

mówi sie ze zdradzają faceci ale to nie jest cała prawda,my tez umiemy zdradzić. Jesli związek był nie do końca udany a tylko utrzymywany dla dobra rodziny(dzieci) to w chwili kiedy one dorosną pojawi sie powazny kryzys.
okłamywac siebie i innych?Mozna tylko czemu to ma słuzyć? Wiem o czym mówie bo zyłam w kłamstwie od lat i kiedy juz miałam dosyc - wszyscy stanęli oniemiali (dalsza rodzina) . Mieli okazje poznac prawde i jeszcze z szoku nie wyszli.Bo tak to juz jest ze mozna okłamać cały świat ale siebie okłamać sie nie da,kiedys prawda musi wyjsc na wierzch. Pogodziłam sie z porazka i jest łatwiej zyc chociaz jeszcze duzo wody upłynie nim zycie wróci do normy,ale warto........
Bez zaufania daleko się w związku nie zajdzie, co z tego, że ktoś przeprosi i obieca, że już nigdy tego błędu nie powtórzy. Bez zaufania zdrada oznacza <a href=http://www.mydwoje.pl/Zdrada> rozwód. </a>
tylko idiota/ka może uważać, że zdrada może dobrze wpłynąć na związek...
prosze o nieocenianie kondycji umysłowej osób zabierajacych głos w tej sprawie.
Kryzys i to w ciężkiej postaci.
Dlatego trzeba podtrzymywać związek we dwoje nie dla dzieci (przynajmniej po części) ale dla siebie.
Pracować, pracować, wybaczać, poświęcać sie, brać często głęboki oddech.
Ale to nie jest łatwe. Wiem coś o tym.
tak jak nie da sie kochac za dwoje tak i ratowac w pojedynke tego co powinno sie ratowac we dwoje tez sie nie da....nie uszczesliwisz nikogo na siłe ale siebie unieszczesliwic mozesz.
dlaczego tak oczerniacie facetów, nie każdy facet to świnia, a co jeżeli kobieta zdradza, dlaczego tylko jedna strona jest winna
nie oczerniamy facetów,mówimy tylko o tym co nam sie przytrafiło.Jesli czujesz sie urazony to trudno ale na takego gada trafiłam ze nie moge powiedziec nic dobrego...
czasem juz brak sił na dalsze wybaczanie ,a bywa i tak ze sie juz wie ze nie warto i wtedy juz zaden oddech nawet najgłebszy nie jest w stanie pomóc.opada kurtyna i wszyscy wstaja z miejsca,tylko owacji na stojaco juz nie bedzie.......
To znaczy że za słaba jesteś lub nie wiesz czym jest prawdziwa miłość.
typowo meskie podejscie do tematu.Mozecie robic co tylko chcecie a zakochana kobieta ma siedziec cicho i niczego nie oczekiwac....gratuluje pomysłu
Dla siebie? To znaczy, żyć w zakłamaniu dalej i dalej i dalej! Kobieto zastanów się co Ty pleciesz! Masz jakieś pojęcie o kryzysach w związku! O wybaczaniu raz po raz i HARÓWIE nad tym związkiem? Niełatwo jest wybaczać, ale też ile można znosić upokorzenia i ciągłe kłamstwa! Dla kogo lub czego?!!
DWA RAZY NIE WCHODZI SIE DO TEJ SAMEJ WODY. JAK KTOS ZDRADZIL RAZ TO ZROBI JESZCZ RAZ I NIE MA ZNACZENIA CZY TO FACET CZY KOBIETA .CZASEM MYSLE ,ZE POWINNISMY SIE ZASTANOWIC GDZIE POPELNILAS LUB POPELNILES BLAD -MOZE ZA MALO SPEDZA SIE CZAS Z UKOCHANYM LUB UKOCHANA.ZYJEMY W TAKICH CZASACH I NA TAKICH OBROTACH ,ZE JUZ JAK ZDOBEDZIEMY KOGOS TO MNIEJ SIE STARAMY I NIE ZABIEGAMY JUZ O WZGLEDY DRUGIEJ OSOBY TAK JAK WCZESNIEJ CO DOPIERO SIE POZNAJA MLODZI CZY STARSI LUDZIE.POZDRAWIAM
ja weszlam do tej wody po raz drugi ,moj obecny maz a wtedy narzeczony zdradzil mnie ale po roku do niego wrocilam i wybaczylam ... i po 2 latach malzenstwa to ja go zdradzilam !? czuje sie okropnie i nie wiem jak do tego doszlo? ....nigdy nie wierzylam mezowi na 100% nie mam pojecia co dalej robic i jak ulozyc sobie zycie po rozwodzie????
często błąd tkwi nie w nas samych czy tym co robimy, ale w tym, że ukochany partner jest zwyczajnie "felerny", ma skazę w postaci wiecznego niedosytu kobiet. Mogłabym być nawspanialsza (najseksowniejsza) na całym świecie on i tak marzyłby o innych (typowy skorpion). Analizowałam nasze życie i nasze osobowości i stwierdzam, że choćbym się starała ze wszystkich sił (nie chodzi mi o zagłaskiwanie kotka na śmierć), wytoczyła cały arsenał magicznych kobiecych sztuczek, on i tak będzie marzył o innych kobietach, a jak nadarzy się okazja zdradzi bez mrugnięcia powieką.
własciwie to zależy od wartosci mój mąż powiedział mi że przysięga małżeńska to farmazony...
Dla mnie to on jest farmazon, wszystko od czegos zalezy jak umiesz byc sama w sensie samotna to mu podziękuj, jeśli samotność jest jak pies to spytaj sama siebie co wolisz
poprostu faceci nie potrafia zadbac o swoja partnerke wtedy wkrada sie nuda i monotnia,dlatego kobietry szukaja szczescia u innego mezczyzny ktory potrafi je docenic.
Może i tak ale nie oczekuj od swojego faceta , że będzie traktował Ciebie jak swoją księżniczkę a Ty jego jak swego oddanego sługę spełniającego wszystkie zachcianki każdemu to się znudzi zapewniam Ciebie.Pozdrawiam
to zapewne jeden z powodów poszukiwan nowego partnera,nuda i brak zainteresowania