
|
2009-06-12 11:26
Odp.: Piwa!!!Mieszkanie (pokoj) placi mi- jeszcze- council. A czy sama? Wlasciwie to tak. Chociaz mam tu siostrzenca, ale tak, jakbym go wcale nie miala!!! Zero wsparcia, pomocy, porady, nie mowiac o jezyku, ktory zna doskonale, ale jest tak zdominowany i separowany przez czarna kurwe- niestety, ze az zal, iz tak sie chlop moze dac! Dluga historia, ponad dwuletnia dla mnie, a dla niego czteroletnia! Nie sa to tylko moje obserwacje. Przyjechal tu piec czy szesc lat temu razem z kilkoma swoimi przyjaciolmi i od kiedy ja poznal, sukcesywnie izolowala go od kolegow, a pozniej ode mnie. Teraz wbila go na bachora- tak, doslownie- i juz kompletnie jest zamkniety!!! Ja piernicze!!! Jak mozna tak sie dac ustawic!!! Byc tak bezwolnym! Moze jeszcze jej pyta o zgode, czy moze sie wysrac! Szkoda gadac. Przepraszam, ze sie zale. Pozdrawiam. Jola. |

Nie znasz, bo w Polsce go nie ma. Tu, gdzie mieszkam, jest tanie jak woda; jakies £ 3. To tak, jakby 3 zl.. czyli nic. U nas tyle placisz za piwo, a tu mozesz sie uwalic winem w promocji 2 za £5. Zreszta nie bede porownywac cen, bo to sie po prostu nie da. Za £20 nakupujesz caly wozek roznosci. Oczywiscie mowie o tych tanszych rzeczach, bo mozesz kupic najdrozsze i £20 wystarczy ci na pieprz do gowna! A to wino, to biale polwytrawne, ktore lubie, Piwo zreszta tez!!! Pozdrawiam wszystkich pijacych!!!
Zaraz,zaraz,ustalmy cos.Ja tez przebywam w Anglii.Wina najchetniej kupuje w ukladzie 3 za 10£.Funt jednak to piec zlotych wiec taka przekladnia jaka stosujesz sama w sobie nie istnieje.Natomiast mozna tak powiedziec kiedy sie W Anglii zarabia.Po paru wyplatach wszystko wydaje sie tanie.Moze z wyjatkiem mieszkan.
Z ostanio ustrzelonych okazji.Plyta cd AC/DC z zeszlego roku,wiec chyba ostatnia za 59 pensow,piwo Spitfire w kartoniku wyszlo po 90 pensow za butelke.Winyl Syda Barretta[Pink Floyd]"The MadcapLaughs"za 1£.Film z Sinatra"The Man With The Golden Arm" za...20 pensow-dvd.To tylko w tym tygodniu.
Owszem,gdy szukalem czegos dla corki na dzien dziecka,sparwe zalatwilem w NEXT-CIE.Ale chcialem cos jeszcze i wszedlem do monsuna...Uffff,raczej nie tym razem.Niby nic a piec razy drozej.
Dzis nie wypije Twego zdrowia bo jestem w pracy
Witam sasiada! Ja mieszkam w Portsmouth i najczesciej zakupy robie w ASDZIE, bo tania- czasem. Ja, Collins, nie przeliczam, ale porownuje, jak 1do 1, czyli tu 3 funty i w Polsce powinno byc podobnie przy podobnych zarobkach. Jak 1 do 1. Kiedys, gdy tu przyjechalam, a jest to juz ponad 2 lata, zdarzylo sie, ze nie mialam pieniedzy i pracy. Ostatnie grosze, jakies £ 1,5 wystarczyly mi jednak na smarowidlo, chleb i jakies tam gowno do chleba. Czy w naszym "cudownym", "wspanialym" kraju kupisz za 1,5 zl "AZ" tyle?! Nie! Na kartofle Ci nie starczy. Dlatego powtarzam- nie przeliczam, a porownuje, chociaz porownac sie nie da, jak sam wiesz. Dzis ja tez nie wypije Twego zdrowia, bo nie mam szmalu ani pracy! Cholera by to wziela! Zasilek tez mi zabrali i jestem totalnie na lodzie. Ale moze cos znajde. Mam nadzieje! Milej pracy.
Znajdziesz.Predzej czy pozniej.Wszystko to prawda co piszesz.Z tym ze ja utrzymuje rodzine w Polsce wiec przeliczanie jest naturalne.Ja mieszkam w spokojnym Watford kolo Londynu i co ciekawe,tez siedze tu nieco ponad dwa lata.A propos budzetu.Dzis wydalem 4.30£.Mam z tego obiad[z ziemniakami i pyszna zupa!]oraz ciasto do pracy ktorego,podobnie jak pomaranczy nie przejem.Starczylo tez na jednego zywca.Tak wiec mozemy sie rozkoszowac tym ile mozna ale...Zrob cos z robota bo bez niej nawet tu jest trudno.Trzymaj sie

Moze ja nie utrzymuje, ale wysylalam, gdy moglam. Niebagatelne kwoty rowniez- jakies 3 tys w jednym kawalku, nie liczac cotygodniowych, comiesiecznych wysylek. Szukam, skladam aplikacje, czekam i dupa. Gorzej, ze szmal sie konczy- ostatnie 15 £. Ale jakos to bedzie. Dzieki za wsparcie, a tego mi trzeba!!!
Sama tam jestes?No i co z mieszkaniem?Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie to jedyna droga rzecz
Mieszkanie (pokoj) placi mi- jeszcze- council. A czy sama? Wlasciwie to tak. Chociaz mam tu siostrzenca, ale tak, jakbym go wcale nie miala!!! Zero wsparcia, pomocy, porady, nie mowiac o jezyku, ktory zna doskonale, ale jest tak zdominowany i separowany przez czarna kurwe- niestety, ze az zal, iz tak sie chlop moze dac! Dluga historia, ponad dwuletnia dla mnie, a dla niego czteroletnia! Nie sa to tylko moje obserwacje. Przyjechal tu piec czy szesc lat temu razem z kilkoma swoimi przyjaciolmi i od kiedy ja poznal, sukcesywnie izolowala go od kolegow, a pozniej ode mnie. Teraz wbila go na bachora- tak, doslownie- i juz kompletnie jest zamkniety!!! Ja piernicze!!! Jak mozna tak sie dac ustawic!!! Byc tak bezwolnym! Moze jeszcze jej pyta o zgode, czy moze sie wysrac! Szkoda gadac. Przepraszam, ze sie zale. Pozdrawiam. Jola.
Co za dzien?Dzis tylko~Peggy Brown,napisala do mnie cos pogodnego...A u Ciebie co zdanie to problem.Po pierwsze nie przepraszaj bo jak cos lezy na sercu to czym predzej to wywal bo sie udusisz.Mowie Ci to jako rasowy strzelec i malo jest rzeczy w zyciu ktorych jestem az tak pewien.
Kiedy tu przyjechalem,juz w pierwszym tygodniu jakas czarna malpa w tv domagala sie zakazu wjazdu Polakow bo coraz ciasniej jest w szkolach i przedszkolach.To byl dla mnie sygnal.Coz,to nie nasz kraj i jak oni chca sobie ten wrzod pielegnowac to nic nam do tego.Jestesmy tu goscmi.Ale fakt pozostaje faktem.Na czarnych tzeba uwazac zawsze i wszedzie!Tak oczywiscie moze zachowac sie kazda wydra ale dlaczego o tym nie slyszalem?I dlaczego slysze po raz kolejny ze to czarnuch namieszal?Wczoraj w wiadomosciach[nie slyszalem od poczatku]pokazali zdjecie trzech czarnych smieci ktorzy zabili bielego nastolatka na ulicy...
Mimo wszystko jednak Twoj sistrzeniec troche chyba stracil jaja.Wszystko rozumiem ale sa granice.Nie mozesz sie z nim nawet porozumiec?Nie ma komorki?
Heh,przyznam ze nie lapie jakim cudem council za Ciebie buli za mieszkanie.Mi nie chcieli nawet taxa obnizyc ani dofinansowac...Moze za dobrze mi sie tu powodzi?
Tak czy siak robota w TWOIM PRZYPADKU JEST NAJWAZNIEJSZA.Czy przyjechalas tu tak sobie czy mialas jakis kontrakt albo licencje?Jak stoisz z jezykiem?Sprobuj np.zrobic licencje SIA na security.Permanentnie poszukuja ludzi.Jak dobrze trafisz to masz duuuuzy spokoj.Oczywiscie majatku na tym nie zrobisz ale zdaje sie ze teraz nie o majatek chodzi...
Wkurza mnie ten Twoj siostrzeniec.Jest tu od pieciu lat to i dawno temu mogl byc ustawiony.I to jeszcze z jezykiem perfect!
Jak dlugo masz jeszcze spokoj z mieszkaniem?Bo robi sie nie wesolo chyba...
Bede o Tobie dzis pamietal.Mam wolne i zaraz ide po browarka do jedynego normalnego sklepu u ciapasow w okolicy.Goscie chyba z Indii ale w porzadku.Trzymaj sie!
To wypij za moje zdrowko!; ja za Twoje wlasnie wychylam! Zdrowka- z dalekiego swiata- Ci zycze!