


Ilu nas jest? Wielu.
Niektórzy z nas stali się niewierzącymi dopiero, kiedy dojrzali i przejrzeli na oczy. Są też Ci, którzy są ateistami od urodzenia, przez swoich potomków.
Tutaj możecie powiedzieć co tylko chcecie. Być może zajrzą tu osoby, które wierzą i chcą wyrazić swoje zdanie. Proszę bardzo. Droga wolna!
Ps. Ludzie! Nie kłóćcie się, tylko jak już mówiłam- wyrażajcie swoje opinie.
,
2009-03-25 18:42 Nie jestem do końca pewna czy można tak nie wieżyć zupełnie w nic, może się mylę ale tak się chyba nie da żyć.
,
2009-03-25 20:26 Ateista to nie jest człowiek, który nie wierzy w nic. To ktoś, kto wierzy, że Boga nie ma. Nie da się udowodnić, że Bóg jest, ale też nikt doświadczalnie nie może zaprzeczyć jego istnieniu. To kwestia wiary. A jeśli nie wiesz w co wierzyć, to jesteś agnostykiem;)
ja w wieku 13 lat perzestałam wierzyc w Boga ,chodzic do kościoła i na religię.Moja mama nie mogla się z tym pogodzic ale ja byłam nieustępliwa powiedziałam NIE.Nie wiem czy mogę zaliczac się do Ateistów rodzice mnie ochrzcili ,wyslali do komunii św.Ja moim dzieciom nie zrobiłam tego dałam im szanse aby sami zadecydowały o przynależności do jakiejkolwiek religii.Czy można życ nie wierzyc w nic ? można bo przecież nie żyjemy dla wiary tylko dla przetrwania gatunku ludzkiego na ziemi (może się mylę) zamiast wiary mam marzenia,które się czasem spełniają i jestem wtedy szczęśliwa .wiele lydzi wierzy w Boga ze strachu ,bo co się stanie jak umrą ,gdzie pójdą ich dusze ,a co ludzie powiedzą ,sąsiedzi.Moje koleżanki w pracy zawsze mówiły jak była kolęda ty to masz się dobrze bo nie wpuszczasz księdza a ja się pytałam kto wam każe go wpóścic no wiesz co w bloku powiedzą żal mi ich było bo same nie wiedziały czego chcą .Można by tak pisac i pisac ,każdy ma prawo do swojego życia i poglądów .
Ateizm to brak wiary, więc mówienie o "wierze w nic" nie ma logiki. Ateizm jest bardzo marginalny. Stwierdzenie: jestem prawie pewnie, że Boga nie ma nie jest ateizmem. Tak samo jak brak zainteresowania religią. To jest agnostycyzm często niedoszacowany, a wręcz całkowicie wykluczany z pojęcia wiary lub jej braku :)
Nie chodzenie do kościoła ateizmem nie jest. Możesz sobie nawet wierzyć w zaczarowany ołówek i już jesteś teista. Ateizm to brak wiary, a nie jest jej zachwianiem czy brakiem zainteresowania religią.
A ja chciałem przekazać że Bóg i tak Cie kocha najbardziej na świecie drogi internauto. Jesteś wyjątkowy w Jego oczach. Kocha Cię miłością bezwarunkową, bezgraniczną..
Prowadzę badanie dotyczące leku oprzed smiercia u osób wierzcych i niewierzacych w Boga. Badanie polega na wypełnieniu kwestioanriusza. Chętnych prosze o kontakt mailowy : natalia.lipa@gmail.com
Poglądy ludzi podlegają ewolucji w ciągu życia.
----------------------------------------------------------------------------------------------
http://www.wredny-sasiad.pl
,
2009-03-25 20:27 "Są też Ci, którzy są ateistami od urodzenia, przez swoich potomków." Co masz na myśli? Chyba przodków?
Tak,coraz więcej ateistów jest w naszym społeczeństwie...ale co jest tego przyczyną? Kościół...taaak...wg mnie właśnie kościół! Księża zamiast przyciągać wiernych,pomagać wiernym...odtrącają wszystkich po kolei i wytykają błędy,zamiast pomóc... Nie mowie,że wszędzie tak jest...bo istnieją i tacy,którzy są zupełnie inni...- tym bardzo dziękujemy...