
|
2012-01-22 09:22
Temat: (0 postów)
Irena JarockaNigdy nie przepadalem za jej repertuarem.To byl taki pop radiowo dancingowy...Niekiedy okraszony wlasnymi wersjami zachodnich przebojow [np.Kocha sie raz,z repertuaru francuskiego duetu Stone et Eric Chardin].Jednak te piosenki czasem blache,w innych rekach bylyby niemilosiernymi knotami.Kiedy jednak spiewala Jarocka,cos sie zmienialo.Jakas chemia?Nie wiem jak to nazwac... Byla kims z kim lubilo sie przebywac.Chocby byla to "lacznosc"jedynie przez ekran telewizora...Zawsze piekna,zawsze elegancka,zawsze pogodna...Wnosila do naszej piosenki cos ekskluzywnego,niepowtarzalnego...Mysle ze dzialala na sluchaczy w podobny sposob jak niegdys Anna Jantar.Bardzo dzisiaj brak takich slonecznych ludzi.I bardzo niewielu jest artystow w swiecie muzyki pop,tak konsekwentnie robiacych swoje,w bezpretensjonalny i wiarygodny sposob... Gleboki uklon,pani Ireno!!! |
