

A ja go mam z serii dołączanej do GW... Ale to było już dość dawno, więc teraz tylko faktycznie pozostaje Ci allegro. Życzę udanych łowów... a potem niezapomnianej lektury... :))
Wszystko sie powywracalo!Zona znalazla mi te pozycje w antykwariacie,jedynym w Poznaniu ktory ma niskie,bardzo nieskie ceny i bylby rajem gdyby nie...obsluga ignoranta i krotko mowiac palanta.Rozmowa z nim jest wykluczona.Zreszta nie ma nawet o czym
Smutne to, niestety... I przykre jest również, że w antykwariatach coraz uboższa oferta. Za moich studenckich czasów było ich znacznie więcej i można było dostać prawdziwe perełki... Ale Ty masz się z czego cieszyć, skoro żona zdobyła dla Ciebie tę książkę! Życzę niezapomnianych wrażeń z lektury.
Jesli chodzi o pomoc zony to zostalem zaopatrzony w kilka bestsellerow i wkrotce dam o tym znac.Wlasnie koncze"Slumdoga-milionera z ulicy"Vikasa Swarupa
A mnie pochłonęła "Gra anioła" Zafona... Miałeś rację, że świetnie się go czyta...
O tak!Zafon czeka w kolejce.Dla mnie ten pisarz to odkrycie roku.Nie moglem sie odrwac od "Cienia wiatru"
Wiesz, co? Dziękuję Ci pięknie, bo to dzięki Tobie go poznałam... Przyjemność ogromna - wciąga tak, że trudno wrócić do rzeczywistości... ale pozwala od niej odpocząć...
Wpadla mi w rece dosc przypadkowo ksiazka Macieja Slomczynskiego"Ladujemy 6 czerwca".Mam w swych zbiorach jej pierwsze wydanie z 1947 roku i jest to ciekawostka bowiemjuz pare miesiecy pozniej taka pozycja byla na sto procent niemozliwa do wydania w bierutowskiej Polsce.M.S.czyli nie kto inny tylko pozniejszy Joe Alex,opisal w niej po krotce przygotowania do operacji "overlord"czyli ladowania aliantow w Normandii,zdobycie Paryza i pare innych epizodow wojennych.Wszystko to z niewatpliwa znajomoscia rzeczy ale...jak dla mnie zbyt chaotycznie.Zaczelo sie swietnie i pierwsze rozdzialy czytalo sie jak pamietne powiesci Ericha Marii Remarque'a.Potem jednak gore wziely ciagoty autora do przygodowego stylu z pod znaku...Joe Aleksa.Niemniej fajna to ksiazka.Duzo w niej entuzjazmu i czegos na co mozna czesto trafic sluchajac wspomnien weteranow.Ktos powie,wojna to zlo,czym sie tu ekscytowac?A jednak sluchajac wspomnien frontowych wie sie na pewno ze byly to najwazniejsze dni ich zycia
Czytam sporo książek o NLP. Teraz jest taki świetny konkurs na portalu superja, ktory dotyczy tego, co lubię czyli rozowju osobistego. Można niewielkim kosztem wygrać 2 książki, naprawdę świetne! Przebudowa własnego ja Steava Andreasa i "Przekonania – ścieżki do zdrowia i dobrobycia" autorstwa Roberta Diltsa, Suzi Smith oraz Tima Hallboma. Wejdźcie tam i spróbujcie, bo warto!
Niedawno kupiłam Petera Mayla "Rok w Prowansji, "Jeszcze raz Prowansja", "Zawsze Prowansja". "Rok w Prowansji" już przeczytałam, obecnie czytam "Jeszcze raz Prowansja". Nie są to nowości ale polecam.
Rzecz filozoficzna.O wpływie muzyki Mozarta na kształtowanie psychiki młodego człowieka ia potem w dojrzałym życiu jej ciągła obecność w przełomowych momentach bytu.Fascynująco-kojąca lektura.