
|
2008-10-19 14:25
Temat: (48 postów)
Nienarodzone...Próbuję to pojąć próbuję zrozumieć Jak matka może maleństwo usunąć Jak może nie chcieć by się narodziło I każdego w koło do życia budziło. Przecież takie maleństwo kochane Pragnie być w życiu doceniane Nie każdy pojmuje nie każdy rozumie Że chociaż maleńkie to kochać umie Że czuje wszystko co się wokół dzieje I płacze w brzuszku serduszko mu drżeje Bo nie chce przecież być na śmierć skazane Przez własną matkę do Boga wysłane Pragnie na świecie tylko jednego Miłości rodziców i życia miłego Co powie matka do dziecka swojego Jakich słów użyje by zakryć ból jego? Nikt tego nie wie nikt nie zrozumie Że mimo maleńkie to cierpieć umie I cierpi ogromnie bo przecież to boli Że matka zabiła go z własnej woli Że chciała być sama na całe życie I cieszyć się sobą i własnym byciem Lecz wierzy ciągle że kiedyś zrozumie Jak bardzo go boli jak bardzo to czuje Ciągle przemawia do serca swej matki Nie zapomnij o mnie przyniosę ci kwiatki Kiedy obchodzić będziesz święto swoje Przyjdę do Ciebie to ja dziecko Twoje I powiem KOCHAM cię mamo kochana Chociaż jesteś na zawsze zbrodnią zbrukana Zabiłaś mnie z powodu złej woli Ale wiedziałaś dobrze jak bardzo to boli Jak bardzo mnie ranisz mamusiu moja Lecz taka właśnie była twoja wola I nie wiem dlaczego i nigdy nie zgadnę I tak już przed tobą nigdy nie upadnę Bo jestem w niebie na życzenie Twoje Tak bardzo złamane jest serduszko moje Nie wiem co czuję nie wiem co myślę Może na Dzień Matki kartkę Ci wyślę I przyjdę do Ciebie na paluszkach w nocy I zrobię wszystko co w mojej mocy Byś nie zapomniała o mnie mamuś moja To przecież ja ukochana córka Twoja Żeby nie było żadnych niejasności Kocham cię nadal tutaj z wysokości I Bóg Ci wybaczy tak mi powiedział On wie co robi on dobrze wiedział Że tak się stanie że tak się potoczy Już tak to wszystko dobrze ułożył Żyj sobie dalej mamo kochana Pozdrawiam Cię z nieba łzami zalana;) |

,
2008-10-21 22:35