

Niektórzy lubią jeziora, inni morza, a ja lubię rzeki, szumiące w górskich dolinach. A najbardziej Wisłę, królową polskich rzek, a nad nią Perłę Beskidów miasto Wisłę, a tam wille zaraz obok rzeki. WILLE POD SMREKAMI.
nad wodą czas płynie znacznie przyjemniej, zwłaszcza gdy spędza się go tak: http://kwejk.pl/obrazek/376392
Urokliwe miejsca - gdzie można odpocząć, odetchnąć świeżym powietrzem... chyba, że jest się alergikiem :/ Szukam czegoś dla osób z alergią i surfując po necie znalazłam fajną stronkę: www.mojealergie.pl. Ciekawa jestem Waszych opinii.
...przepiękny zachód !...cudo woda, fantastyczne niebo....pływasz trochę ?....:)
Trochę. Po morzu, nie śródlądziu. Lubię przestrzeń, gdy nie widac lądu i długie godziny wachty , najlepiej nocnej
...rozumiem, że nie pływasz sam....:)...na dużej jednostce ?...i jak to jest na takiej nocnej wachcie ?....co Cię w tym pociąga ?....:)
pływamy ze znajomymi na raczej małych jachcikach 14 - 18 m; na nocnej wachcie jest cisza i spokój a do tego jeśli noc jet ksieżycowa, to w każdej fali odbija się ksieżyc i morze lśni aż po horyzont :)
...i delektujesz sie wtedy tym pięknym widokiem, czy raczej Twój umysł zaprzątnięty jest oddawaniem się przeróżnym rozmyślaniom...lubisz tę morską ,,ciszę'' ?.....:)
chyba jestem wtedy bezmyślny. Tzn. powinieniem napisać, że zamiast rozmyślać po prostu jestem.
...ja tak nie potrafię...zawsze jakieś roztrzepane myśli krążą nieustannie...:)
a, to owszem. roztrzepane, chaotyczne tak. Ale jest to rodzaj biegu jałowego w samochodzie. Nic z nich nie wynika anie nie są warte zapamiętania
...ale czasem warto nad którąś dłużej się skupić...bo zawsze może cos wartościowego się trafić i wtedy jednak warto ją zapamiętać...a za jakiś czas miło wspominać....:)...Andrzeju, jesteś typem ,,samotnika'' ?....:)
Ja ostatnio jestem głównie rozchwiany emocjonalnie, pewnie przechodzę klimakterium ale: 1) nie lubię tańczyć 2) nie lubię bankietów, gal i potańcówek3) lubię się zaszywać w różnych dziwnych miejscach a jednocześnie np podczas podróży nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów z tubylcami, natomiast na biznesowym lanczu męczę się jakby mnie zęby bolały. Cenie spokój i ciszę (kiedy nie walczę z żywiołem lub nie okrązam świata hehe) Więc jestem raczej dziwakiem mającym w sobie cechy pirata i kupca korzennnego
QdMgLG <a href="http://mwflofrfgoqd.com/">mwflofrfgoqd</a>, [url=http://drripeppuslk.com/]drripeppuslk[/url], [link=http://pbkrcqsnlnmf.com/]pbkrcqsnlnmf[/link], http://ouduprkysved.com/