

Proszę o opinie na temat pana panny Jaki jest, jakie lubi kobiety, jak wyglada zwiazek z nim? Bede wdzieczna za Wasze opinie :)
ja zupełnie sie n ie zgadam z opisem... u mnie jest tak moj facet ja i on panny:) jestesmy szczesliwi on jest odemnie starszy 18 lat na każdym kroku mi okazuje miłosc i jestesmy bardzo szczęsliwi :) mowi jak bardzo mnie kocha i nie ma roznicy czy jestesmy w towarzystwie czy w 4 oczy... takze nie wiem to zalezy od charakteru i podejscia faceta do kobiety,jeden jest draniem świnią a drugi romantyk czuly i kochający...
hmm...dodam cos od siebie. Rowniez mialam okazje byc z kims... byc z panna. Trzy miesiace. To byly trzy najpiekniejsze miesiace mojego zycia. A mloda nie jestem i duzo w zyciu widzialam. Zaczarowalismy sie, doslownie, bylo jak... nie sposob tego opisac. 24 h na dobe bylo nam siebie malo. Mialam wrazenie ze myslimy, mowimy i czujemy sie tak samo...I koniec... Powiedzial ze jego zona jest w ciazy i nie mozna jej zrobic kuku. Ze musi postapic wbrew sobie, wbrew temu co mysli i czuje. Musi odejsc. Ocencie... Moze znaki zodiaku nie maja tu znaczenia, moze charakter, wychowanie i cala reszta. Nie wiem... Moze bedzie mi lzej. Nie mam sie nawet komu wygadac.
no wreszcie ktoś komu z panną było dobrze.Ja Panna i moja życiowa partnerka to znaki przeciwstawne.A jednak jest mam suuuuuuper i to od lat.Pewnie, że życie nie ściele się różami ale wspólne przebywanie ze sobą to kompromis.Warto czasem cieszyć się tym co daje życie , a nie bujać w obłokach.Książęta już swoje damy znaleźli.Bezia wiesz że miłość i kochanie z Panną jest jedyne i niepowtarzalne.Prawda.Dzięki Ci za poparcie bo bym się załamał.
Miałem dokładnie to samo napisać. " brać życie wg interpretacji horoskopów " ? Te kobiety są chore.Horoskopy i znaki zodiaku i ich interpretacja,to oczywista bajka,ale te wredne baby wierzą w coś czego nie ma i co nie istnieje.To trzeba traktować jako zabawę,a nie pewnik.Jestem też z pod znaku "Panna" Jeśli iść Waszym tokiem myślenia,to każdy znak zodiaku w odwrotną stronę,do kobiet, Jest beznadziejny.
Halo,a Ty w takim razie co tutaj robisz?... tak niechcący znalazłeś ten wątek i się wpisałeś.... Stanley?
Krytyka to drugie Wasze imię, ale tak jak alkoholik nie przyznaje się do nałogu tak panna nie przyzna się do czegokolwiek co nie jest pozytywne. Kreowanie się na zewnątrz jest jednym z priorytetów. Pozdrawiam nieczule Stanley
Czytam te wszytskie opisy i oczom nie wierzę - jakbym czytała o swoim mężu. Wszystko się zgadza, a że to drugi mężczyzna panna w moim życiu - to niestety pokrywa się bardzo i w pierwszym i drugim przypadku. Nie wiedziałam i nie chciałam wierzyć w horoskopy, ale w przypadku mężczyzny panny to sama prawda.
Mam podobne doświadczenia :( byłam z takim facetem 2,5 roku. Na początku bajka, potem coraz gorzej... Awanturował się, wszystko musiało być tak jak on chciał. Był najmądrzejszy i pozbawiony jakichkolwiek uczuć jeżeli coś nie było po jego myśli. Komplementował ale na boku robił swoje, czyli zdradzał. Wina oczywiście była moja. Porzucił z dnia na dzień dla innej ale maskował się do końca. Kawał drania! Nigdy już nie zaufam facetowi Pannie. Poza tym, w alkoholu topił swoje smutki, nie dotrzymywał słowa, jednym słowem był tylko na pokaz, zero szczerości...
Czytam wasze posty i powiem szczerze, że w ogóle nie czuje się zaskoczona tym co piszecie o facecie Pannie, obecnie spotykam się właśnie z facetem Panna... czuję się Nim zaniepokojona, jego charakterem, poczuciem bycia chyba jakby był kimś lepszym... niby miły, ciepły, fajny koleś, wrażliwy, ale... to jest pozorne. jestem z Nim ponad 2 lata, kocham go, owszem, ale... nie potrafię znieść Jego krytykanctwa, tego że jak jest źle on nie będzie niczego tłumaczył mi, nie będzie rozmawiał ze mną, niby wszystko samo się naprawi... czuję się poirytowana, płaczę, on na to patrzy i nic nie robi. doskonale wie jak ma zranić, nigdy nie przeprosi... szczerze, to jakbym nie ja, nie moja miłość i wiara w niego nie bylibyśmy razem... w domu rodzinnym kochany i oddany synek, wszystko zrobi, pomoże... ale jak chodzi o mnie to muszę być zawsze nienaganna, oby tylko wstydu mu nie przynieść... owszem chwali mnie za inteligencję, wygląd jak ładnie ubiorę się albo jak mam ładny staranny makijaż, za piękne wypielęgnowane dłonie... na to wszystko zwraca Kochane Panie Pan Panna:), potrafi docenić kuchnię, jak dobrze ugotuję... jestem jego pierwszą dziewczyna, z nikim nigdy nie był, bo nie szukał dotąd, dopóki na studiach mnie nie poznał i chyba się zakochał... on sam czasami gubi się i nie wie co czuje... raz mnie kocha, innego dnia chyba bardzo lubi... to jest bardzo trudny człowiek w relacjach partnerskich. wiem, że sie stara na swój sposób, wiem, że na spokojnie jak mu powiem o co mi chodzi, stopniowo poprawia się...:) facet Panna nie lubi krzyku, lecz spokój, ale jest to człowiek bardzo wymagający szczególnie od innych:) idealna partnerką jest dla niego osoba z osobowością silną, nie dająca sobie wejść na głowę, lekko olewająca... ja już zaczęłam olewać pewne jego wybryki i jest ok:) nie boję się mówić co myślę, zawsze mnie słucha, owszem nie podoba mu się wiele rzeczy ale... grunt to kompromis. Życzę Wszystkich Kobietom Dużo szczęścia i powodzenia w zwiazkach z Panami Pannami. ja jestem zodiakalną Wodniczką:) pozdrawiam
Przykro mi jest Ci to pwiedzieć,ale dziewczyno uciekaj póki czas.To właśnie tak się zaczyna jakbym czytała swoją historię i mam również kilka znajomych które przeżyły podobne doświadczenia.Skromny młodzieniec, uczynny dla innych niezwykle, wybiegający naprzeciw ich potrzebom.Nawet jak go nie proszą świadczy usługi.Zacznie się ujawniać dopiero jak Cię zdradzi ale wtedy będzie zapóżno.On nie zdradza,to kobiety na niego się rzucają,tak będzie twierdził. Nigdy ale to nigdy nie przyzna się do błędu.Tak zmanipuluje wszystkich,że to Ty będziesz miała wyrzuty sumienia o niesłuszne posądzenia.Swoje przysługi dla innych skwapliwie wykorzysta jak poczuje się silniejszy.To kobiety pracują dla faceta" panny"
',zmienia je w zależności od tego co chce załatwić.Jak się przyzwyczaisz przepadniesz.Jeśli to nie jest twoja lekcja/karma/ to zwiewaj gdzie pieprz rośnie od niego.Serdecznie pozdrawiam. Wiesz ja wiem,że brzmi to wszystko rozpaczliwie z mojej strony,że doświadczenie to suma moich błędów i nie zatruwam Ci jadem życia,ale zastanów się póki jeszcze nie wpadłaś w tą otchłań kompletnie.On nie lubi dzieci,po urodzeniu możesz dać sobie spokój z kochasiem,będzie uciekał.
jedna połówka mnie to wie, a druga tego nie chce przyjąć do wiadomości, że ten facet mnie wyniszcza... czuję się cała w sobie beznadziejna, jestem sama z tym wszystkim... chciałabym by kiedykolwiek sie przyznał do błedu, przeprosił, ale on chyba cały czas myśli, że wszystko co złe, niedobre, to nie jego wina... w ogóle się nie troszczy o drugą osobę... liczy się tylko on i nikt wiecej. kocham go chyba bardziej niż samą siebie, kocham jego zapach, spojrzenie, jak całuje mnie po dłoniach... ale bywały też te dużo gorsze sytuacje, w których jego nie było przy mnie... mam sobie radzić sama
Masz racje! -Oni sami chyba nie wiedzą,czego chcą od życia.To są mężczyzni niedojrzali emocjonalnie,albo rozbici wewnętrznie,bo ich uczucia są oddzielone od rozumu wręcz!!!.....Ja doszłam do wniosku,że im nie chodzi o spokojne cierpliwe kobiety.Tylko o takie, które fundują im adrenalinę biorą kasę,i dają czadu na boku.
Czytam, czytam wypowiedzi..... i niestety zgadzają się one z moimi obserwacjami. Jestem żoną Panny od 30 lat, mam również znajomych - Panny Damskie i Męskie. Obserwacje moje i wpisy się pokrywają. Facet Panna nigdy, przenigdy nie jest niczemu winien - nawet jak wymusi pierwszeństwo, rozwali auto, to i tak ty będziesz winna.Nawet gdy nie ma racji, to tak długo będzie gadał od początku, aż w końcu każdy przyzna mu rację, żeby się tylko przymknął. Dla znajomych uśmiechnięty, rozchachany - absolutna dusza towarzystwa, wszystko wszystkim obieca, za to z dotrzymaniem obietnicy już gorzej. Brak mu krytycyzmu wobec swojej osoby: jest najmądrzejszy, najprzystojniejszy.... zna się na wszystkim, każdy wszystko robi gorzej od niego... Bardzo lubi podszywać się pod cudze opinie, jeśli uzna, że można z tego wyciągnąć jakąś korzyść, co w momencie gdy będzie w innym kręgu znajomych nie przeszkadza mu zrobić wolty i radykalnie zmienić zdanie, a gdy ktoś wspomni, że przed chwilą "mówiłeś zupełnie coś innego" - zrobi słownie z tego kogoś durnia - zakrzyczy. Mam jedną myślę ważną refleksję : każda Panna będzie tak długo z Tobą trzymać kontakt jak długo uzna, że jesteś jej potrzebna, a potem przypomni sobie o Tobie w ciężkich chwilach i wmówi Ci że jesteś najlepsza, byle byś jej pomogła. W kontaktach z Panną musisz być silniejsza, mądrzejsza, ale jednocześnie pokazywać coś wręcz przeciwnego - wtedy jest dobrze
dlaczego jesteś taka wkurzona.Człowieka kocha się pomimo wad a nie dla zalet.
Jasne, miłość piękna sprawa. Ale kochanie drani oznacza tylko ból.
a kochanie innych znaków to sama roskosz,przyjemność i brak bólu.Sama słodycz.Żadnych problemów.Miłść i tylko miłość .Prawda???????????
Czytaj ze zrozumieniem: ,,znana mi Panna", ,,kochanie drani", a nie kochanie drani spod znaku Panna.
już przestaje walczyć o dobre imię Panny .Zadne argumenty i zachowania Wam się nie podobają.Trudno będę żył tak jak dotychczas tzn.bez tłumaczenia(czyli się obrażam).Albo uwzglądnię Wężownika i będę Lwem. Na pewno będzie się Wam lepiej ze mną żyło.Schodzę z tego forum -sie czuję zaszczuty przez Wasze Ichmoście.Wybaczcie.....Pa
Basiu ,co za galop.Gdzie Ty to wszystko wyczytalaś.Żadna z Was nic pozytywnego nie pisze o panu Pannie.Skoro znim tak tragicznie to po co z nim przebywac , broń boże związać się w związku. Coś chyba przesadzacie albo brak Wam informacji o zachowaniu innych znakow. Żeby przez lata przebywając z niczego fajnego dla Waszego związku ,dla siebie nie nie wypracować. To zakrawa na wyjątkowe nieudacznictwo i zwalanie winy na Pannę. A może tak z Nim bylo super że teraz żal i frustracja zasłania myślenie pozytywne. Oj coś mi się zdaje że Wam bardzo, bardzo tęskno, bo inaczej nie wypisywaly byście tych bzdetów. Popatrzcie sobie do wnętrza.Glęboko.