Kategorie: Rodzina i dzieci / Wychowanie dzieci
Forum: Wychowanie bezstresowe. (272 posty)
założyciel: Pudlis | moderator: Pudlis  | data utworzenia: 2009-01-08 16:51

Temat: Jestem na nie ... (121 postów)
autor: snappy_kama
OFFLINE
Liczba wpisów:
8
Na forum od: 2009-10-06
  zobacz wizytówkę
2010-05-08 14:14

Odp.: Jestem na nie ...

Idź się lecz....

odpowiedz
Sortuj według:
  • snappy_kama *, 2009-10-31 22:23
    Jestem na nie ...

    Nie mam dzieci ale patrząc na znajomych i na ludzi, którzy wychowują bezstresowo swoje dzieci zastanawiam się co z nich wyrośnie kiedy juz tak dokazują. Przykładów jest mnóstwo. Np. Mama z 4 letnią córką na zakupach ... kupuje jej kurtkę ... jest dobra i wg mamy fajna. Dziecko ją krytykuje i robi sceny że jej się nie podoba ... Mama odchodzi i szuka czegoś co spodoba się córce .. No sorry ja byłam zadowolona z każdej rzeczy, nawet poźniej gdy miałam naście lat cieszyłam się choćby z 10 zł które dostałam na jakieś wydatki. Nie było u nas biedy ale rodzice szybko nauczyli mnie samodzielności i wielu inspracji. Miałam określony czas jak nie wróciłam punktualnie - szlaban. Czasami lanie i krzyki. Owszem nie jestem za biciem dzieci bo to gromadzi strach. Tak samo nadmierne krzyki czy wygórowane oczekiwania. Dziecko wtedy notorycznie kłamie bo boi się przyznać do czegoś. Chce uniknąć kary bądź lania . Ostatni raz dostałam lanie w podstawówce kiedy rodzice poszli na zebranie wiedziałam że będzie manto jak wrócą. Przeskrobałam i nie przyznałam się do tego - bałam się. Ubrałam 20 par majtek i czekałam na powrót rodziców :) Jak zobaczyli moją pupę wybuchneli śmiechem, wtedy zorientowali się, że musi to sprawiać mi ogromny ból ... Ale przysłowiowego klapsa trzeba dać kiedy trzeba. A zamiast krzyku po prostu rozmawiać i tłumaczyć. Nie można przeciez na wszystko pozwalać.

    Popatrzmy na niektóre dziewczyny w wieku 15-16 lat.. Odmalowane, rewia mody i na balety. Piją, zażywają ... a później dziwne że są gwałty albo dzieci rodzą dzieci. Przepraszam nie chcę nikogo urazić ale beztresowe wychowanie niestety prowadzi do wiekszych wymagań dziecka, które nie liczy siez pieniądzem, z szacunkiem do rodzica ... W sumie prawda też jest taka, że jakbyśmy dzieci nie wychowali, pójdą do szkoły, na podwórko ... podłapią co nieco. Nie jednego "wychowała" ulica. A to już zależy od charakteru dziecka, czy jest wpływowe i podatne na zachowania innych....

    zgłoś do moderacji
        • ~buli, 2010-05-08 14:10
          Odp.:klaps? owszem!!!

          do -alexa- : jezu ty sie zastanow co piszesz!!! jestes chyba uposledzona umyslowo.sama chyba powinnas wziasc ksiazke o wychowaniu i pierd...c sie nia w glowe. tlumacz dziecku 2 razy ze nie moze wychodzic na jezdnie. prosze bardzo. tylko ze jezeli za trzecim razem nie dasz rady go utrzymac to?? przejedzie go samochod... hmmm.... to bylaby twoja wina!!! to ty bylabys odpowiedzialna za to co sie stalo!!jak sama napisalas. tylko ze wiesz co? trzymanie dziecka na sile za reke tez moze jakis kret podobny do ciebie zinterpretowac za maltretowanie.... a klaps.nikt nie mowi tu o zakatowaniu dzieciaka tylko o tym zeby poczulo ze pewnych rzeczy nie nalezy robic i ze to dorosly ma racje. nie dorosly ma sile bo potrafi przylozyc tylko dorosly ma racje!!! dzieciak bedzie plakal bo go zaboli ale wiecej na jezdnie nie wkroczy bo bedzie sie bal o tylek. mysle ze lepiej jest jak maly poczuje strach niz kolo po glowie.... to drastyczny przyklad ale jest tu mowa o zyciu dzieciaka nie lalki na baterie. wiec mysle ze czasami lepiej jest wybrac mniejsze zlo. mam 24 lata i nieraz dostalam. niestety czasami nieslusznie bo... cos tam. ale pamietam razy gdzie rodzice naprawde mieli racje zeby mi przylozyc. nigdy nie popelnilam drugi raz tego samego bledu bo sie poprostu balam i wiem z perspektywy lat ze za to moge im dzis podziekowac.

          tylko ze bardzo trudno jest rozgraniczyc co zasluguje na klapsa a co nie.

          nie podejmuje tu tematu rozmow z dzieckiem co jest oczywiste bo by mi braklo kartki?! :P ktos napisal ze to zalezy od charakteru i dziecka i rodzicow i mial racje.

          ps. nikogo nie chcialam urazic ani nazucic swych pogladow

          troche mi emocje juz opadly :) pozdr

          zgłoś do moderacji
        • ekspert_specjalista , 2010-05-08 14:14
          Odp.: Jestem na nie ...

          Idź się lecz....

          zgłoś do moderacji
        • ~Jacek, 2010-05-08 15:19
          Odp.: Jestem na nie ...

          Siemka aleksa!

          Masz kur..a racje. widać po nawijce ze stara z ciebie dupa ale czaisz baze. dzieci nie wolno bić ani ani na nich krzyczeć. to kr..a winno być karane dla takich jareckich jedyne miejsce jest w pierdlu. Moi starzy też chcieli mnie wychowywać pżez bicie ale ich kr..a szybko odzwyczaiłem. stary mi nie chciał kupic bryki to mu zjarałem jego. musiałabyś go widzieć jak się wku..wił, aleczegoś sie nauczył. Teraz mam z nim spokój zapierdala aż milo i kiedy chc chajcu to musi mi dać a ajk nie to załapie sie na wpierdol odemnie i kumpli. ja sie na świat nie prosiłem. Jak mnie chiał mieć z matką to niech teraz ponoszą tego skutki, i niech sie cieszą że ich jeszcze nie zajeb m podczas snu. Wapniaków czeba wychować.

          Pozdro ! i narka sie jeszcze odezwie

          zgłoś do moderacji
        • ~ola, 2010-05-08 15:21
          Odp.: Jestem na nie ...

          Jeaszcze nikomu nie zaszkodził klaps.Ludzie nikt przecież nie mówi o laniu pasem dzieci ,czy jakimś strasznym biciu...Przecież nie możemy pozwolić aby nasze maluchy robiłu co chcialy,bo np.w takich bucikach nie będą chodziły albo tego nie założą bo coś tam..Zgadzam się ,trzeba dużo rozmawiać z naszymi dziećmi,tłumaczyć im co wolno a co nie.Jak teraz pozwolimy im robić co zechcą to co będzie jak będą miały kilkanaście lat.Nie biję swojego dziecka ,,kiedyś dostałam od mamy klapa w tyłek i nic mi się nie stało.

          zgłoś do moderacji
      • ~ja, 2010-05-08 14:16
        Odp.: Jestem na nie ...

        "Ten klaps był dany z rozwagą i miłością oraz dbałością o zdrowie i życie dziecka." Hej koleś, zakochałam się w tobie. Mogę ci to okazać jednym mocnym kopniakiem w głowę. Będziesz wtedy zdrowo żył!!! Pozdrawiam!

        zgłoś do moderacji
      • ~tata, 2010-05-08 16:02
        Odp.: Jestem na nie ...

        I już widać, że byłeś "bezstresowo wychowywany".

        zgłoś do moderacji
    • ~Ewelina, 2010-05-08 15:14
      Odp.: Jestem na nie ...

      ale ameryke odkrylas, jak sobie czlowiek dziecko wychowa tak bedzie mial, i tak ono mu odplaci w przyszlosci, przeciez wiadomo, ze nikt nie jest dla dzieci wiekszym autorytetem niz rodzice

      zgłoś do moderacji
    • ~Ewelina, 2010-05-08 15:14
      Odp.: Jestem na nie ...

      ale ameryke odkrylas, jak sobie czlowiek dziecko wychowa tak bedzie mial, i tak ono mu odplaci w przyszlosci, przeciez wiadomo, ze nikt nie jest dla dzieci wiekszym autorytetem niz rodzice

      zgłoś do moderacji
    • ~Gosik, 2010-05-08 13:28
      Odp.: Jestem na nie ...

      Czy jakakolwiek przemoc może być usprawiedliwiona?

      Jestem przeciwna bezstresowemu wychowaniu ale czy jesteśmy tak głupim narodem że tylko bić potrafimy? To, że nie można dzieciom na wszystko pozwalać nie znaczy że nie mam innego rozwiązania jak kary cielesne. Czy w pracy też bylibyście za wprowadzeniem systemu kar cielesnych dla niesfornych pracowników? Za spóźnienie 3 baty , za źle wykonaną robotę 15 batów ..... Chyba nawet zwolennikom klapsów to by się nie podobało.

      zgłoś do moderacji
      • ~dzieci spać, 2010-05-08 13:53
        Odp.: Jestem na nie ...

        Powiem ci dosadnie, bardzo głupi wywód. Znasz życie bezstresowe??? Nie? To czego chcesz nauczyć dziecka, czegoś czego nie ma? Przemoc jest w życiu obecna na każdym kroku, a zwłaszcza teraz. Ale najśmieszniejsze są przykłady podawane przez zbulwersowane dzieciątka. Baty dla pracowników! Dowiedz się że nie jeden by chciał, ale dużo gorszą kara jest zwolnienie z pracy

        zgłoś do moderacji
      • ~anna, 2010-05-08 15:13
        Odp.: Jestem na nie ...

        Ukazujesz właśnie bardzo wąskie myślenie ..... tym samym sugerowali się politycy ... poszerz horyzonty ponieważ masz bardzo małe pole widzenia . Jestem przeciwniczką bicia mam dwoje dzieci i również uważam że kara cielesna bywa zbędna , ale są momenty że klaps jest jedynym rozwiązaniem KLAPS nie bicie , znęcanie się czy katowanie

        zgłoś do moderacji
    • ~kiniajot, 2010-05-08 15:13
      Odp.: Jestem na nie ...

      Wiekszosc rodzicow widzi tylko dwa sposoby na wychowanie dzieci.

      Trzymanie kontroli nad dzieckiem i co za tym idzie przemoc lub uleganie dzieciom, czyli tzw. bezstreso wychowanie. Niestety oba te modele sa bledne. Dzieci, ktore sa wychowywane w pierwszy sposob czesto zamykaja sie w sobie, powoli nie akceptuja swoich rodzicow i nie kiedy uciekaja z domu. Drugi model przyczynia sie do tego, co wiekszosc z Panstwa juz zauwazyla, do braku poszanowania innych ludzi.

      Jest jednak trzeci sposob stworzny w latach 60 przez Thomasa Gordona znanego amerykanskiego psychoterapeute. Dzieki tej metodzie mozna uniknac obu, wyzej wymienionych skrajnych sposobów wychowywania dzieci.

      zgłoś do moderacji
    • ~luk_18, 2010-05-08 15:04
      Odp.: Jestem na nie ...

      Tutaj niektórzy powołują się na psychologów czy studnia psychologiczne i widać jak naprawdę się znają - psychologie mówią "NIE MA BEZSTRESOWEGO WYCHOWANIA!". Nie jestem jakoś za biciem, ale jeśli dziecko wie, że może otrzymać klapsa czy karę za coś, czego nie powinno zrobić to nie zrobi tego - to się nazywa wyznaczanie granic. Jeśli dziecko nie ma wyznaczonych granic od małego to potem w wieku 14-15 lat robi co chce. Znam jeden przykład - matka wychowywała na biciu, karach, krzyku, ojciec natomiast na przyzwalaniu. I kiedy dziecko chciało wyjść a matka nie pozwoliła to szło do ojca, ojciec pozwolił i dziecko wychodziło.... Co to w ogóle za metoda? Uważam, że tu otwiera kolejna bardzo ważna kwestia - wspólne wychowywanie dzieci, a nie tylko przez jednego z rodziców... Bardzo ważny jest szacunek do rodzica i z drugiej strony rodzic musi wiedzieć, że bardzo ważne jest aby był przykładem dla dziecka np: ojciec alkoholik bądź matka alkoholiczka na pewno nie są dobrym przykładem wychowawczym....

      Dobra... mógłbym napisać chyba ksiażkę na ten temat, ale to nie tutaj...:D

      Sumując: nie ma bezstresowego wychowywania i dziecko musi czasem otrzymać klapsa bądź karę żeby miało granicę.

      zgłoś do moderacji
    • ~jadwiga5000, 2010-05-08 14:59
      Odp.: Jestem na nie ...

      ja tylko raz uderzyłam moją córkę ,wtedy czułam się tak podle że zakopałabym się pod ziemię

      zgłoś do moderacji
    • ~dziewczonka, 2010-05-08 14:53
      Odp.: Jestem na nie ...

      HMM, sprawa klapsów to bardzo trudny temat, zawsze znajdzie się głos za i przeciw. Ja powiem tak miał wykłady z fantastyczną Panią psycholog z tytułami z dużym doświadczeniem zawodowym i życiowym zresztą też. Zapytana kiedyś o klapsy oraz czy sama stosowała w wychowaniu własnych dzieci po krótkim zastanowieniu odpowiedziała, że ma dwóch dorosłych wspaniałych synów i żaden z nich nie powiedział jej, że wyszło mu to na złe.

      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów

      zgłoś do moderacji
    • ~lucypek, 2010-05-08 14:49
      Odp.: Jestem na nie ...

      Nie mylcie wychowania bezstresowego z antywychowaniem,czyli olewaniem obowiązków rodzicielskich.Bić nie wolno!!! I udawć ,że nie ma problemu, jak dzieciak przekracza wszelkie granice,zagraża sobie i innym,też nie wolno.Bicie jest dowodem niedojrzołości emocjonalnej,tchórzostwa,prostactwa i bezradności oraz braku wiedzy o wychowaniu.BITY BĘDZIE BIŁ.

      zgłoś do moderacji
    • ~lucypek, 2010-05-08 14:49
      Odp.: Jestem na nie ...

      Nie mylcie wychowania bezstresowego z antywychowaniem,czyli olewaniem obowiązków rodzicielskich.Bić nie wolno!!! I udawć ,że nie ma problemu, jak dzieciak przekracza wszelkie granice,zagraża sobie i innym,też nie wolno.Bicie jest dowodem niedojrzołości emocjonalnej,tchórzostwa,prostactwa i bezradności oraz braku wiedzy o wychowaniu.BITY BĘDZIE BIŁ.

      zgłoś do moderacji
    • ~magdalenka 58, 2010-05-08 14:03
      Odp.: Jestem na nie ...

      a bic i patrzec czy rowno puchnie.

      Obesrance te dzieciaki rozwydrzone.

      Jak beda mialy zakaz i w dupe to zawsze beda pamietac o tym co dobre a co zle.

      zgłoś do moderacji
    • ~Simon, 2010-05-08 14:00
      Odp.: Jestem na nie ...

      Bardzo ciekawy artykul, dobrze napisany i zgadzam sie z toba w zupelnosci. :D:D:D

      zgłoś do moderacji
    • ~anonim, 2010-05-08 11:02
      Odp.: Jestem na nie ...

      Współczuję wam i waszym dzieciom! Dzieci bić nie wolno jest to człowiek jak każdy inny tyle że słabszy którego należy nauczyć rzeczy dobrych a nie przemocy ! Kiedy staracie się wytłumaczyć coś osobie dorosłej również ją bijecie ? Przemoc rodzi przemoc a ten przysłowiowy klaps to nic innego jak najłatwiejsze wyjście z sytuacji wiedząc że mamy przewagę cielesną nad dzieckiem używamy najłatwiejszych rozwiązań zamiast porozmawiać lub wymyślić jakąś ambitniejszą karę dla dziecka niż pasek. Liczcie się z tym że takie dziecko kiedyś dorośnie i kto wie czy w stosunku do was nie wymierzy takiej kary kiedy będziecie mieć odmienne zdanie .... pomyślcie o tym ... Pozdrawiam

      zgłoś do moderacji