
|
~miroslaw krupinski
![]() OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
zaproś do znajomych obserwuj profil zobacz wizytówkę |
2008-07-04 02:45
wspomnienia sprzed lat...Sliczna fotka. I przypomina mi okres mojej dziecinnej konfuzji, ktory trwal kilka lat i zaowocowal legenda rodzinna. Kiedy mialem ze trzy lata, a bylo to na lwowskim etapie ucieczki z UPO-wskiego Wolynia - rodzice pokazali mi jedna z nielicznych uratowanych ksiazek, gdzie byla ilustracja "pogrzeb Marszalka". Zwloki w otwartej trumnie jechaly na okrytej flagami lawecie i strasznie mi sie to podobalo. Jedyny problem jaki mialem to bylo ze w dziecinnym zasobie slow slowo "laweta" przez dlugi czas mylila mi sie ze slowem "lewatywa". I kiedys - zapewne nie raz, poprosilem rodzicow - pokazcie mi "marszalka na lewatywie" - co pomimo naszego kresowego patriotyzmu przez lata cale zostalo w rodzinie celebrowanym zartem... (z mojej ksiazki "Zywot Czlowieczy"). / Miroslaw Krupinski |
