Kategorie: Styl życia / Kobieta
Forum: sukces (836 postów), forum zamrożone
założyciel: Ines | moderator: Ines  , dorapeguest | data utworzenia: 2008-11-07 00:54

Temat: przyjmowanie pochwał (63 posty)
autor: guest
OFFLINE
Liczba wpisów:
15131
*****
Na forum od: 2008-08-23
  zobacz wizytówkę
2008-11-21 23:29 Temat: (63 posty)

przyjmowanie pochwał

Aż mnie dziw bierze, że taki wątek nie pojawił się na tym forum wcześniej.

Z sukcesami często idą w parze gratulacje.

Czy macie jakiekolwiek trudności z ich przyjmowaniem? Jeśli tak, to komu żmudniej to przychodzi; mężczyznom czy kobietom? A może nie ma różnicy?

Lubimy chwalić i być chwaleni, czy nie? Czy dopiero cudza pochwała przekonuje o wartości sukcesu, czy w ogóle tak nie jest?

Zapraszam do dyskusji!

Sortuj według:
  • guest *****, 2008-11-21 23:29
    przyjmowanie pochwał

    Aż mnie dziw bierze, że taki wątek nie pojawił się na tym forum wcześniej.

    Z sukcesami często idą w parze gratulacje.

    Czy macie jakiekolwiek trudności z ich przyjmowaniem? Jeśli tak, to komu żmudniej to przychodzi; mężczyznom czy kobietom? A może nie ma różnicy?

    Lubimy chwalić i być chwaleni, czy nie? Czy dopiero cudza pochwała przekonuje o wartości sukcesu, czy w ogóle tak nie jest?

    Zapraszam do dyskusji!

    zgłoś do moderacji
    • Pudlis *****, 2009-11-22 17:19
      Odp.: przyjmowanie pochwał

      Lubię pochwały, ale te taki skromne... Nie huczne, z gromadą ludzi, wykrzyczane, ale te malutkie wyszeptane na uszko na przykład...

      zgłoś do moderacji
    • collins01 *****, 2009-01-07 16:14
      Odp.: przyjmowanie pochwał

      Nie mam zadnych problemow z przyjmowaniem gratulacji.Zreszta wraz z zakonczeniem zycia zawodowego i sporym ograniczeniem towarzyskiego,powoli ten temat mnie nie dotyczy bo nie mam zadnych okazji by cos wykazywac lub zaslugiwac na pochwale.Procz oczywiscie zycia rodzinnego,gdzie przeciez i bura moze spotkac.Bo niby czemu nie?

      Tradycyjnie kotluje sie we mnie jak pojawia sie watek plci.Nie ma bowiem zadnej roznicy miedzy kobietami a mezczyznami w tej kwestii.Moim zdaniem oczywiscie[zeby mi znowu ktos do gardla nie doskoczyl!].Jest to kwestia osobowosci,charakteru,stosunku do zycia.

      Sadze ze kazdy lubi byc chwalony jesli na to zasluguje.Bo to jak docenienie wysilku.Jak sluszna nagroda.Jesli jednak ktos lubi by mu schlebiano bez powodu to dla mnie to jest raczej chore i nie warte pompowania tematu.Lepiej zmilczec...

      Wiekszosc ludzi ma w sobie czujnik i wie kiedy pochwala sie nalezy i kiedy wypowiada ja ktos serio.Dzieki temu doskonale zdaja sobie sprawe z wagi takich pochwal.Jesli np.ktos bzdurzy albo probuje schlebianiem cos wygrac to nie sadze by mozna bylo przywiazywac do tego wage

      zgłoś do moderacji
      • guest *****, 2009-01-07 20:18
        Odp.: przyjmowanie pochwał

        Myślę, że jednak ludzie mogą się łatwo łapać na lep pochwał i raczej są skłonni w nie wierzyć, pod warunkiem ,że nie jest to kompletna bzdura.

        A co do wątku płci. Jednak myślę, że mężczyźni mają łatwiej. Stereotyp kobiety to kwintesencja pokory i uległości, zaś mężczyzna to pionier i zdobywca. A zatem łatwiej i chętniej przychodzi mu chwalenie się i przypisywanie sobie różnych zasług.

        zgłoś do moderacji
        • collins01 *****, 2009-01-08 09:45
          Odp.: przyjmowanie pochwał

          No wlasnie,Stereotyp!Im dluzej sie rozgladam tym mniej widze w ludziach jakiejkolwiek pokory.A jesli pojawia sie uleglosc to raczej z wyboru.Oczywiscie ze z kobiety zakochanej,cala zbroja spada w piec minut ale czy z faceta nie?Pionier i zdobywca...Byc moze.Ktos musi ale dla mnie nie wazne kto.Natomiast chwalenie sie i przypisywanie zaslug...Przede wszystkim to zaden powod do dumy.I byc moze tupeciarzom latwiej.I jesli znowu nie widze powodu by mieszac w to plec[przynajmniej od rewolucji obyczajowej lat 60 lub,jesli ta juz nie przekonuje,od rewolty bezczelnosci i glupoty z pod znaku Spice Girls] to pewnie dlatego iz sam tego nigdy nie robilem.Inni pewno robili i beda robic[wystarczy poczytac cotygodniowe czytadelka imc prof.Srody by zobaczyc jakie reakcje wywoluje] i stad Twe przekonania,obserwacje.

          Zeby juz nie dzielic wlosa na czworo.Zawsze uwazalem ze plec nie powinna miec nic do rzeczy.Albo jestes w czyms dobry albo nie.Albo spelniasz wymogi,kryteria albo nie.Jak powiedzial Korwin-Mikke,kobiety dzis juz robia wszystko za wyjatkiem zawodu szambonurka[czym o malo nie sparalizowal emisji bo kamerzysta dostal ataku smiechu].Jesli chca,nie widze problemu.Jednak osobna sprawa jest czy ja lubie"kobiety na traktorach"czy w kopalniach.Otoz nie lubie.Tak samo jak nie lubie pan non stop palacych lub co gorsza,mlaskajacych guma!To sa jednak moje prywatne kryteria estetyczne i nic poza tym.Tak samo nie cierpie faceta w kalesonach i podkoszulku,lazacego po domu.Albo z drugiej strony,wypindrzonego delikacika ktorego oblicze niemal codziennie straszy na plotkarskich stronach wp.Chyba kazdy ma jakies kryteria.Mozna sie ich nawet kurczowo nie trzymac.Jednak nie przypominam sobie bym kiedys powiedzial ze kobiety to a mezczyzni tamto.Moze w sferze mentalnosci ale czy to az takie istotne?Powinnismy sie nawzajem wzbogacac i dbac o to by nie zacieraly sie za bardzo roznice miedzy nami a nie licytowac kto lepszy lub komu latwiej

          zgłoś do moderacji
          • guest *****, 2009-01-08 19:18
            Odp.: przyjmowanie pochwał

            Jest sporo racji w tym, co napisałeś. Szczególnie w puencie.

            Natomiast coś mi gdzieś świta, że to jednak mężczyźni częściej proszą o podwyżki (bo uważają, że im się należą) i... częściej je dostają.

            zgłoś do moderacji
            • collins01 *****, 2009-01-08 19:30
              Odp.: przyjmowanie pochwał

              Kazdy kto prosi o podwyzke uwaza ze mu sie nalezy.Kobieta takze.Inaczej nie ryzykowalby "zgrzytow".Swoja droga ciekawe.Nigdy nie zetknalem sie z sytuacja by prosba o podwyzke przyniosla oczekiwany skutek!A jednoczesnie przez cale zycie slysze ze jest to normalne zachowanie pracownikow[tzn.proszenie].Tak wiec nie moge sie do tego ustosunkowac

              zgłoś do moderacji
              • guest *****, 2009-01-08 20:18
                Odp.: przyjmowanie pochwał

                Sęk w tym, że kobiety ponoć właśnie rzadziej uważają, że im się należy;)

                zgłoś do moderacji
                • Ines *****, 2009-01-09 00:41
                  Odp.: przyjmowanie pochwał

                  Sadze, ze kobiety poprostu obawiaja sie w konsekwencji prosby o podwyzke zwolnienia z pracy. Wynika to czesto z faktu iz pracodawcy mniej chetnie zatrudniaja kobiety. Zawsze pada pytanie "a dzieci Pani ma ? ". Bo wiadomo jak chore to zwolnienie lekarskie itp. Czesto sa one duzo lepszymi pracownikami i znaja swoja wartosc, ale boja sie ryzykowac. P

                  zgłoś do moderacji
                  • guest *****, 2009-01-09 02:53
                    Odp.: przyjmowanie pochwał

                    Dokładnie. A a propos dzieci, to każda opcja jest zła. Jak ma, to będą chorowały. Jak nie ma, to... będzie miała...

                    zgłoś do moderacji
                • collins01 *****, 2009-01-09 08:57
                  Odp.: przyjmowanie pochwał

                  Z jednej strony nie moge sie wypowiadac za kobiety ale z drugiej strony,czy jestes pewna?A te wszystkie panie ktore tak chetnie sekunduja tym ktore"walcza o rownouprawnienie"?Ile to juz razy rozmaite autorytety glosily ze kobieta na tym samym stanowisku zarabia mniej niz mezczyzna i ze to jawna niesprawiedliwosc!?Jesli tak to oczywiscie ze to nie jest sprawiedliwe[przez 30 lat pracy,nigdy sie z tym nie zetknalem!]ale czy to wlasnie nie jest proba poprawienia swej sytuacji?Jakos nie moge sobie wyobrazic ze kobiety i to zdecydowanie w liczbie mnogiej,czuja sie kims jakby gorszym kto nie zasluguje...Wydaje mi sie wrecz ze gdybym cos takiego powiedzial glosno to musialbym sie salwowac ucieczka...

                  zgłoś do moderacji
                  • guest *****, 2009-01-09 17:04
                    Odp.: przyjmowanie pochwał

                    No to ja Ci w tajemnicy powiem, że czasem się łapię na myśleniu, że jestem w czymś gorsza. A jak się zastanawiam czemu, to dochodzę do wniosku, że mam ukryte przekonanie, że faceci są w danej sprawie lepsi.

                    Zupełnie irracjonalne, ale sama tego doświadczam:/

                    Nie, nie przyznaję się do tego chętnie...

                    Być może coś się w tej sprawie w społeczeństwie zmienia i jestem jedną z nielicznych, które tak mają, ale nie sądzę.

                    Mało tego, w społeczeństwie często się przewija pogląd, że mężczyźni w pewnych zawodach są po prostu lepsi. Jak spytasz dlaczego, to nie umieją wyjaśnić.

                    zgłoś do moderacji
                    • collins01 *****, 2009-01-09 18:07
                      Odp.: przyjmowanie pochwał

                      Intrygujace.Wyznaje zasade ze nic sie nie dzieje bez przyczyny ale w dalszym ciagu chyba tylko Ty znasz przyczyne[lub jestes blisko poznania].Zas watek drugi jest chyba jednak oczywisty.Podejrzewam ze facet gornik bedzie lepszy od kobiety bo jest silniejszy.Sa to jednak pojedyncze przypadki kiedy nie mozna miec watpliwosci.Na dluzsza mete generalizowanie nie ma sensu.Mialem kiedys dyrektorke w radiu.Wyjatkowa,zazdrosna ,histeryczna zolza.Ale czy to musi znaczyc ze inna nie bylaby lepsza?Oczywiscie nie musi.Moj dentysta od prawie 15 lat jest jedynym ktoremu ufam.Ale wiem ze dentystki tez potrafia byc swietne.Gdy technika jeszcze byla w powijakach,mialem w podstawowce swietna dentystke.Oczywiscie docenilem to po latach.Co rzeczywiscie zastanawia to dlaczego szefami kuchni sa prawie zawsze panowie?Ale pytanie to wynika raczej z podskornego przekonania ze kuchnia to krolestwo kobiet.A nz koniec powiem moze tak.Meskim"prezeniem muskulow"nie ma sie co przejmowac.Wiadomo ze to popisy,dziecinada,odwieczne pragnienie imponowania.Ale jesli w jakims przypadku rzeczywiscie maja racje i sa lepsi to warto pamietac ze przykladow mowiacych o tym ze kobieta sobie lepiej radzi tez mozna znalezc sporo.Zreszta czy ta"walka"kto lepszy ,w ogole ma sens?Dla mnie nie ma

                      zgłoś do moderacji
                      • guest *****, 2009-01-09 18:41
                        Odp.: przyjmowanie pochwał

                        Myślę, że jak uzyskam wgląd w tą przyczynę, to będzie dla mnie uwalniające doświadczenie.

                        Co do płci szefa, to jednak większość i mężczyzn i kobiet woli mieć szefa- mężczyznę.

                        Ja również mam dentystę- mężczyznę i jestem z niego bardzo zadowolona.

                        Ale co do takich profesji, to np. powszechny jest pogląd, że mężczyźni- ginekolodzy są lepsi od kobiet w tym fachu.

                        Ja nie wiem, czy to walka. Być może jesteśmy bliżej rozwikłania tej zagadki jeśli skupimy się na "prężeniu muskułów". Bo myślę, że ono ma po prostu ewolucyjne uzasadnienie.

                        Mężczyźni od wieków konkurowali i musieli imponować jeśli chcieli się mnożyć. Zaś kobiety winne były dbać o dobre relacje (nie prosić o podwyżkę, nie podpadać etc.).

                        zgłoś do moderacji
                        • collins01 *****, 2009-01-09 18:56
                          Odp.: przyjmowanie pochwał

                          Rzeczywiscie nie slyszalem o kobiecie ginekologu.Ciekawe...Co do ewolucyjnego znaczenia,nie wiem czy zauwazylas ale przypisalas kobiecie role dyplomaty.Nie chce wracac do tego co w nawiasie bo musialbym sie powtarzac.Ale owe dobre relacje rzeczywiscie moga byc polem do popisu.Jesli oczywiscie odrzucimy stereotypy.A w tym kontekscie sa one dla pan niezbyt mile.Plotkary,kopiace pod soba dolki,nie trawiace sie na wzajem.Z zawisci gotowe na kazdy rodzaj wojny...

                          Gdybym byl o tym przekonany moglbym przypomniec sobie jak to w liceum mialem dziewczyne w zenskiej klasie.A po roku inna z tej samej klasy.Inferno!Albo w firmie polonijnej 20 lat temu.Sprzataczka nienawidzila ksiegowych i vice versa.Ona plula im na okna,one z przeproszeniem,zalatwialy sie zamiast do klozetu to obok!A ze kibelki byly malutkie to do dzis sie zastanawiam jak wielka to musiala byc zlosc skoro wymagala od wykonawczyn az takiej"gimnastyki".I sama zobacz do czego to prowadzi!Nic tylko poczuc sie kims lepszym,majac takie doswiadczenia!Nie,nigdy nie przyloze reki do plciowych przepychanek

                          zgłoś do moderacji