
|
2009-03-06 19:18
Temat: (8 postów)
Pierwszy tydzień marca zapisuję sobie na wielki plus!!Dokonałem analizy sytuacji na giełdzie, sił jakie aktualnię nią kierują i kierunku jaki zostanie obrany. Okazało sie, że stoję w całkowitej opozycji w stosunku do tzw. opinii publicznej jak i hm.. analityków. Oczywiście moje przewidywania znalazły sie na forum, gdzie etatowi panikarze i naganiacze na spadki zareagowali zmasowanym atakiem... I odniosłem sukces!! 100% trafialność, udało mi się nawet wyznaczyć sesję korekty i jej widełki - ponownie victoria!! W skali "makro" czyli dlugoterminowej założyłem wzrosty do poziomu 1850 - 2000 - zobaczymy, czy tu będę ostatnim naiwniakiem, czy ponownie genialnym wizjonerem.... |

Dokonałem analizy sytuacji na giełdzie, sił jakie aktualnię nią kierują i kierunku jaki zostanie obrany. Okazało sie, że stoję w całkowitej opozycji w stosunku do tzw. opinii publicznej jak i hm.. analityków.
Oczywiście moje przewidywania znalazły sie na forum, gdzie etatowi panikarze i naganiacze na spadki zareagowali zmasowanym atakiem... I odniosłem sukces!! 100% trafialność, udało mi się nawet wyznaczyć sesję korekty i jej widełki - ponownie victoria!!
W skali "makro" czyli dlugoterminowej założyłem wzrosty do poziomu 1850 - 2000 - zobaczymy, czy tu będę ostatnim naiwniakiem, czy ponownie genialnym wizjonerem....
Postaraj się wyprzedzić innych a nie powiesz że czegoś nie wierz za późno.
Zobacz jak inni sprawdzają :Czy chcesz wiedzieć to co inni już wiedzą?http://formlinkus.com/news0042.php
Środa - drugi tydzień, wykres dalej zielony - zakładam, że gdy przekroczy 1600 zacznie się szum.. Wszyscy staną w "blokach startowych" strzygąc nerwowo uszami, że to już...
Poniedziałek - 23dzień Marca, 23dzień trendu na giełdzie odbywającego się w/g mojej analizy...
I z wielką satysfakcją oznajmiam: Miałem rację!! Tym większą, że przeżyłem ataki wszystkich tych abalardusów i specjalistów od LOPów!! Byli tacy, co kazali mi się "douczać", inni pukali się w czoło... Cóż, taki los, gdy podejmuje się walkę z naganiaczami i... reprezentantami zwykłej głupoty... Przechodząc do konkretów - /nic nowego nie napiszę, wypada się tylko powrórzyć/ jedziemy do 1600p-tów, gdzie z czysto psychologicznych względów może nastąpić lekkie zawirowanie spowodowane chęcią realizacji zysków przez tych którzy "zabrali" się z trendem - oni zyskają już na tyle, że wielkość i chęć realizacji zysku będzie większa miż skłonność do ryzyka.. No i oczywiśćie - do gry będzie usiłowała wejść ta największa grupa - ci, którzy nie załapali się z tą falą - z lękiem patrząc i pytając: "Czy to aby już"?! Nieodmiennie twierdzę, że trend wzrostowy /z korektami oczywiście/ będzie trwał do poziomu 1850 -2000 p-tów. Dopiero na tym poziomie wyjaśni się, czy obecny wzrost to tylko zabawa spekuły na wyciągnięcie kasy z rynku - czy faktycznie obecne ceny akcji są znacznie niedowartościowane... Oczywiście nie omieszkam się pochwalić trafną analizą co do kierunku ruchu złotego - tak miałem rację i jestem z tego niesamowicie dumny!!!
25 marca - Dzień bezapelacyjnego Tryiumfu!!!! Mityczne 1600 przekroczone!! Dla mnie nie było ono mityczne nigdy... Teraz pozostaje tylko oczekiwać, czy druga część "przepowiedni" też zostanie zrealizowana... p.s. bawiło mnie jak w miarę upływu czasu "analitycy" zaczynali przebąkiwać o "możliwości" dojścia do 1600 - a nawet ostatnio któryś "wychylił" się z opinią o 1850 na horyzoncie.... Tak mam ochotę sarkastycznie skomentować: "no, niemożliwe....":)
Drugi kwietnia... I znowu okazuje się, że racja towarzyszy mi krok w krok!! Drobny ruch w dół spowodował wypełzanie naganiaczy spadku i innego żerującego na emocjach robactwa. Ale dzisiejszy i wczorajszy dzień znowu zaprzeczyły ich hiobowym wieściom o mocnym spadku, czy wręcz krachu!! Ciągle mamy do czynienia - jak uprzednio przewidziałem m- z efektem napiętych nerwów inwestorów.... Kiedy "uspokoją oddech" będziemy jechać do 1850- 2000 p-tów!!
Dziesiąty Kwietnia. Przebiliśmy 1780!!! Znikły postacie snujące wizje krachu - wszystkie! Analitycy mruczący do niedawna o "korekcie w trendzie spadkowym" nagle dostali objawienia i jak jeden mąż wołają: Hossa!!! Za co im płacą?? Czy wszyscy analitycy w tym kraju to faktycznie tylko "znajomi" lub "rodzina"?? No bo faktycznie wychodzi na to, że jestem jedynym który WIDZI co dzieje się na giełdzie!! A to przecież niemożliwe!! Wyobraźmy sobie, że zatrudniła mnie instytucja finansowa i w okresie od 1szego Marca do dziś stosowała się do moich przewidywań... Więc mam taką teorię, iż analitycy to jedynie etaty dla rodziny/znajomi lub maja oni dwie twarze. Jedną z danymi i analizami dla f-my w której są zatrudnieni a drugą dla "publicznośći". Przy czym publiczność słyszy tylko te wieści które maja ją skłonić do działań przynoszących zysk - ale instytucjom zatrudniajacym analityków. Wracając do sytuacji na GPW - udajemy się do poziomu który wyznaczyłem ze wszystkimi tego konsekwencjami:))
Indeks doszedł do 1811 i zatrzymał się marsz na północ. Pomyliłem sie w całej skali o 40 p-tów!! Ale i tak ciągle myślę, że osiągnięcie przestrzeni 1850 - 2000 powinno nastąpić!! To tylko przystanek.. Tym bardziej, że giełda nie poszła w kierunku obwieszczanym natychmiast przez "zawodowych" panikarzy. A wypełzli natychmiast - wszelkiego rodzaju klony Abacostam wieszczące gwałtowny spadek do 1200 i niżej!! Nawet śmiech jest zbyt ponury by ich ocenić... Co istotne - giełda jest silniejsza i wypełnia ją atmosfera opanowanych inwestorów. Świadczy o tym jej prawidłowa i przewidywalna reakcja na kolejne progi, wsparcia. Więc nie trudno było przewidzieć, że zatrzyma się w drodze do 1600 i odbije - co nastąpiło!! W ramach "p.s" wyrażam swój tradycyjny "podziw" dla hm.. analityków którzy potrafią jednego dnia zobaczyć spadek do 1500 aby następnego głosić marsz do 1900!! To przecież oszustwo wymierzone w czytelników/inwestorów!!! Za takie zagrywi powinni byc rozliczani!! Bo nie uwierzę, że człowiek któtremu płacą miesięcznie kwoty wywołujące zawrót głowy - nie potrafi zobaczyć na np. na AT wsparć i plecie o spadku do 1500.....