Kategorie: Styl życia / Kobieta
Forum: Zdrowie (4393 posty)
założyciel: WP.PL | moderator: WP.PL | data utworzenia: 2008-03-18 14:42

Temat: 120 kg do wakacji (4 posty)
autor: ~pokery
~pokery
OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
  zaproś do znajomych
 obserwuj profil
 zobacz wizytówkę
2010-02-24 23:14 Temat: (4 posty)

120 kg do wakacji

akcja reakcja http://odwazsie.gazeta.pl/odwagi/1,97775,7581338,Chudniemy_na_wiosne.html

odpowiedz
Sortuj według:
  • ~pokery, 2010-02-24 23:14
    120 kg do wakacji

    akcja reakcja http://odwazsie.gazeta.pl/odwagi/1,97775,7581338,Chudniemy_na_wiosne.html

    zgłoś do moderacji
    • ~rudolf, 2010-02-25 02:08
      Odp.: 120 kg do wakacji

      wiosna zbliza sie wielkimi krokami i tym samym zaczal sie szal na odchudzanie..a mnie to wszytsko do obledu doprowadza

      rok temu bylam jedna z tych zawzietych dziewczyn ktore marzyly zeby zrzucic kilka kilogramow a dzisiaj po roku kim jestem?no wlasnie schudlam ok20kg i jestem w kropce... uwazam ze osiagnelam ogromny sukces, jeden z najwiekszych i najwazniejszych w moim zyciu ale tak mysle czy aby na pewno nie zaplace za niego zbyt drogo....

      nie odchudzalam sie za wszelka cene, nie stosowalam restrykcyjnych diet, w prawdzie nie stosowalam zadnej diety, zmienilam calkowicie swoje myslenie o odzywianiu, w calosci zmienilam swoje nawyki zywieniowe na lepsze, zrobilam to jak najbardziej z glowa, biorac cala odpowiedzialnosc za wlasne zdrowie fizyczne, psychiczne, zdrowe odzywianie postawilam ponad wszytsko...osiagnelam cel ale co z tego, teraz dochodzi do mnie mysl ze w lustrze tak na prawde nie widze siebie taka jaka jestem, ze ciagle jestem nie taka jak byc powinnam, raz za gruba raz za chuda a w rzeczywistosci nie mam pojecia jaka jestem ajaka powinnam byc zeby byc z siebie zadowolona...

      znajomi mnie nie poznaja, mowia ze musze wazyc bardzo malo i moze maja racje przy zwroscie 159 waze ok 40kg, problem w tym ze faktycznie sadze ze powinnam moze odrobine przytyc ale ogromnie boje sie ze jak sie z tym wszytskim znowu zagalopuje to nie zdaze sie zorientowac jak wskazowka na wadze znowu pokaze wage 60kg a tego na pewno bym nie zniosla, wole byc za chuda niz za gruba tego jestem w pelni pewna, ale to ciagle myslenie o jedzeniu aby nie zjesc za duzo, ani za malo, zeby sie nie objadac, zeby zjesc zdrowo ale tez to na co mam ochote bo ciagle o tym mysle, przez to czasami nie mozna myslec, spac bo ciagle siedzi w glowie mysl "jedzenie"

      wiem ze mam problem, ktory siedzi w mojej glowie i nie pozwala obiektywnie spojrzec na sama siebie, zaakceptowac siebie, poczuc sie w pelni wartosciowym czlowiekiem bez wzgledu na wage, bo przeciez szczuply nie oznacza lepszy ani grubszy nie znaczy gorszy...

      prosze poradzcie mi co mam ze soba zrobic, moze ktos mial stycznosc z takimi osobami, z takimi problemami

      wiem ze najlepiej jak najszybciej powinnam udac sie do dietetyka i psychologa ale za nim sie na to zdecyduje minie sporo czasu...

      z gory dziekuje za odp

      zgłoś do moderacji
      • ~Ala, 2010-03-11 09:51
        Odp.: 120 kg do wakacji

        120 do wakacji....? to raczej nie realne i na pewno niezdrowe.....ale 12 kg owszem! Jestem grubaską od kilku lat, w tej chwili od grudnia zrzuciłam już 12 kg i mam zamiar do wakacji zrzucić następne 12. Pewnie jesteście ciekawi jak tego dokonałam? Otóż zmieniłam swoje nawyki żywieniowe, dwa posiłki dziennie zastępuję pysznym koktajlem Formuła 1, a obiad zjadam normalnie. Do diety mam włączone suplementy w postaci multiwitamin i błonnika, rezultaty są zadowalające. W końcu wiem, że żyję!

        Tę rewelacyjną dietę znalazłam na stronie www.mojewellness.pl

        zgłoś do moderacji
    • ~mist, 2010-02-25 22:46
      Odp.: 120 kg do wakacji

      "Pokery" to co piszesz wygląda na początek anoreksji, nie wiem, może to prowokacja jakaś, ale jeśli nie to ratuj się, proś o pomoc, bo z czasem będzie Ci coraz trudniej. Moim zdaniem to nie jest normalne jeśli się zbyt dużo myśli o jedzeniu - bez względu na to w jakim kontekście - czy w sensie nie chcę jeść, czy w sensie chcę jeść. Gdzieś słyszałam taki tekst, że człowiek je, żeby żyć, a nie żyje żeby jeść. Jedzenie jest jedną z potrzeb fizjologicznych organizmu, co oznacza, że czynności z nim związane powinno się wykonywać bez zbędnych ceregieli. Raczej nikt kto nie ma problemów zdrowotnych nie zastanawia się czy zrobić siku czy nie, czy tylko pół pęcherza opróżnić czy może całość. Po prostu - idzie do toalety, robi siku i wychodzi. Tak samo powinno być z jedzeniem - jestem głodny - jem, najadam się, przestaję jeść. Dlaczego więc nie jest tak prosto?!

      zgłoś do moderacji