

Chcecie zobaczyć co robią w wolnym czasie nasi politycy ?
http://pordubitz.org/1/wiadomosci.onet.pl/
Skandalem jest naciąganie ludzi na kasę używając takich podłych chwytów.
Ludzka pazerność nie zna chyba granic. Nie wstyd ci monddd?
Dla mnie jesteś prymitywnym naciągaczem i oszustem. tfu
Polscy POlitycy są na świeczniku, a więc tym bardziej powinni dawać przykład.
Oni dają przykład jak kłamać, kraść i szczuć niewygodnych, a PO wyborach bardzo szybko zapominać o obietnicach.
Orzeł z tym zapominaniem o obietnicach wyborczych masz sporo racji. Nie znam polskich polityków zbyt dobrze, bo już od ponad dwudziestu lat nie mieszkam w Polsce. Pamiętam jednak, że był taki jeden malutki polityk. W czasie kampanii wyborczej obiecywał wszystkim i wszystko. Po wyborach mówił, że nie wiedział co gada, bo był na prochach. No i jak im wierzyć?
Pamiętam obietnice Wałęsy, obietnice Kwaśniewskiego, obietnice Millera, obietnice Kaczyńskiego i obietnice Tuska.
Na miano kłamca nad kłamcami zdecydowanie zasługuje Donald Tusk.
jakie konkretnie obietnice masz na mysli? jest na foryum taki jeden tusek/klamcusek i nie potrafi mi na takie pytanie odpowiedziec od 20 (identycznych nawiasem mówiąc) wpisów.
Lech Wałęsa --- demokracja i demokracja.
Aleksander Kwaśniewski --- praca i mieszkania na wiosnę [został wybrany w 1995 a w styczniu lub lutym 1996 było prawie lato, z pominięciem wiosny]. Natomiast w wywiadzie pół roku później stwierdził bardzo cynicznie, że "kiełbaska wyborcza wyblakła".
Lech Kaczyński --- 4 RP. Wcale się nie dziwię, sam nie mógł i miał przeciwko sobie dziennikarzynów usłużnych Donaldowi Tuskowi.
Wreszcie Donald Tusk o przydomku Kłamczuszek --- składał tak wiele obietnic, że szkoda pisania aby je wymieniać wszystkie. Zrealizowanych praktycznie żadnych. ....Jednak od początku konsekwentnie realizuje tylko jedynie jedną, niedopuszczanie opozycji do władzy
Lech Wałęsa obiecywał każdemu polakowi po 100 mln.
Wałęsa gdzie moje pieniądze ?
,
2012-05-07 13:52 ja ci dam, jak sam nie potrafisz zarobic
No i zobacz robisz to samo co tamten smieszny człowieczek Waęsa obiecywał demokrację mówisz, no i co? Chyba ją dostaliśmy , Kwasniewskiego pomińmy, biedny kaczynski miał takie dobre chęci ale mu wszystko dziennikarze popsuli (no co za pech, szkoda tylko że nie pamietasz jak propisowska była w tamtych czasach publiczna telewizja np) a o Tusku - no nie potrafisz podac żadnej konkretnej tej obietnicy? No niesamowite. Co do niedopuszczania opozycji do władzy to o co chodzi? Opozycji do władzy nie dopuści naród bo ma juz dosyc wariatów.
Ta jego [Wałęsy] "demokracja" [szkoda słów], to może lepiej że go nie wybrali powtórnie.
Wałęsa nie nadawał się na prezydenta, był dobry jako przewodniczący Solidarności.
a niby dlaczego? Za czasów wałęsy (mozna tak powiedzieć o tyle że był jedynym prezydentem za czasów konstytucji która dawała mu całkiem spory wpływ na realna politykę) zrobiono chyba ogromna pracę na rzecz wprowadzania demokracji, nie bardzo rozumiem czemu mozna miec w tej kwestii watpliwości. Rozumiem ze można sie czepiac zbyt szybkiej lub zbyt wolnej transformacji i jasne tu mozna podyskutowac ale ogólnie były to fundamentalne zmiany i chyba na swój sposób przełomowe lata, chyba czas pomału to doceniac.
uhahahahahaha
Rozśmieszyłeś mnie z rana ["Za czasów wałęsy ... zrobiono chyba ogromna pracę na rzecz wprowadzania demokracji].
Nic to dzięki za ubaw.
no chyba tak, a czemu się z tym nie zgadzasz? ustawodawstwo, początek samorzadowej, wprowadzenie waluty na światowy rynek, giełda, prywatyzacja, a według ciebie czemu jest inaczej niz napisałem?
Wałęsa prezydent [śmiechu warte].
1. Wałęsa tego nie robił, tylko całe sztaby ekonomistów i ekspertów [i taki jeszcze Balcerowicz znienawidzony przez Leppera].
2. Wymiana waluty na PLN, to się zgodzę, ale to było potrzebne by zmiejszyć liczbę zer w operacjach finansowych 1:10.000zł. Był jeszcze taki Grabski, który zastąpił polską markę polskim złotym. Stara historia. Teraz trzeba było zrobić to samo, by znów ustabilizować polską walutę.
3. Giełda, jest praktycznie wszędzie nawet w Ghanie, Mozambiku, Australi...
4. Prywatyzacja to już się nie zgodzę. Rozprzedali majątek narodowy za bezcen [nawiasem mówiąc wypracowany przez pokolenia polaków].
ad 1) chyba normalne że prezydent nie robi wszystkiego i ma od tego swoich ludzi, nie musi sie tez na wszystkim znać. Nie zapominaj tez że jak pisałem wczesniej prezydentura Wałęsy była zupełnie inna bo według tamtego ustawodawstwa prezydent miał naprawde realną władze a pózniej juz raczej nie.
ad 2) tak tylko nawiasem mówiąc reforma walutowa Grabskiego w niczym nie przypominała zmianę z lat 90-tych
3) gieda jest wszedzie ale w PRL jej nie było
4) Prywatyzacja była jedynym sposobem sfinansowania skoku cywilizacyjnego jaki przeszlismy przez te 20 lat. Nie ma innego sposobu i jest to najlepszy sposób wykorzystania tego majątku. A chyba nie powiesz ze nie przeszlismy skoku cywilizacyjnego. Ja dobrze pamietam komunę i pamietam jak wtedy wygladał kraj, jak wygladali ludzie, jak niczego nie było i jak wszyscy byli biedni. Nie mów mi że nie widzisz zmiany na lepsze. (np ja bywam non stop w gdańsku poznaniu krakowie a w warszawie mieszkam ale we wrocławiu który nawiasem mówiąc jest po prostu najpiekniejszy na świecie nie byłem do tam mniej wiecej 2005r. przez 15 lat - i porównałem sobie to co widziałem w roku 90 i 2005 - w Polsce wszystko zmienio sie na plus (a już na pewno z wygladu) tak jakby wszystko zostało pokolorowane.)
Kwaśniewski na pewno prezentował się o całe niebo lepiej od "głównego elektryka kraju".
Niewybaczalne co zrobił, to w ostatnich dniach swojego urzędowania ułaskawił swojego kumpla za przekręty.
Kwasniewski był juz prezydentem na innych zasadach. Po wałesie jako o rządzących trzeba by mwić juz o premierach. Ale prawda - dobrze sie prezentowal na spotkaniach, dawał rządzic rzadom i nie wetował wszystkiego jak popadnie (jak np prezydent kaczyński) chociaz kwaśniewski tez próbował się siłowac z premierami i naginać konstytucję. W praktyce powinno byc tak ze prezydent tylko reprezentuje "panuje a nie rządzi"
Nie tak całkiem, koleś.
Kwaśniewski nie blokował "swoim" ...ale premierowi [ŁO].Buzowi już tak.