy, że jestem ciężko chora, poważnie. Jedna kawka ... a właściwie jedna porządna kawa dziennie, zaparzona po turecku koniecznie w szklance , , starannie zalewana stopniowo wrzątkiem ... w trzech lub czterech "ratach", z malutką łyżeczką cukru, bez mleka czy śmietanki. Piję kawę lekko wystudzoną (herbatę też) ... tę jedną szklankę stopniowo ...
przez około 3 godziny ... Jestem wybredną smakoszką kawy ...używam tylko 2-3 wybranych gatunków.