
|
2010-03-16 13:46
Odp.: Co propaguje Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu ?Jutro na zamku brzeskim, który zbudował w XVI w. książę o niezbyt staropolskim imieniu Georg, w muzeum książąt, którzy od XIV - XVII w. tytułowali się zur Liegnitz und Briegk, rozpoczyna się Dzień Kultury Szwedzkiej. Jest to kolejna "przykrywka" brzeskiego humbugu piastowskiego, który oczywiście nic wspólnego ani z kulturą szwedzką ani żadną inną nie ma nic wspólnego. |

Nawiązując do propagowanego przez media prostactwa pytam, co propaguje MPŚl., w którym obyło się ponad czterysta koncertów lisztowskich, chociaż nie ma w muzeum odpowiedniej sali koncertowej ? Co reklamuje, czy też promuje na wystawach bez katalogów to muzeum, w którym maniakalnie używano latami słów "Piast", "Piastowie", "piastowski", "polski", w sposób orwellowski zamilczano o źródłach historycznych w języku niemieckim oraz niemieckich wydawnictwach źródłowych i opracowaniach historycznych, a po 1989 r. od razu zaczęto głosić wspólne z Niemcami dziedzictwo i "europejskość" Piastów-Ślązaków oraz planowano wspólne opracowania ? Jeszcze tylko trzecie i ostatnie pytanie : Co to za wspólne dziedzictwo, skoro do jego badania język polski jest zupełnie niepotrzebny ?
Przez wiele lat muzeum propagowało groteskowy i infantylny wizerunek "ostatniego Piasta", czyli ostatniego przedstawiciela Piastów śląskich. Dzisiaj w 334 rocznicę jego śmierci trzeba ostatecznie pogrzebać twierdzenie, że został on otruty oraz, że miał mieć na imię Piast. Otóż książę Georg IV Wilhelm ani nie został otruty ani nie miał mieć na imię Piast, zaś Piastowie śląscy od czasu złożenia hołdów lennych niemieckiemu władcy Czech Janowi Luksemburskiemu w latach 1327-1329, nic dla polskiej racji stanu nie zrobili, jednak mają dotąd założone w czasach gomółkowskich muzeum z licznymi portretami tych książąt, a sarkofag księcia Georga III jest nawet na piedestale!
Jutro na zamku brzeskim, który zbudował w XVI w. książę o niezbyt staropolskim imieniu Georg, w muzeum książąt, którzy od XIV - XVII w. tytułowali się zur Liegnitz und Briegk, rozpoczyna się Dzień Kultury Szwedzkiej. Jest to kolejna "przykrywka" brzeskiego humbugu piastowskiego, który oczywiście nic wspólnego ani z kulturą szwedzką ani żadną inną nie ma nic wspólnego.
Od piątku muzeum propaguje poezję w formie "najazdu poetów", a ja już ładnych parę lat pytam, co wrażliwi humaniści robią już po raz dwudziesty na zamku, w którego wnętrzach widoczny jest wyraźnie brak kultury historycznej ? (vide BronislawSerw.blog@interia.pl).
W muzeum książąt, którzy wymarli jako kalwiński ród książęcy, którego niemieckiego charakteru nikt rozsądny nie będzie kwestionował, trzy stałe wystawy są oczywiście bez katalogów, natomiast w najbliższym czasie odbędzie się w tymże muzeum kolejny, czterysta któryś, tak zwany koncert listowski, odbyło się spotkanie szkół realizujących jakieś w ramach jakiegoś programu, a 6 marca będzie muzyka dla kobiet; taką to Maedchen fuer alles jest to muzeum !
Od wczoraj w muzeum można oglądać zabytki sztuki ... chińskiej, jakby Piastowie śląscy związków z Chinami nie zerwali nigdy, jakby zmitologizowane gimnazjum książąt brzeskich nosiło nazwę chińską obok niemieckiej i jakby najsłynniejszy i o najbardziej zafałszowanej historii książę brzeski tytułujący się w niezbyt staropolskich dokumentach jako "Georg Herczog in Schlesien zur Liegnitz und Briegk" używał również tytulatury chińskiej.
Trzeba również pogrzebać mit, z okazji przypadającej dzisiaj rocznicy śmierci ostatniego księcia wrocławskiego (zm. 24 XI 1335 r.), Piastów wrocławskich, bowiem zmarły książę Henryk (Heinrich) VI, otoczony niemieckimi doradcami, niemieckim rycerstwem i patrycjatem Wrocławia (Breslaw), a także sam zgermanizowany, co najmniej językowo, do czego doprowadziła polityka jego przodków "pieczętujących się" czarnym orłem przejętym z heraldyki niemieckiej, zapisał swoje księstwo królowi Janowi (Johannowi) z niemieckiej dynastii Luksemburgów panującej wówczas w Czechach. Mitowi Piastów śląskich szczególnie służy ich muzeum w Brzegu, pochodzące z czasów gomółkowskich, które "piastowało" dawniej nie tylko Heinrichów wrocławskich, lecz także głogowskich, ziębickich i legnicko-brzeskich, obwiniając o odpadnięcie Śląska od Polski króla Kazimierza Wielkiego, gdy to właśnie książęta śląscy powiedzieli temu władcy auf Wiedersehen, a król nie miał dość siły, aby ich "zawrócić".
Mitu Piastów głogowskich chyba nie trzeba grzebać, ale z okazji przypadające 9 grudnia siedemsetnej rocznicy śmierci Piasta głogowskiego Henryka (Heinricha) III, który tytułował się dziedzicem Królestwa Polskiego, warto uzmysłowić sobie, że jego działania, rywalizujące z polityką Władysława Łokietka, niosły niebepieczeństwo germanizacji przede wszystkim Wielkopolski, takiej samej germanizacji, do jakiej dopuścili Piastowie śląscy na Śląsku, a jednak mają oni tutaj tyle lat już muzeum "germaników" za pieniądze polskich podatników.