


A taki byl ostatnio moj spacer... niby zoo ale to nie jest zoo! zwykly park! wszystko naturalne ale przemyslane.... na foto wybieg rysia tylko sie tak schowal, ze go nie ma!!!
Pięknie! Tylko czy ten ryś, który się schował, nie pójdzie sobie w siną dal? A może nie schował się tylko już sobie poszedł? :))

Siedzial pod drzewkiem daleko jakby chcial sie ukryc przed oczami spacerowiczow i amatorow fotografii. Uciec nie ma szans zadne zwierze , kazdy teren jest owiniety strumykiem a dla bardziej ruchliwych zwierzat dodatkowa siatka pod pradem
Tak przypuszczałem, że musi być jakieś zabezpieczenie. Napisz tylko gdzie tak można spacerować oprócz ZOO. :))
To fotki z Lange Erlen (Basel) bardzo przyjemny park! Tylko jak kto woli spokoj i cisze to raczej do lasu polecam,bo tam jest zawsze gwarno!!!
Tak coś czułem, że to nie w Polsce. Chociaż rysie u nas też bywają i to na wolności :))
Na szczescie sie nie spotkalam oko w oko! Ale taki byl moj ostatni spacerek...musze sie lepiej postarac! Pzdr.
Chcesz spotkać się oko w oko? Nie ryzykuj, bo może być po Tobie i kto będzie pisał na Forum? :))
Moze za ich nature. Same nie atakuja , ale w kasze tez nie dadza sobie dmuchac :) No... i te fajne mordki :)
Ten był od tyłu utytłany w błocie :P
Nie wiem, co mu się przytrafiło...
I tak się próbował zwijać jak go okrążałam z różnych stron robiąc zdjęcia.
Starałam się nie dawać mu po oczach fleszem, bo się denerwował.
Slodkie!!! nie mozna zaprzeczyc... ale tez jakie upierdliwe, no i szkodniki okropne na wlasne zyczenie poniekad!!!!
Piękny, dorodny jeż. Czy wiesz o tym,że jeż tupie? Kiedyś wpuściliśmy jeża dziewczynom do kempingu ( w Niemczech). Dziewczyny myślały,ze ktoś wszedł do pomieszczenia a nie był widoczny . Jedna sprawa nieprzyjemna to taka, że mają pchły i nie wiem jak się drapią :))
Czasami też:)) Mój jamnik dostał wścieklizny jak zobaczył jeża z dwójką małych jeżątek :))
Oooo!
Jak bym zobaczyła taki obrazek, to flesz poszedłby w ruch.
Może nie koniecznie na jamnika, ale na jeżątka to już na pewno.
Rety! Jakie jeżyki są śliczne!!!
Te małe jeże wraz z ich mamą przykryłem taką klatka jaką stosuje sie do piskląt. Jamnik zabrał się za gryzienie desek, z których była zrobiona. Musiałem go zabrac do domu. W końcu to pies mysliwski :))
Fajne przygody.
A jamniki to rzeczywiście polowczyki, choć nie wyglądają.
Aha, na mnie kiedyś jeden jeż... warczał. Wiadomo Ci coś na temat takich właściwości jeży?