

Witam Cię Piters... :) Mam prośbę: czy mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź, bo ja jestem gadułą, he, he... :))
Witam Cię Basiu :) Natura często nas w ten sposób zaskakuje, tylko trzeba umieć to złapać...
Naprawdę, moje koty tak wchodziły do domu, na wysokie pierwsze piętro, tyle, że one miały łatwiej, bo elewacja wyłożona była drewnem ...
Ten po murze na pewno miał trudniej, a moje słupki między tarasem a balkonem na piętrze ... musiałam wymienić, tak były "zrypane" przez pazurki ... ;)
Nie, musiały przecież dźwigać duży balkon, to wędrówki były dosyć częste, bo droga widocznie ciekawsza a koteczki ambitne ... ;) :)
jak to się mówi....chodziły swoimi drogami...a po wymianie ,co? Dalej chodzą tą drogą?
Ja jestem przebiegła ..., wymieniłam dom na inny, trzypoziomowy ! ;) Nie mogą już wchodzić po słupkach, bo ich nie ma, taras jest bardzo duży (92 m.) i wchodzą po schodach, a na balkon, jeśli im się zechce ... po ścianie z drewnianą elewacją, dla rozrywki, serio :)
???...po co Ci tyle przestrzeni? może wstawisz fotkę? Osobiście wolałbym coś parterowego ...no, chyba że lubisz ,biegać po schodach...:))
Przestrzeni czasami jest nawet za mało, lubią przyjeżdżać do mnie goście, którzy jakoś nie mogą uwierzyć, że wyjechałam z poprzedniego miejsca ...od nich . ;) Fotki mam, ale jeśli chcesz, to nie na otwartym forum, wybacz. :)