
|
2011-08-18 21:57
Temat: (71 postów)
zdradzamWłaśnie urodziło mi się dziecko a ja zdradzam żonę od wielu lat z inną. W dodatku moja kochanka ma męża, który dowiedział się o tym. Co mam robić? Podobno chce się spotkać z moją żoną i jej wszystko powiedzieć. Mam być pierwszy czy udawać, że nic się nie stało? |

Właśnie urodziło mi się dziecko a ja zdradzam żonę od wielu lat z inną. W dodatku moja kochanka ma męża, który dowiedział się o tym. Co mam robić? Podobno chce się spotkać z moją żoną i jej wszystko powiedzieć. Mam być pierwszy czy udawać, że nic się nie stało?
Chwalisz sie czy żalisz? Bo że jesteś zakłamanym tchórzem to chyba wiesz..Osobiście uważam że zona powinna sie dowiedzieć i wykopac cie ze swojego zycia..
Myslisz że żona tez go zdradza? Tak byloby najsprawiedliwiej..ale wydaje mi sie że rzadko sie zdaża żeby oboje sie zdradzali..
kto ich tam wie.ja mysle,ze ten temat jest tak oklepany,a jednoczesnie zbyt osobisty,jak na forum,ze nie mozna go traktowac powaznie
ale się uśmiałam:)
bardzo mi się podoba to "ułozenie życia z mężem kochanki" :) - zajebiste! hehehehe:) - jestem za!
skoro zdradzał czegos zabrakło w domu albo w domu miał wszystko a tam był na dopadanego ,jak go przycisneło ciekawe co na to mąz kochanki
Tak własnie uważam.Ludzie którzy są zbyt tchórzliwi żeby zmienic cos w swoim życiu,zbyt tchórzliwi żeby odejść...wolą kłamać,zdradzać,krzywdzic drugiego człowieka..(mówie o takich ktorzy to ukrywają,takich jak autor tego tematu)
Ale głupotę napisałaś/eś. Zdradzany nie jest krzywdzony przez zdradzającego skoro on to ukrywa. Myślenie nie boli.
Głupoty to ty piszesz..Zdrada nie krzywdzi? A jak zdradzany/a sie dowie to nie poczuje sie skrzywdzony? A swoją drogą wydaje mi sie że ktoś kto jest zdradzany czuje że coś jest nie tak...
Myślenie nie boli-ja myśle i wiem że takich rzeczy po prostu sie nie robi..
Gdyby wszyscy zdradzający (kobiety i mężczyźni) przed pierwszą zdradą robili tak jak mówisz (odchodzili). To nie mielibyśmy 50% rozwodów - tylko jakieś 75% rozwodów (w stosunku do wszystkich małżeństw).
W dzisiejszych czasach zdrady są na porządku dziennym, lepiej zdradzać ,niż kiedyś dowiedzieć się,że było się zdradzanym, a samemu było się wiernym partnerowi.Zdrada to tylko kwestia czasu i nie ma co wierzyć partnerowi,że nigdy tego nie zrobi, bo możemy kiedyś żałować,że sami nie korzystaliśmy z okazji. Ja spotykam się z mężem przyjaciółki i i wcale nie mam wyrzutów sumienia,jeśli Jemu to nie przeszkadza ,to mi tym bardziej,a nawet jest to bardziej podniecające.
Korzystam z życia póki mogę, jak będę miała 50 lat to wtedy będę przykładną żoną, a teraz paniom w tym wieku uwodzę mężów, a oni wcale się nie opierają i mogą poczuć się znowu młodo.
Ja zrobiłbym tak, ale nie wiem czy to ci pomoże:
1/zaprzeczaj nawet na torturach i na łożu śmierci że zdradzałeś żonę (ona chce usłyszeć że tak nie było);
2/możesz wymysleć że owszem, tamta kobieta była twą dobrą przyjaciółką, lubileś ją, ale do niczego poza przyjaźnią nigdy nie doszlo;
3/być może ona sama się w tobie zakochala i widząc że kochasz tylko swą żonę w zemście, lub irracjonalnym akcie rozpaczy wymysliła to czego bardzo by pragnęła (czyli to że byleś jej kochankiem) i powiedziala mężowi.
4/możesz sobie wyobrazić że nigdy nie zdradzileś żony i w to uwierzyć wręcz- wtedy nawet wariograf nie wykryje że kłamiesz.