

Kazdy ma inne wspomnienia.Ale na ogol je ma.Nawet jesli ma 20 pare lat, z zespolem zetknal sie choc raz..No chyba ze sie myle.A jesli tak to chetnie odpowiem na jakies pytania
Moi dziadkowie byli kiedyą na ich koncercie - tak na nich wpłynęli że babcia zamiast mi czytać bajki jak byłam mała to mi śpiewała piosenki Beatlesów:) teraz mam do nich taki szacunek, że wkurza mnie jak ktoś ściąga nielegalnie ich piosenki...od tego są już przecież legalne możliwości...halo, takiemu zespołowi nie skąpcie!!!
mimo ceny...
http://forum.wp.pl/uid,1263064,fullText,1,fid,966,tid,52311,pid,31383331,temat.html
oczywiscie chodzilo mi o ten filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=-57pSjBmBUA&feature=youtu.be
Niestety to jest walka z wiatrakami.I chyba wszystkiemu winne sa wysokie ceny plyt.Ale bywa tez i jasniej w tym tunelu.Ostatnio w Anglii,ich plyty,objela przedswiateczna obnizka.Kazdy pojedynczy album,okraszony dodatkowym materialem dokumentalnym,kosztuje £8.Jedynie bialy album [ktory tez potanial] jest drozszy.Bodaj £12
Mam takie wesole wspomnienie.Mialem chyba 8 lat.Lech gral w drugiej lidze.Poszedlem z ojcem kolegi oraz nim samym na mecz a na stadionie od samego poczatku niemal spiewano:wgore serca niech zwycieza Lech!I bylo to na melodie Yellow Submarine,The Beatles.Wtedy to juz wiedzialem,tak ze to nie bylo wcale pierwsze wspomnienie...
Mój syn jest wiernym kibicem Lecha, jeździ do Poznania na prawie każdy mecz, chociaż od nas jest dość daleko. Ale właściwie nie o tym chciałam - zapytam go, co teraz się śpiewa na takich meczach. A może dalej coś na melodię Beatlesów?
no...fajnie..:-) hmmm tzn. nie myślałam,że Ty też..Dorotko... chyba gdzieś z Wielkopolski.,a nawiasem mówiąc ja też Lechowi kiedyś kibicowałam,dziś przyznam,że sport ogólnie w niełaski u mnie poszedł z chwilą,gdy dostrzegłam,iż fair play zasada w nim nie obowiązuje,a z chwilą,gdy sędzia ligowy moje spostrzeżenia potwierdził...całkowicie dałam sobie luz z kibicowaniem... no,a w Poznaniu na dziś mam praktycznie całą poza synami i mną rodzinę..-mama,siostra,brat... ja zaś 100 od mieszkam..na południe..póki co..Pozdro..
co do wspomnień zaś dodam,że nawet mój starszy brat nie był takim kibicem jak ja w wieku lat kilku-do ...hmmm do kilkunastu lat wstecz... Jako dzieciak i nastolatka z ojcem przed telewizją siedziałam gryząc paznokcie :-) gdy "nasi" grali lub na jakichkolwiek mistrzostwach czy olimpiadach uczestniczyli..kurde...nawet boks oglądałam..
Nie jestem z Wielkopolski, ale w Poznaniu mam rodzinę - siostrę mojej mamy i kuzynów ;) A ja często kibicuję zawodnikom w różnych dyscyplinach (nie mam zdecydowanie ulubionej), bo kręci mnie współzawodnictwo, ale tylko w sporcie - w życiu raczej nie...
Wiesz,napisałaś,że syn Twój wiernym kibicem Lecha jest,stąd mylna jak widać dedukcja moja :-)) To tylko potwierdza moje tezy,że pozory często mylą... :-) Pozdro..
Ja też myślę, że pozory mylą. Tylko jak nie dać się zwieść? Przeważnie nie od razu wiadomo, że to pozory...
często długo nie wiadomo co jest prawdą a co pozorem...czasem do końca życia tego się nie wie w jakiejś sprawie...różnie bywa...jak zatem nie dać się zwieść? nie odpowiem,bo nie wiem...tzn. po części..odpowiem-mieć oczy i uszy otwarte chyba tylko tyle albo aż tyle..Co nie znaczy,że czepiać się wszystkiego i być nadwrażliwym lub chorobliwie nieufnym,bo każdemu potknięcia się zdarzają,ale "pozerzy",bo zapewne takie "nie dać się zwieść" masz na myśli...pozerzy to ludzie o dwóch twarzach...nadepnij takiemu na odcisk,a maskę zrzuci...i nie daruje Ci tego,iż przez Ciebie to się stało...Tak myślę..
Wiesz, zrzuciłam już takim nadepnięciem na odcisk maskę pozerowi...może niejednemu nawet,ale jednemu szczególnie...i wiem ,czuję ile nienawiści z jego strony w mą płynie...choć wobec innych nadal pozorami gra...także pozory wobec mnie stosując w obecności innych-pozory szacunku...no cóż... ja tak nie potrafię,dlatego to ja jestem przez wielu jako "winna" postrzegana...
Zapytałam syna - podobno nawet jeszcze dzisiaj melodia Beatlesów pobrzmiewa na stadionach...
No prosze,krzepiace.Kibice Liverpoolu mogliby spiewac cos Beatlesow ale...oni akurat wypisali na swych sztandarach You'll never walk alone.Tez pieknie.Stary hit Gerry And The Pacemakers
Dzis Lech gra z Deportivo.Syn jedzie do Poznania?A wczoraj slyszalem kibicow Liverpool jak w czasie meczu z West Ham spiewali You'll Never Walk Alone.Ciary po plecach...Umnie dzis tez mecz.Watford gra w pucharze z Tottenham.Ale ja sie cieszenajbardziej z faktu iz udalo mi sie nabyc prawie za darmo cd Lennon Legend.Cena 70 pensow w sklepie typu second hand to rewelacja!Dzis sobie wreszcie to wszystko przypomne!Zaczyna sie od Imagine...
No to teraz będę nucić "Imagine"... Zazdroszczę Ci tego zakupu! A syn nie jedzie na ten mecz, bo w ubiegłym tygodniu byl na jakimś innym, a przesadzić nie może, bo musi gospodarować nie tylko pieniędzmi, ale i czasem ;)
Slusznie poniekad,ale szkoda.Mialbym pozniej jak sadze,dzieki Twemu przekazowi,wiadomosci z pierwszej reki.A ze bedzie sie dzialo to nie mam watpliwosci.Co do Lennona to wlasciwie wszystko jest na tej plycie z wyjatkiem...Woman Is The Nigger Of The World.Moze pamietasz?Akurat polskie radio spisywalo sie wowczas na piatke,wylawiajac ten kawalek z wsciekle lewackiego albumu Sometimes In New York.Znakomity muzycznie album splamiony zostal wyciem Yoko i calkowita lewacka anarchia ktorej John niestety ulegal.Czas jednak leczy i po latach na ZADNEJ skladance nie ma po tym albumie sladu!Niemniej polecam Ci goraco wyszukanie tej piosenki.To perelka!