
|
2012-01-02 17:14
Temat: (0 postów)
Po kolędzie.. Góral i własne kościelne prawa parafii na Piaskach"Kolęda – w Polsce popularne określenie wizyty duszpasterskiej proboszcza lub osoby go reprezentującej (np. wikariusza) w domach parafian. W Kościele katolickim wizyta taka wymuszona jest prawem kanonicznym: „ Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również - jeśli w czymś nie domagają - roztropnie ich korygując. ” — kan. 529 §1.[1] W polskiej tradycji odbywa się w okresie około Bożego Narodzenia. Związana jest z błogosławieństwem dla rodziny i domostwa. W zależności od lokalnych zwyczajów kolęda może mieć różną formę. Zwyczajowo do kolędy przygotowuje się stół z krzyżem i świecami, w niektórych regionach Polski także z wodą święconą i kropidłem. Dzieci odpytywane są czasem z katechizmu, mają sprawdzane zeszyty do religii i otrzymują pamiątkowe obrazki. W czasie kolędy może być również złożona dobrowolna ofiara, rzadziej praktykuje się poczęstunek. Kolędującemu księdzu mogą towarzyszyć ministranci." Źródło: Wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Kol%C4%99da_%28wizyta_duszpasterska%29#pl [odczyt: 02.01.2012] Co jeśli ksiądz z powodu braku uczestnictwa rodziny w coniedzielnnych nabożeństwach nie chce przyjść pobłogosławić domu? Taka historia miała miejsce na ulicy Jarosława Dąbrowskiego w Malborku. Proboszcz wyznaczył numery domów, których nie odwiedzi. Na osobistą prośbę Pani jednego z domów o odwiedziny - odmówił jej. Co teraz? Komu mówić, od kogo prosić błogosławieństwa na nowy rok? Skandaliczne zachowania.. absurdy kleru... Czego można się jeszcze będzie spodziewać ze strony kościoła katolickiego w stosunku do jego wyznawców. Skoro ani zaproszenia ani prośby nie pomagają? To co zrobić, by ksiądz proboszcz chciał u nas gościć? |
