
|
2009-07-30 13:35
Temat: (14 postów)
czy moj narzeczony ma zaburzenia psychiczne?witam wszystkich! Opowiem wam swoja historie odnosnie mojego faceta. Jestesmy razem od roku czasu i mozna powiedziec ze zapowiadalo sie bardzo powaznie az do pewnego momentu. Napisze teraz co mnie niepokoji: 1. jestesmy na dyskotece a on mowi ze ja patrze na innego mezczyzne , gdy ja na nikogo nie patrze, zaczynaja sie z jego strony obelgi, po czym wracamy po 23 do domu 2.Za to ze kupilam nie takie papierosy co on lubi odzywal sie do mnie bardzo wulgarnie i mnie obrazal 3. gdy idziemy na dyskoteke musze mowic gdzie ide oczywiscie gdy ide do wc on idzie ze mna, nie moge z nikim innym tanczyc tylko z nim i nie moge sie nigdzie patrzyc tylko na niego. 4.nie moge sama isc do sklepu, bo on uwaza ze moge kogos spotkac czy tez moze mi sie cos stac a go pzy mnie nie bedzie 5.w stosunku do mnie jest bardzo wulgarny i niemily , wyzywa sie na mnie ze ma duzo spraw na glowie 6.nie moge mowic o tym co bylo gdy go nie znalam bo sie wtedy na mnie wyrzywa i jest bardzo nerwowy 7.uwaza ze na naszej klasie nie powinnam miec zdjec i nie przyjmowac zaproszen nawet od osob ktore znam 8. kazal mi polikwidowac wszystkie strony w internecie ktore zostaly przezemnie zalozone 9.nie ma takiego dnia zeby sie na cos nie obrazil, zawsze mu cos nie pasuje gdy mi ktos odpowie co o tym mysli , chetnie porozmawiam. prosze o obiektywne opinie, dlatego pisze tu bo od obcej osoby opinia jest bardziej obiektywna. pozdarwiam |

witam wszystkich!
Opowiem wam swoja historie odnosnie mojego faceta.
Jestesmy razem od roku czasu i mozna powiedziec ze zapowiadalo sie bardzo powaznie az do pewnego momentu. Napisze teraz co mnie niepokoji:
1. jestesmy na dyskotece a on mowi ze ja patrze na innego mezczyzne , gdy ja na nikogo nie patrze, zaczynaja sie z jego strony obelgi, po czym wracamy po 23 do domu
2.Za to ze kupilam nie takie papierosy co on lubi odzywal sie do mnie bardzo wulgarnie i mnie obrazal
3. gdy idziemy na dyskoteke musze mowic gdzie ide oczywiscie gdy ide do wc on idzie ze mna, nie moge z nikim innym tanczyc tylko z nim i nie moge sie nigdzie patrzyc tylko na niego.
4.nie moge sama isc do sklepu, bo on uwaza ze moge kogos spotkac czy tez moze mi sie cos stac a go pzy mnie nie bedzie
5.w stosunku do mnie jest bardzo wulgarny i niemily , wyzywa sie na mnie ze ma duzo spraw na glowie
6.nie moge mowic o tym co bylo gdy go nie znalam bo sie wtedy na mnie wyrzywa i jest bardzo nerwowy
7.uwaza ze na naszej klasie nie powinnam miec zdjec i nie przyjmowac zaproszen nawet od osob ktore znam
8. kazal mi polikwidowac wszystkie strony w internecie ktore zostaly przezemnie zalozone
9.nie ma takiego dnia zeby sie na cos nie obrazil, zawsze mu cos nie pasuje
gdy mi ktos odpowie co o tym mysli , chetnie porozmawiam.
prosze o obiektywne opinie, dlatego pisze tu bo od obcej osoby opinia jest bardziej obiektywna.
pozdarwiam
i jeszcze bym zapomniala ze ma straszne wahania nastrojow jeszcze u nikogo takich nie widzialam.
lezymy na lozeczku on jest taki czuly wrazliwy, rozmawiamy spokojnie az tu nagle cos mu nie pasuje i zaczyna krzyczec i mnie obrazac.
jestem zalamana powoli mnie to zabija...
Tak, obce osoby są bardziej obiektywne. Natomiast miej na uwadze, że przedstawiasz tylko swój punkt widzenia i nie znamy racji tej drugiej strony. Nie mamy też wglądu w to, co ewentualnie mogło sprowokować obecny stan rzeczy.
Jednak z tego, co piszesz to w Twoim związku nie dzieje się dobrze, wręcz powiedziałabym tragicznie.
Partner jest patologiczne zazdrosny, bo nie jest normalną sytuacją, że on ogranicza Twoją wolność, nie pozwala się oddalić czy kontroluje Twoją aktywność w Internecie.
Ponadto, jest w stosunku do Ciebie agresywny, a to jest niebezpieczne. Żaden człowiek nie powinien być ofiarą przemocy.
Z tego, co piszesz wynika, że partner może mieć zaburzoną osobowość. To termin, który brzmi bardzo poważnie, jednak takich osób w populacji jest kilka do kilkunastu procent i często bardzo dobrze sobie radzą. Aby ostatecznie to zweryfikować należałoby poddać partnera badaniu psychiatrycznemu lub psychologicznemu u psychologa klinicznego.
Tymczasem powinnaś zadbać o siebie. Jeśli jest agresywny i nie jest w stosunku do tego krytyczny, nie widzi w tym nic złego, to najlepiej zrobisz rozstając się z taką osobą, bo jest to jedyna możliwość zadbania o własne bezpieczeństwo.
wczesniej bylam cztery lata w zwiazku ale sie rozpadl , myslalam ze gorzej byc nie moze ale jednak. wczesniejszy partner wporownaniu do obecnego byl aniołem. Obecny partner jest zazdrosny o tego poprzedniego, ale zaznaczam mu zawsze ze nie ma powodow, nie utrzymuje z nim kontaktu.
Obecny denerwuje sie wszystkim co moze u niejednego czlowieka spowodowac smiech.
rozmawialam z partnerem ale bez skutku, twierdzi ze ma duzo na glowie, ale przeciez to nie wytlumaczenie, najbardziej go denerwuje ze gdy mu cos nie pasuje ja jestem bardzo spokojna i mowie bardzo cicho zeby sie uspokoil , a on wpada w szal.mowi mi ze wie ze zle robi ale to zawsze czyms usprawidliwa.
chcialabym zaznaczyc ze nie wychodze nigdzie bez niego, nie chodze nawet sama do sklepu,nie moge miec numerow telefonu ktore on nie zna. jego zdaniem do rodzicow i jego numer wystarczy numer,nie spotykam sie ze znajomymi raz gdy zawiozl mnie do kolezanki na 2 godz by zrobila mi paznokcie mial pozniej do mnie pretensje ze powinnam z nim pojsc , ja mu tlumacze ze przeciez mogles isc ze mna przeciez ci napominalam, a on na to ze wiecej sie z nia nie spotkam . chcialam zaznaczyc ze wczesniej byl w zwiazkach i bylo podobnie, jego poprzednia partnerka mowila to co ja, gdy sie znia skontaktowalam
co wy o tym sadzicie???
Dziewczyno gdybym była na Twoim miejscu nigdy bym się nie dała tak traktować!!!To już nie jest miłość(by najmniej ja bym tego nie nazwała)to już jest chora obsesja mieć Cie tylko dla siebie,a tak niemożna każdy musi mieć chociaż trochę swojej prywatności.Radze Ci jak najszybciej zerwij z nim wszelkie kontakty bo może byc tylko gorzej,na pewno nie będzie już dobrze.
Co sadze?Ano mam nadzieje ze po tych blisko trzech latach,nie ma juz o czym mowic.Ten Twoj"partner"byl lub jest nadal,chory psychicznie.Albo to zwyczajny bandzior ktory predzej czy pozniej,zniszczylby Ci zycie.
z nią chyba tez jest cos nie tak.jesli jeszcze pyta,czy ma z nim byc,ma wątpliwosci:)))
Niestety,setki jesli nie tysiace kobiet,sa w podobnej sytuacji i zadaja podobnie glupie pytania.Takie bydle moze ja skatowac przy byle okazji a ona powie ze on"nie jest wcale taki zly"....
i dlatego uwazam,ze one tez powinny zasięgnąc porady specjalisty.
wiesz co Ci radze kopnij go w dupe ja bym takiego dupka już dawno olała.Kobieto musisz mieć swoją godność jak teraz już Cię tak traktuje to co będzie po ślubie.