


,,Kiedy zima wokół hasa,
Warto nam się przejść do lasa.
Przypatrywać tam się drzewom,
Wsłuchać się zimowym śpiewom.
Stoją nagie i kosmate,
I są liśćmi niebogate,
Ubierane szadzią,śniegiem,
Cieszą oczy dawnym wiekiem....''
[ Józef Bieniecki ]
Dotrzymałam słowa... http://forum.wp.pl/fid,2453,tid,445947,temat.html
Bo znowu bym się rozgadała, a wtedy mam niesamowity deficyt snu... chociaż najlepiej rozmawia się w nocy, prawda?
Ten las jest niedaleko Ciebie? ... :) Fajny wierszyk! Chyba z jakiejś książki Twoich gwiazd...
...wiersz z netu...a las parę kilometrów ode mnie....zresztą jaką drogą ode mnie byś nie jechała zawsze trafisz na jakis las....:)))))
Ja nie mam tak dobrze - do prawdziwego lasu jest spory kawałek drogi...
...szkoda...prawda ?...spacer po lesie...wycisza, relaksuje...można pogadać ze swoim ,,ja''...i wtedy świat wydaje się lepszy....:)
Oj tak!... Szkoda tylko, że zimą ucieka ten cudowny, leśny zapach... :) A ja chciałam Cię zapytać o zdobycze Twoich dziewczynek z tej wyprawy... Bo to przecież niemożliwe, żeby wróciły do domu z pustymi rękami :)

...tym razem możliwe...śnieg był po kolana, więc nie można było gdzieś głębiej zapuścić się w las...mieliśmy lornetkę, to chociaż w ten sposób mogły poobserwować....:)....natomiast radochę miały niesamowitą...kładły się na śniegu...robiły ,,orły''...gramoliły się pod choinki...wróciły wykończone !!!!!!!!!...ale szczęśliwe....:))))))))
A skoro one były szczęśliwe, to ich tata również!!!... Wiesz co? chyba kiedyś pożyczę sobie Twoje gwiazdy, żeby pohasać z nimi po lesie na przyklad, he, he... Moi synowie są już za duzi na takie szaleństwa... A wnuków jeszcze nie mam :)
...nie ma sprawy...może kiedyś wybierzemy się razem na takie hasanie.....:))))