

Przez zdrady niepotrzebnie rozpadają się rodziny, a dzieciaki stają się ofiarami nieodpowiedzialnych tatusiów i mamuś.
Natychmiast idż do Spowiedzi, a jeśli to twój mąż to tym bardziej i wyznaj wszystko Chrystusowi przez kapłana, On da ci moc. Ale odpokutować i tak trzeba będzie przez cierpienia w życiu, jednak szatan nie będzie cię już miał w swej mocy.
ja Ci współczuję, oczywiście powiedz mu o tym, chyba że nie masz sumienia i będziesz mogła spokojnie dalej żyć w kłamstwie Ja sobie tego nie wyobrażam, wyrzuty sumienia by mnie zjadły Wolałabym powiedzieć, mimo tego, że cały świat by mi się potem zawalił
Ciesz sie, ze trafila Ci sie chwila uniesienia, nie zaluj. Zyj dalej. Widocznie czegos brakowalo w relacji z mezem.
Jeśli kochasz swojego partnera a to był tylko jednorazowy wyskok,to lepiej idź w zaparte,szczerość w tej sytuacji przysporzy ci tylko problemów
glupoty piszecie, jesli to byla jednorazowa zdrada i zalujesz tego, to najlepiej zapomnij ze to sie stalo i zyj dalej.Niech cie reka boska broni przed wygadaniem sie facetowi.Zapomnij i tyle, nie bylo sprawy
życie jest tylko jedno. jeśli to zrobiłaś to znaczy że brakowało coś w twoim związku. W każdej złej rzeczy istnieje jakiś pozytywny aspekt dlatego nie warto zadręczać się. Wierność wynika z potrzeb, ich zaspokajania i sprawą sumienia. W poszukiwaniu miłości człowiek robi wiele błędów lecz najważniejsza jest uczciwość w stosunku do partnera. Czas zacząć życie od nowa i pisać dalsze karty życia.
pozdrawiam
Przykro, że szarpiesz się w tej rozterce.
Cierpisz. Co dalej?
Wciąż patrzysz wstecz i żyjesz w dwóch wymiarach, co najmniej...
Piszesz, że CHCESZ o tej zdradzuie zapomnieć
na pewno? masz taką wolę?..
czy zmuszasz się do chcenia, aby być w porządku wobec męża i wobec... siebie?
Musisz zrobić natrudniejszą rzecz świata i stanać w prawdzie o sobie...
Idź do spowiedzi... ON JEST BARDZIEJ LUDZKI NIŻ SIĘ LUDZIOM WYDAJE...
WYBACZA , BO KOCHA.. a my kochamy za coś... i nie umiemy wybaczać zbytnio,
sobie też nie...
DAJ MU SZANSĘ... i uwierz wsiebie...
bo On w ciebie wierzyć nie przestał... ani na chwi,ę i z radością wysłucha i wybaczy...
DAJ MU TEN SZANSĘ BO ON NA TO CZEKA
TO jest dla niego wielkim szczęściem...
wybaczać ludziom
bo to jest DOBRY BÓG
Bóg nadziei i miłości
i jeśli tylko jemu zaufasz i uwierzysz, że potrafił ci przebaczyć TO PRZEPROWADZI CIĘ PRZEPROWADZI
PRZEZ TO WSZYSTKO TAK ABYŚ MOGŁA ŻYĆ W PRAWDZIE
BYĆ SOBĄ
KOCHAĆ
I BYC KOCHANĄ
WSZYSTKO SIĘ POUKŁADA
TRZYMAJ SIĘ
POZDR CIĘ A N I A
Spodobała mi się Twoja wypowiedż, bo wydaje mi się , że każdy normalny człowiek żyjący w szczęśliwym związku nie poszujuje przygód. O KOCHANĄ OSOBĘ TRZEBA DBAC. POZDRAWIAM
ja zdradziłam i powiedziałam o tym swojemu mężczyźnie. wybaczył mi, chociaż bardzo cierpiał, a wcześniej zarzekał się, że zdrady nigdy nie wybacza. sytuacja sprawiła, że zaczęliśmy rozmawiać o swoim związku, o tym czego nam brakuje i wiecie co? teraz on bardziej się stara. ale cóż z tego skoro ja sama nie potrafie o tamtym zapomnieć. (dodatkowo tamten drugi jest kuzynem mojego partnera i mieszka 10 min spacerkiem od niego, dlatego zerwanie wszelkich kontaktów z nim jest rzeczą niemożliwą).
Takich rzeczy się po pierwsze nie robi ale jak już się stało to się nie mówi!!! Dla partnera to największy ból, pomyśl czy chciałabys wiedzieć o zdradzie. Co chciałaś się wyspowiadać? To trzeba było iść do księdza a nie powodować że teraz twój partner czuję sie winny!! To tylko ty dałaś ciała i ty z tym powinnaś żyć!!
To zdanie wypowiedział do całej grupy jeden z dr na studiach (byłem w tej grupie), gdy opowiadał jak jego syn mu oświadczył że dr będzie dziadkiem a on ojcem i pytał co robić. Zgadzam się z Cassandrą, czego szukałaś w tej chwili, gdy go zdradziłaś? Czego ci dziś brakuje, że o nim myślisz? Zanim podejmiesz decyzję, co sama zrobisz, tu nie szukaj ode mnie odpowiedzi-nie będzie jej-pomyśl sama co dalej.
Wierność i uczciwość małżeńska...czy to jeszcze coś znaczy? ? Dla mnie tak...pozdrawiam piszących i czytających.
To jest twój problem!. Jeśli kochasz męża i chcecie być dalej razem, to nie obarczaj go swoimi rozterkami.
Jeśli nic nie iwe a macie szansę być dalej razem to nic mu nie mów tylko nie brnij więcej w złe związki.
Jeśli go nie kochasz i nie chcesz znim być, jest wam źle to zakończ tą farsę.Powodzenia
MEGI
Zgadzam sie. Powinna odejsc, jednak pierwszym winno byc poinformowanie malzonka o fakcie zdrady. Co do tego, ze facet wie iz Jola go zdradza- nie jestem pewny. Zakochany facet, jest czesto slepy i nie widzi swiata obiektywnie.
Moi drodzy... co Wy piszecie... POWIEDZIEĆ??? Po co? W psycholigii jest tak, że lepiej właśnie nie mówić o zdradzie najbliższej osobie... chyba, że decydujemy się na odejście - wtedy to co innego, ale jeżeli to był jednorazowy skok (każdy nazywa to po swojemu) to z całą pewnością nie ma sensu - burzymy coś na całe życie, zostawiamy otwarte wrota nieufności..., a przecież mogła zbłądzić, może chciała coś sobie udowodnić, o czymś się przekonać... Jeśli to nie jest długodystansowe romansidło... to w ogóle nie ma o czym mężowi mówić!!!!
Pozdrawiam
He,he ,ciekawy wywód,podejrzewam ,że byłaś w takiej sytuacji , ale, jak się z tym żyje? Czy nie ma obawy,
że przez sen powie się imię ,nie te ,co trzeba? Pozdrawiam.
Moim zdaniem powinnaś powiedzieć mężowi (jeżeli oczywiście go szanujesz) o tej zdradzie. Dalej już sprawy same się potoczą. Albo Ci wybaczy, albo rozejdziecie się. Ważne, żeby nie żył w kłamstwie, bo jak dowie się o tym z jakiegoś "obcego źródła", to zaboli go to 2x mocniej i na pewno nie będzie opcji z przebaczeniem. Smutna sprawa :(