Kategorie: Społeczności / Między nami
Forum: Izrael - Palestyna (4 posty)
założyciel: anzuma | moderator: anzuma  | data utworzenia: 2009-09-28 22:03

Temat: Tak na Dzień Dobry. (3 posty)
autor: anzuma
OFFLINE
Liczba wpisów:
2
Na forum od: 2009-09-18
  zobacz wizytówkę
2009-09-29 00:23

Odp.: Tak na Dzień Dobry.

Jako, że to ja jestem założycielem tego Forum, pozwolę sobie na wpis może troszkę prowokacyjny ale od czegoś musimy zacząć...

"Samoubóstwienie się Żydów stworzyło przepaść pomiędzy boskim Izraelem i innymi narodami. Główny rabin Izraela, najwyższy współczesny rzecznik judaizmu, rabin Kook, pisał: Różnica między duszą żydowską a duszami nie-Żydów jest większa i głębsza niż różnica pomiędzy duszą ludzką a duszami bydła, ponieważ dusza żydowska jest integralną częścią bóstwa zwanego Izraelem. Wielu autorów oskarżało Żydów o klanowość, o wzajemne popieranie się i lekceważenie obcych. Jednak rzadko rozumieją oni religijny aspekt tego. Cel Żydów jest wyższy: jest to zmuszenie wszystkich ludzi na ziemi do uznania boskości Izraela".

Teks ten pochodzi ze zbioru esejów Israela Shamira, żydowskiego .... m.in. dziennikarza.

I coś "na wesoło", albo prawie... nawiązuje do tego co wyżej.

W krótkim opowiadaniu Zaloty (The Courting) izraelska dziewczyna o nazwisku Hulda Dever siedzi na ławce w parku, usidlona przez swój wewnętrzny wdzięk . Zatrzymuje się młody oficer Boaz.

HULDA. Siedzę ergo jestem.

BOAZ. Nie jestem z tych, którzy siadają.

HULDA. Nazywam się Hulda. Hulda Dever. Urodziłam się w Tel Avivie, w szanowanej rodzinie ojca architekta i matki felietonistki w gazecie. Moje dorastanie to były dźwięki muzyki. Mając lat 17, wciąż swawoląc z chłopcami w szkole, zostałam wyznaczona do zachwycania spadochroniarzy z Gazy i Północnego Synaju w roku finansowym 1967/1968 dzięki moim cycuszkom, elastycznym, lecz jędrnym. Obecnie robię magisterkę z prawa wojennego i przygotowuję się do spokojnego i pogodnego życia na chwałę państwa i narodu Izraela.

BOAZ. Jestem porucznik Boaz, CFO. Moi przyjaciele, ministrowie i korespondenci zagraniczni nazywają mnie "odważnym Boazem, CFO", lecz nie lubię tego, ponieważ uważam siebie za zwykłego żołnierza, wykonującego swój żołnierski obowiązek. Każdy zrobiłby to samo podczas mojego znakomitego czołgowego ataku, który dał mi Gwiazdę Bohatera z rąk Papieża, nie wiem, dlaczego dał ją właśnie mi, ponieważ każdy zrobiłby to samo. Moją fantazyjną czuprynę i zuchwałe oczy zachowałem z cudownego dzieciństwa spędzonego z ojcem, felietonistą w gazecie, i matką, ortopedką. Obecnie jestem znakomitym dowódcą i strategiem, poświęcającym codziennie swoje zdolności na chwałę państwa i narodu Izraela.

HULDA. Jesień.

BOAZ. Nie jestem z tych, którzy zauważają czy jest jesień czy nie.

HULDA. Z zasady, nie wyrażam siebie w taki sposób, a moi znajomi zwykle uważają mnie za wesołą i lekkomyślną młodą dziewczynę. Lecz prawdę powiedziawszy, jestem córką jesieni, a przeznaczeniem mojej duszy jest egzystencjonalny smutek. Los judaizmu martwi mnie, a moje myśli zajęte są rozpamiętywaniem Holokaustu.

BOAZ. Znam to uczucie, chociaż waham się, czy mu się poddać. Jeden Bóg wie, że jestem człowiekiem myślącym i wyrafinowanym, a na polu walki, wśród rannych i zabitych, zagryzam wargi i czuję nierozerwalny związek z Kabałą.

Po tym dialogu, Hulda w napadzie namiętności obejmuje się, a Boaz się

pieści.

HULDA. Cudowna Hulda…

BOAZ. Dziarski Boaz.

odpowiedz
Sortuj według:
  • anzuma , 2009-09-28 22:46
    Tak na Dzień Dobry.

    Od jakiegoś czasu zauwazyłem, że wiadomości na temat tego co dzieje się w Palestynie i na terytorium Państwa Izrael oraz na Bliskim wschodzie w ogóle, wzbudza ogromne emocje. Nie brak wypowiedzi wyważonych, przemyślanych ale pzeważają jednak skrajności. Normą jest obrzucanie się epitetemi, często niesmacznymi.

    Wydaje mi się jednak, że jest spora liczba osób, które stać na poważny dialog. Przekonywujmy sie wzajemnie.

    Jestem przekonany, że nas, Polaków ta sprawa dotyczy, i to bardzo. Nasza powikłana historia miała często wiele wspólnego z losem Palestyńczyków. I jeżeli nawet nami nikt się nie interesował a w godzinach próby musieliśmy liczyć tylko na siebie, to tym bardziej jest to takze Nasza Sprawa.

    Zapraszam wszystkich chętnych.

    zgłoś do moderacji
    • anzuma , 2009-09-29 00:23
      Odp.: Tak na Dzień Dobry.

      Jako, że to ja jestem założycielem tego Forum, pozwolę sobie na wpis może troszkę prowokacyjny ale od czegoś musimy zacząć...

      "Samoubóstwienie się Żydów stworzyło przepaść pomiędzy boskim Izraelem i innymi narodami. Główny rabin Izraela, najwyższy współczesny rzecznik judaizmu, rabin Kook, pisał: Różnica między duszą żydowską a duszami nie-Żydów jest większa i głębsza niż różnica pomiędzy duszą ludzką a duszami bydła, ponieważ dusza żydowska jest integralną częścią bóstwa zwanego Izraelem. Wielu autorów oskarżało Żydów o klanowość, o wzajemne popieranie się i lekceważenie obcych. Jednak rzadko rozumieją oni religijny aspekt tego. Cel Żydów jest wyższy: jest to zmuszenie wszystkich ludzi na ziemi do uznania boskości Izraela".

      Teks ten pochodzi ze zbioru esejów Israela Shamira, żydowskiego .... m.in. dziennikarza.

      I coś "na wesoło", albo prawie... nawiązuje do tego co wyżej.

      W krótkim opowiadaniu Zaloty (The Courting) izraelska dziewczyna o nazwisku Hulda Dever siedzi na ławce w parku, usidlona przez swój wewnętrzny wdzięk . Zatrzymuje się młody oficer Boaz.

      HULDA. Siedzę ergo jestem.

      BOAZ. Nie jestem z tych, którzy siadają.

      HULDA. Nazywam się Hulda. Hulda Dever. Urodziłam się w Tel Avivie, w szanowanej rodzinie ojca architekta i matki felietonistki w gazecie. Moje dorastanie to były dźwięki muzyki. Mając lat 17, wciąż swawoląc z chłopcami w szkole, zostałam wyznaczona do zachwycania spadochroniarzy z Gazy i Północnego Synaju w roku finansowym 1967/1968 dzięki moim cycuszkom, elastycznym, lecz jędrnym. Obecnie robię magisterkę z prawa wojennego i przygotowuję się do spokojnego i pogodnego życia na chwałę państwa i narodu Izraela.

      BOAZ. Jestem porucznik Boaz, CFO. Moi przyjaciele, ministrowie i korespondenci zagraniczni nazywają mnie "odważnym Boazem, CFO", lecz nie lubię tego, ponieważ uważam siebie za zwykłego żołnierza, wykonującego swój żołnierski obowiązek. Każdy zrobiłby to samo podczas mojego znakomitego czołgowego ataku, który dał mi Gwiazdę Bohatera z rąk Papieża, nie wiem, dlaczego dał ją właśnie mi, ponieważ każdy zrobiłby to samo. Moją fantazyjną czuprynę i zuchwałe oczy zachowałem z cudownego dzieciństwa spędzonego z ojcem, felietonistą w gazecie, i matką, ortopedką. Obecnie jestem znakomitym dowódcą i strategiem, poświęcającym codziennie swoje zdolności na chwałę państwa i narodu Izraela.

      HULDA. Jesień.

      BOAZ. Nie jestem z tych, którzy zauważają czy jest jesień czy nie.

      HULDA. Z zasady, nie wyrażam siebie w taki sposób, a moi znajomi zwykle uważają mnie za wesołą i lekkomyślną młodą dziewczynę. Lecz prawdę powiedziawszy, jestem córką jesieni, a przeznaczeniem mojej duszy jest egzystencjonalny smutek. Los judaizmu martwi mnie, a moje myśli zajęte są rozpamiętywaniem Holokaustu.

      BOAZ. Znam to uczucie, chociaż waham się, czy mu się poddać. Jeden Bóg wie, że jestem człowiekiem myślącym i wyrafinowanym, a na polu walki, wśród rannych i zabitych, zagryzam wargi i czuję nierozerwalny związek z Kabałą.

      Po tym dialogu, Hulda w napadzie namiętności obejmuje się, a Boaz się

      pieści.

      HULDA. Cudowna Hulda…

      BOAZ. Dziarski Boaz.

      zgłoś do moderacji
      • Pudlis *****, 2009-12-08 13:07
        Odp.: Tak na Dzień Dobry.

        Wydaje mi się, że nas Polaków tak bardzo to interesuje z dwóch powodów głównych:

        1. Trudnej polskiej historii,

        2. Lęku przed utratą suwerenności, co jest wynikiem punktu pierwszego.

        zgłoś do moderacji