

"Wystąpienie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji "Burza", połączone z ujawnieniem się i oficjalną działalnością najwyższych struktur Polskiego Państwa Podziemnego. " - Tak mówi Wikipedia.
A czym dla was jest powstanie?
Przeraza mnie obojetnosc i kpina z powstania,coraz powszechniejsza wsrod mlodziezy.Nikomu nawet nie przyjdzie do glowy spytac tych co walczyli bo tylko oni moga odpowiedziec czym bylo powstanie.I to jest istotne a nie to co sadzi jakis bubek co wszystkie rozumy poazjadal a tak na serio to nawet minimum rozumu mu brakuje.Kazdy kto jeszcze zyje opowiada sie za powstaniem podajac rozmaite przyczyny z ktorych na plan pierwszy wybija sie chec do walki ze znienawidzonym okupantem za wszelka cene.Popelniono mnostwo bledow ale najgorszym byloby nic nie robienie w obliczu zblizajacego sie kolejnego wroga.A poza tym,kto moglby przewidziec ze sowieci uniemozliwia nawet pomoc aliantow blokujac lotniska?
Powstanie jest calkowicie normalnym odruchem wsrod ciemiezonych.Jakim prawem na ten temat krytycznie wypowiadaja sie ci ktorzy w zyciu nie bali sie,nie byli glodni,do ktorych nie strzelano,ktorych rodziny nie byly mordowane?Mozna nazywac to bledem politycznym czy militarnym ale na litosc boska,jak kanalia musie byc ten kto obraza pamiec powstancow,ich dowodcow i wszystkich ktorzy polegli?
Patrzę na to z podziwem. Dla mnie jest przejawem największego patriotyzmu.
a-brak wystarczającej ilości broni i amunicji
b-niedostateczne wyszkolenie bojowe
c-brak zorganizowanego systemu łączności pomiędzy walczącymi oddziałami (kurierzy kanałowi nie byli w stanie przekazywać informacji adekwatnej do wciąż zmieniającej się sytuacji)
d-brak zaplecza medycznego, w tym brak medykamentów
e-brak jakichkolwiek rezerw bojowych
f-ogromne zagrożenie dla życia osób cywilnych, nie biorących udziału w walce
g-brak poparcia politycznego.
Patriotyzm to działanie dla państwa i społeczeństwa. Z perspektywy 65 lat państwo Polska straciła kwiat inteligencji, który jeszcze pozostał po 39-tym roku, społeczeństwo Warszawy odniosło ranę nie do zabliźnienia, a miasto legło w gruzach.
Podziwiam tych młodych ludzi, pomimo iż wielu postrzegało PW jako "zadymę", za odwagę i poświęcenie - CZEŚĆ ICH PAMIĘCI. Dowódców PW należy surowo ocenić za to, iż doprowadzili do takiej tragedii, jak się okazało zupełnie do niczego nie potrzebnej. A na ewentualne pytanie skąd mogli to wiedzeć odpowiadam też pytaniem - to za co dostali szlify generalskie?
Dlaczego pomimo beznadziejności podjęli ten akt desperacki. Młodzieży, dzieciaków nikt do tego nie zmuszał... Ludność cywilna też była "za"! Zastanowiłeś się nad tym?
Co do organizacji, zaplecza, uzbrojenia, lekarstw... Mieli to co było dostępne. I tak bardzo dobrze się zorganizowali! Nie przejmowali się tym za bardzo. Dlaczego? Bo było coś dla nich ważniejsze...
Co do dowództwa... Dowodzili tym co mieli! Mieli ograniczone pole manewru i ogromne ciśnienie ze strony ludzi, którzy mieli dosyć biernego patrzenia się na zaistniałą sytuację.
Niczego niepotrzebnej "tragedii"? Skąd Ty się człowieku urwałeś? Jak śmiesz tak jednym słowem przekreślać przelaną krew młodych bohaterów? Kto dał Ci takie prawo?!?! A skąd wiesz, co by było gdyby nie wybuchło Powstanie Warszawskie, jasnowidzu zakichany! Brzydzę się takimi "znawcami, fachowcami i tchórzami"... Trochę więcej szacunku dla poległych i dla tego wydarzenia.
Jak to co by było.żyło by ponad 200.000 osób. i tak nam to było na gówno
W niewoli, bo niemcy by wygrali wojnę? Polska by nie istniała... Czy to całkiem niemożliwe?
Wybuch Powstania Warszawskiego to zbrodnia na mieszkańcach Warszawy wywołana bezpośrednio naiwnością i głupotą Bora-Komorowskiego i Okulickiego, a pośrednio rządu emigracyjnego w Londynie, który jego wybuchu nie powstrzymal..
jestem pełen podziwu i uznania dla Powstańców, a przegrali nie z własnej winy, cały świat patrzył jak ginęli, bez pomocy i wsparcia, zewsząd wróg nawet po drugiej stronie Wisły, Oni wygrali pamięć a tej nikt nie zburzy. A niemcom trzeba "podziękować" za wszystkie krzywdy i wystawić rachunek.
Dziękuję za Pana słowa w imieniu ludzi, którzy pamiętają i rozumieją te czasy. Moja rodzina ucierpiała w Powstaniu. Kilku młodych wówczas chłopców brało w nim udział. Pomimo to, nie mogę bez przerażenia czytać o totalnej głupocie i zbiorowym samobójstwie. Prznajmniej próbowali ocalić Polskę przed dwoma wrogami: Niemcami i komunizmem.
Powstanie warszawskie widzę jako akt zbiorowego samobójstwa. Wniosek taki wysnułem po lekturze dwóch książek pt " Powstanie warszawskie" napisanych niezależnie od siebie przez oficera KG AK gen.bryg. Jerzego Marię Kirchmayera oraz prof. Jana Mieczysława Ciechowskiego.
Pamięć Poległym. I tylko tyle! bo jak usłyszałem skrzeczący głos Pani Prezydent miasta Warszawy gdakający dzisiaj o poleganiu " za ojczyznę, to mnie po prostu " jasna krew zalewa ". Kolejna hucpa, która obecnie ma poprawić notowania " pożal się Boże polityków ".
W temacie powstania adekwatny wydaje się cytat z Fredry:
"Nie pomoże męstwo,
gdy rozrttopność mała'
Polska skłonności samobójcze
ma i miała".
Względnie z Norwida:
"W polsce każdy czyn wyprzedza każdą myśl".
Poczytajmy opinie i wszystkie z jednej strony oceniają bohaterstwo młodych Warszawiaków a z drugiej strony wyrażają totalną negację organiżacji powstania i kretyniżm jego organizatorów tych w kraju jak i Londynie. Oddzielmy w końcu Powstanie od Powstańców. Zbrodniarzy i kretynów nalęży nawet po latach osądzić. Zmieńmy nazwy ulic, muzeum itp na Powstańców Warszawskich t będzie sprawiedliwe.
W temacie powstania adekwatny wydaje się cytat z Fredry:
"Nie pomoże męstwo,
gdy rozrttopność mała'
Polska skłonności samobójcze
ma i miała".
Względnie z Norwida:
"W polsce każdy czyn wyprzedza każdą myśl".
uwazam ze byl to najwiekszy blad,to przez ludzi AK zginelo niepotrzebnie tysiace warszawiakow,to przez ludzi z AK zniszczono Warszawe,powinni wspolnie z niemcami odpowiadac za mord na ludnosci cywilnej Warszawy.
Jestem historykiem i mam tylko jedno zdanie.To było zbiorowe samobójstwo dzieci i młodzieży. Więcej przyniosło szkód niż pożytku.Ucierpiała bardzo Warszawa.W porywie młodości nie obliczono sił na zamiary ,a przecież od razu wiadomo było,że szanse mają nikłe. Jeśli ktoś ma inne zdanie to jego sprawa ja nie zmienię zdanie.