

No! Moj drogi .... jak chcesz by Fifi Ci odpowiedzial - to musisz zaadresowac to do Niego..... a post przyszedl do mnie :)))))
Fifi zawsze odpowiada blyskawicznie.Widac dzis nie jest to dzien[czy raczej noc] do rozwazan...Ale akurat do tego tematu zawsze chetnie wroce

...witam !!!...jeśli Fifi nie odpowiada błyskawicznie, to są trzy powody dlaczego tak sie dzieje...po pierwsze:smacznie chrapie, po drugie:ma doła...po trzecie:net nie działa...czasem dwa powody mogą się połączyć, ale to już jest koszmarna złośliwość losu...a tak serio to wczoraj znów problemy z netem...takie są uroki kablówki...niestety moja cierpliwość jest na wyczerpaniu...:)))).....co do tych obrazków, to sprawa banalna...lubię myszkować w necie...jak coś wpadnie mi w oko to zapisuję........a gdy jesteśmy już w temacie...to dla mnie szczęściem są także te chwile kiedy mogę z Wami pogadać....tak po prostu....dzięki...:))))))
:( A ja myslalam , ze Fifi smacznie chrapie / wczoraj/. Niech Fifi nie wazy sie miec dolow! Niech smacznie chrapie - jesli chce, co do netu? Na to ...... nie mamy wplywu- niestety, ale wtedy mozna znowu wrocic do pierwszej wersji wydarzen:)))
...:))))))))...ten net mnie wykończy...dziś pół dnia siedziałem ,żeby napisać kilka postów...trzasnąłbym to w pierony...ale jak bym mógł Was zostawić ?...ha, ha...:)))))))))
Chyba z dosc podobnych powodow ja sam nie pojawiam sie w necie.No moze jeszcze wtedy gdy mam wolne...
Tak,ta mozliwosc pogadania jest nie do przecenienia.
...no proszę...znaczy się, że nie jestem odosobniony w tym temacie...:)
...nigdy nie jestem gotowy na wszystko....he, he...zawsze mnie coś zaskoczy, ale trzeba się z tym zmierzyć ...nie mamy wyboru...najgorsze są ciosy padające ,,zza pleców'' i od najbliższych...:(
Fofi:))) Mam wrazenie , ze Collins pisal o Twojej "gotowosci fotograficznej" :))
...wiem...ale bardzo mi się ta gotowość spodobała i wprowadziłem temat na inne tory...:)

...i do tego szczęście miłości dostajemy w prezencie, ale dajemy też nie oczekując nic w zamian....;)
Żyć w zgodzie z sobą i dążyć do samorealizacji
Recepta na szczęście to oczywiscie fajna żonka kobieta u boku musi być aby nie być samotnym no i oczywiście dobry stan zdrowia ,żeby nie chorować oraz praca w większym miasteczku najlepiej bo praca to podstawa.
...tak...wszystko pięknie ładnie, tylko niech facet pamięta, że do tanga trzeba dwojga...i niech dba o żonkę, aby to szczęście ich nie opuściło...:))))))

Szczęście nie jest tym co los ci daje,szczęście to coś czego los ci nie odbiera...
...a z tym też się zgodzę...może nie do końca, bo jednak ,to co otrzymujemy od losu też może być szczęściem, ale co do drugiej części zdania jestem jak najbardziej na tak.....:)