


Czy mamy czas na chwilę skupienia,na refleksję ? Dajmy sobie szansę na chwilę refleksji na temat, rodziny, życia zwykłych jak i niezwykłych ludzi. Jak dzielić się z innymi, jak żyć w pokoju, jak oprzeć się pokusie pieniądza, jak wychowywać dzieci, jak nie dać się uwieść mediom ?
Wszystko się powtarza. Dopasowujemy się do zużytych formułek, uczymy się jak idioci już dawno wykutych ról.— Julio Cortázar
Oj,nie lubie takiego gadania.Czego to ja sie niby niepotrzebnie ucze?Co to sa te zuzyte formulki?I wreszcie co to jest to"wszystko",co sie powtarza?
Chcialoby sie rzec,kazde zycie jest inne,panie pisarzu znakomity.Akurat on powinien o tym wiedziec najlepiej.
Nie wiem.Oprocz "krotkiego flirtu"z Marquesem i Llosa,jakos proza iberoamerykanska mnie nie pociagala.Jednak Cortazar byla akurat "gwiazda"tego nurtu,slynna na caly swiat...
A mi tak wpadło..
Człowiek na próżno obawia się snów,najstraszniejszy sen jest niczym wobec życia....
nie wiem kto to powiedział :)
No dla mnie jest :) Chociaz jakby sie tak zastanowić,to nie raz i nie dwa w snach przezywałam coś,czego nigdy nie chciałabym przeżyć..:) no ale to były sny,obudziłam sie i było ok..w zyciu nie jest tak łatwo..nie da sie "obudzic "
Wlasnie o to chodzi.Mi sie snilo np. ze bylem rekach gestapo.Bezsilnosc i paranoiczny strach ale...to jest jak bajka.To nie jest rzeczywistosc ktora trzeba przezywac na serio.
Chciałabyś by we śnie podczas miłości Twoim partnerem był inny facet ? Opowiedziałabyś taki sen mężowi ?
Nie,absolutnie bym nie chciała-ani we śnie,ani na jawie. a czy bym opowiedziała tak sen ?juz miałam okazje-opowiedziałam :P
Podziwiam , macie do siebie zaufanie ....mój to raptus nerwus .Pomyśli jeszcze ,że tak było na jawie a ja zamieniłam na sen :))
Moi drodzy wszystkich których uraziłem przepraszam. Może źle ,,eksperymentowałem'' to ,,lustrzane odbicie''. Na nowym temacie ,,Dzień za dniem ...'' będzie inny test...lecz traktujcie to, jak zabawę. :)) Pogodnych dni w następnym czasie...
Oczywiście, ze tak. Pod warunkiem jednak, ze nie bierzesz snów na serio i nie dreczysz się nimi na jawie.
No niby nie,ale zdarzyło mi sie ze 3 razy,że tak mnie sen rozwalił,że przeryczałam cały dzień..
Jakis problem masz?? Ja nie mam problemów z mężem wyobraź sobie-nie jeździ w delegacje i pociesza zawsze kiedy tego potrzebuję.
he,he siedzisz w necie caly dzien to kiedy pociesza ? jest przy tobie mala /?
Nieuważnie szpiegujesz..po pierwsze siedzę tylko wtedy jak mąż jest w pracy,a po drugie,dlaczego nie piszesz ze swojego konta tylko jako niezalogowana? Odwagi zabrakło? I po co to robisz?Zazdrość?
Nie ma powodu,zapewniam cię. I takie dziwaczne gierki mnie nie interesuja.
bardzo brzydko beksioro -beksiorze , nie masz innych zajęć ? ucz się kultury , taktu .Polecam Kamyczka - wiesz kto to ? Ułatwiam :kto ? nie co ?