

Przez internet można też poznać wielu wartościowych ludzi. Przez internet ludzie otwierają się bo nie mają bezposredniego kontaktu z drugą osobą. Tak można poznać kogoś o wiele lepiej niż w geograficznie bliskiej odległości :)
Miłość to też zaden problem.. :)
Poznać? To kwestia przypadku, którego to dotyczy.
Nieraz ludzie poznają się lepiej przez internet niż mieliby do tego okazję na zywo.
Po prostu to kwestia podejścia do samego internetu i do człowieka, który siedzi po drugiej stronie.
A być może jest jeszcze inaczej. Mianowicie, ludzie cechują się różnym stopniem otwartości. Pozorna anonimowość Internetu pozwala im nierzadko się bardziej otwierać. Niestety, czasem aż tak bardzo się otwierają, że ... potem się wstydzą i wcale im niespieszno do spotkania.
Jest także inna skrajność polegająca na udawaniu kogoś, kim się nie jest (ze zmianą płci włącznie). Na takie bazie żadnej autentycznej relacji się nie zbuduje.
Sam sie nad tym zastanawialem kiedys...ale jakos w to nie wierze...
Bo każdy boi się tego, czego nie zna. Albo obdarza nienawiścią.
Jeśli nie spróbujesz; nie poznasz.
Nie podoba mi sie to zdanie" miłość to też żaden problem".(bez urazy)
Można zakochać sie w słowach, myląc je z charakterem danej osoby.
Bo gaduła może okazać się tak naprawdę milczkiem, a miły człowiek- furiatem.
Myślę, że poznanie na żywo dopiero może dostarczyć prawdziwych bodźców do miłości głębokiej.
Ale nie rezygnujmy z tego z wielu sposobów na znalezienie Jej-Jego.Powodzenia>
Internet to dziwna i nieodgadniona bariera dla ludzkiej psychiki.
Różnie to bywa z tą miłością ale ludzie i tak potem muszą poznać się w inny sposób.
Czat to tylko początek.
Internet niesie wiele korzysci, otwiera nowe znajomosci. W nim ludzie nie czuja sie skrepowani, pisza do osob z ktorymi cos laczy. Moze zdarzyc sie ze ktos spotka internecie osobe, ktora kocha.
Jednak większa część ludzi otwiera się przed wszystkimi czując fałszywe poczucie własnej anonimowości. W internecie ludzie stają się tymi, którymi chcą być.
w sumie można :) ja np poznałam kilku chłopaków jeden wydawał sie byc interesujący spotkaliśmy sie bylo ekstra ale jak sie dowiedzial ze poki co do lozka nie pojdziemy jego myslenie sie zmienilo i o tyle wszytskiego :P czyli trzeba trafic na normalnego gostka ja jeszcze na takiego nie trafilam :P
W internecie dużo jest takich internautów "kaczyńskiego". I ci głownie siedzą na czatach i wypełniają ten przykry stereotyp erotomana.
Są świetne miejsca, gdzie można spotkać kogoś ciekawego, chociaż trochę poznając jego zainteresowania. Na przykład społeczności są swietnym miejscem :)
ja akurat trafiłam:) poznałam takiego jak chciałam...nawet sie nie spodziewałam:)
A jednak... poznać, polubić - owszem można. Ale pokochać? Nie usłyszawszy ani razu głosu tej osoby? Nie spojrzawszy jej w oczy?
Czemu nie? Poznać głos i spojrzeć w oczy można. Chodzi o sam fakt poznania kogoś przez Internet...
O wzbudzenie ciekawośći i zainteresowania sobą
jak t porównać z normalną rozmowa ,wymianą spojrzeń.Ludzie przez internet nie maja zachamowań w kłamaniu również
Właśnie w niepohamowanym kłamaniu tkwi cały problem. Nigdy nie wiadomo na ile jest ktoś realny a na ile wirtualny. Nie wyklucza to jednak faktu, że ludzie z łatwością angażują się w znajomości zawierane na necie. Rozum nakazuje zachowac dystans do rozmówcy, ale emocje powstające podczas wymiany korespondencji niekiedy biorą górę. Oczywiście zależy to od indywidualnej wrażliwości kazdego z nas, chociaż zaprzeczyć nie można, że największy wpływ wywierają na ludzi słowa, niezależnie: na wizji czy poza zasięgiem wzroku...
Jeśli to byłaby naprawdę warta osoba, nie kłamałaby.
Jeśli chodzi oubarwianie to każdy to robi, nawet w rzeczywistości. Dodajemy sobie wiedząc, ze stajemy się atrakcyjniejsi dla innej osoby.