
|
~franek
![]() OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
zaproś do znajomych obserwuj profil zobacz wizytówkę |

Na pewno nie ma sensu wracać do kłótni natomiast rozmawiać ,rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać na spokojnie.
odpowiedz
Cztery lata znajomosci,w tym dwa lata klotni.jest do czego wracac?bedzie to samo.
odpowiedz
kłótni z powodu mieszkania u teściów ,osobno bez teściów może się zmienić na lepsze.U autorki postu jest wyczuwalna tęskna za partnerem więc na pewno warto spróbować.Może wyciągną wnioski z tych kłótni i będą mądrzejsi bo na pewno są bogatsi w doświadczenie "sprzeczkowe ",które do dobrego nie prowadzi.
odpowiedz
Wszystko jest mozliwe jeżeli oboje chcecie tego samego :)
odpowiedz
ja nie mam problemów w związku
odpowiedz
Ja też nie mam..a ja do Ciebie odpisałam?chciałam do autorki,widocznie pomylilam wpisy :)
odpowiedz
autorka nie założyła jeszcze żadnego wątku
odpowiedz
To komu odpowiadasz? :)
Autorka w temacie forum zadała pytanie :)
odpowiedz
Odp.: Wszystko jest możliwe
to tak w skrócie napisałam a historia jest dłuższa,on jest bardzo wrażliwy na tym punkcie,ma łagodne usposobienie i nie zraniłby nikogo,dlatego boi się,że takie kłótnie mogą kiedyś doprowadzić do patologi w wspólnym życiu ja natomiast mam niestety wybuchowy i emocjonalny charakter,to co ze mnie siedzi i sie gromadzi czesto wyładowuje na bliskiej osobie(niestety mam to po mamie,która też tak robi),Kochany często był cierpliwy,łagodził sytuacje,starał sie nawet udało mu się złagodzic troszkę moje dziecinne zachowania.Staram sie taka nie być,nie chce nawet próbowałam sie zapisac na jakąś terapię.Jednak wiem, że On już nie chce kolejny raz próbować,wiem zbyt późno zdałam sobie z tego sprawe, że bardzo go tym raniłam a on się tak starał żeby mi polepszyć życie bo życie u teściów było koszmarem,czułam sie jak w klatce,daleko od domu jakieś 60 km,w małej wiosce,zero znajomych,to mnie przygnębiało,no i nie potrafiłam sie dostosować do zasad w jego domu,dlatego czesto stał miedzy młotem a kowadłem a do tego jego mocno przeciążająca praca psychiczna jest REPem,do tego mieliśmy juz niedługo wprowadzac sie na swoje,bo jemu tez wiele rzeczy w swoim domu nie odpowiadało,myslelisśmy o sobie poważnie,w końcu mamy juz tyle lat.
odpowiedz
Warto próbować ,swoim zachowaniem przekonaj go że tym razem będzie inaczej.Bądź cierpliwa i buduj między Wami wieź od nowa Bardzo dobrze ,ze dostrzegasz swoje błędy i już nie chcesz je powielać,to dobrze wróży na przyszłość.powodzenia
odpowiedz
pozostaje mi tylko czekac...nie dzwoni od tygodnia...sama do niego dzwoniłam(to pewnie błąd) ale już nie...nie chce go zmuszać do przemyśleń...wiem, że on pewnie lepiej to przechodzi niż ja...czuję to na odległośźć...zobaczymy sie jednak w środę gdyż poprosiłam go by mnie odwióz po pracy bo nie mam innej mozliwosci powrotu...musiałam zerwać z pracą ale musze tam jeszcze 2 dni odpracować..dojechać mam czym,nocowac mam gdzie...ale gorzej było z powrotem..więc musiałam go o to porosić...nie wiem czy ma wykorzystać tą sytuacje i w czasie powrotu zacząć rozmowę i jak dotrzeć do niego bez namawiania go do czegokolwiek bo wtedy nie bedzie chciał wogóle wysłuchać mnie...wszystko było by super w naszym związku tylko te moje reakcje jak go przekonać do tego, że go doceniam i że naprawdę mocno pragnę zmian na lepsze.
odpowiedz
niby tylko tydzień jak nie jesteśmy ze sobą ale czuję się jakby to już były wieki....brakuje mi go,jego bardzo śmiesznych żartów,uśmiechów,optymizmu,łagodności...
odpowiedz
jak nie chcesz zadzwonić to wyślij wiadomość o treści np tęsknię za Tobą,brakuje mi bardzo Twojego........ ,napisz to co nam napisałaś nic przez to nie stracisz ,a wiele możesz zyskać
odpowiedz
wiem, że kazdy jest inny i inne ma spojrzenie na wszystko...ale tak bym chciała by zmiękło mu serce...bo na razie jest twarde i nieugięte...moje łzy z samego serca,przeprosiny,chęć zmian,moja spokojność nic to nie pomogło w ostatnich rozmowach.
odpowiedz
nie miej do niego żalu ,że od razu po Twoich przeprosinach czy łzach nie wpadł w Twoje ramiona ,widać zbyt boleśnie go dotknęło wcześniejsze Twoje zachowanie .Teraz musisz go na nowo zdobywać ,gdybyś mu była całkiem obca toby nie zgodził się ,żeby Cie gdzieś podwieźć ,tak myślę. ....może tej spokojności na chwilę obecną było jeszcze za mało?
odpowiedz
Bardzo go zraniłam wiem to,sam mówił, że słów nie da sie zapomnieć...że jak zamknie oczy to widzi tylko złe nasze chwile tak jakby tych dobrych wogóle nie było...właśnie niedawno mu wysłałam sms tylko 3 słowa, że tesknię za nim..ale miałam chwile słabości i próbowałam sie dodzwonić...cisza nie odbiera..odezwu zero...znowu płakałam...a miało być już tak pięknie mój drugi związek miał być lepszy..poprzedni też sie rozpadł po 7 latach tuż prawie przed ślubem...jestem chyba do niczego:(.....
odpowiedz
Zadam Ci pytanie ,potrafisz dawać ,ofiarowywać dobroć ,zrozumienie ,obdarzać szacunkiem czy jesteś raczej biorcą ,który dużo oczekuje od partnera?Dobre chwile na pewno w waszym związku były tylko teraz chmury je przesłoniły.
odpowiedz
Wydaje mi sie, że po porzednim związku w którym więcej dałam niz dostawałam...teraz sie odbił na tym związku...w tym związku to On powiedział pierwszy Kocham po paru już spotkaniach ja dojrzewałam do tego uczucia,bo wiedziałam, że im bardziej sie zaangażuję tym bardziej pózniej dostanę w tyłek,miałam już dość krótkotrwałych inernetowych znajomości, które dawały mi nadzieję by potem rozpłynąć sie...dlatego sie bałam znowu dać całą siebie...w myśl mojego brata, że jak sie ma miekkie serce,trzeba miec twardy tyłek..wiec ja juz nie chciałam dostawac ciagle od potencjalnych partnerów w tyłek...ofszem potrafie dawać ale może to za mało...(
odpowiedz
po 1 zwiazku w którym byłam z alkoholikiem...coś sie chyba we mnie zmieniło..i może stałam sie tym kim teraz jestem...
odpowiedz