
|
~arabela
![]() OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
zaproś do znajomych obserwuj profil zobacz wizytówkę |

Podobno ciężki typ??Może ktoś podzieli się obserwacjami:jaki jest,jak go uwieść,jakie kobiety mu sie podobają??
postaram się obalić mit, mój znajomy koziorożec to wspaniały 100% mężczyzna, dużo rozmawiamy, rozumiemy się w pół słowa, nigdy na nikim nie mogłam polegać tak jak na nim, ciągle cos dla mnie robi, podnosi mi skrzydła gdy jest mi źle, wspiera i pomaga, adoruje, grzeczny i taktowny, dopiero obok niego poznaję co to znaczy być kobietą u boku mężczyzny, nieraz wstydzę się swojej nieporadnosci ale on nadal mówi i tłumaczy, nikt nie ma łatwego charakteru-mój koziorożec tez, i to jest właśnie piękne bo cały czas go odkrywam i poznaję, subtelny i delikatny, ciepły, uduchowiony, indywidualista, pracowity i mądry, inteligentny, erudyta, człowiek z pasją, obowiązkowy, świetny tancerz, jak patrzy to widzi a nie tylko ogląda, kiedy milczy to ja poprostu bardziej tęsknię, okazuje mi morze cierpliwosci ... hmmm a do tego przystojniak :)))) jak ktoś pisze o koziorożcu, że to ciężki typ to wydaje mi się, że nie ma odwagi go poznać, przy ogromie zalet, jego słabsze cechy bledną, ale chyba właśnie tak jest ze wszystkimi ludźmi, zależy co w nich pielęgnujemy...iwa
5 lat malzenstwa, dopoki bylo "fajnie" to bylo OK, jak zaczynaly sie problemy, to nikt nie umial ze soba rozmawiac, klotnie wyprowadzki i wzajemne zale, nawet raz "psychiatra" przyjechal.......ONA nie wytrzymala choc swieta nie byla, OBOJE KOZIOROZCE......ON sie wyprowadzal i wracal, tak z 3 razy w ciagu 2 lat....nic nie pomagalo, choc OBOJE mieli racje.....nie dopasowali sie....oboje po 30stce....a zyli imprezami, koncertami i restauracjami, jak przyszla choroba i plajta to sie JEJ swiat zawalil bo ONA potrzebuje bezpieczenstwa?!?!.....ON byl rozczarowany bo ONA smiala sie z niego ze BIZNESU utrzymac nie mogl.......jak dla mnie to CHORE
OD roku oboje mysleli o rozwodzie....choc chyba ONA bardziej niz ON.....ale zgodni ze tak dalej byc nie moze..
TERAZ: sa od 2 tygodni po rozwodzie bez przelewu krwi i bez placzu, obojgu widac ze kamien spadl z serca. Na marginesie dodam ze to ONA sadowo sie go pozbyla z domu, choc nie swojego a JEGO wujka ktory stanal po JEJ stronie....cokolwiek sie tam dzialo....
TERAZ po rozwodzie ON ja chce zapraszac znow do restauracji, wypisuje ze teskni itd itp....
JEdnak widac po nim ze jest mu lepiej ze nie chce starego ukladu, ze zle mu bylo i czas na zmiany....O CO WIEC CHODZI? DLACZEGO Koziorozce tak tkwia w nieudanej konstelacji, wiedzac ze zle im??? Ze strachu przed nowym???
wyglada to raczej na typowy toksyczny związek dwojga ludzi, takie sprawy dotyczą wszystkich zodiaków, nie tylko koziorożców, złe emocje łączą silniej niż dobre, ludzie się od nich uzależniają a tym samym od ich źródeł czyli od siebie nawzajem, sytuacja życiowa, plajta, problemy tylko im w takim związku pomogły bo powstało więcej sytuacji sprzyjających "szarpaninie", w zdrowym związku partnerzy raczej zaczęliby się wspierać i te problemy rozwiązywać,
Miłośc i nienawiść....to wbrew pozorom dwa bliskie sobie uczucia.Dlaczego często ludzie po kłótniach awanturach godzą się np. w łóżku??Po wykrzyczeniu ,wypowiedzeniu pewnych rzeczy,"oczyszczeniu" czujemy ulgę ale ciało moze zareagowac podnieceniem,albo np.chęcia przytulenia itp.Nienawiśc itp.to tez emocje. Nie mozna nienawidzić kogos kto jest nam obojętny.Wiele par po rozwodzie czuje ulge i patrzy na partnera inaczej-złe emocje odeszły ,mozna popatrzeć bardziej obiektywnie a czasami nawet czuje sie potrzebe bliskości (bo przecież to dotyczy nas i tylko my wiemy co przeszliśmy ,jak wyglądały nasze relacje w trakcie trwania małażenstwa).Męzczyźni wbrew pozorom to słabe istoty-widocznie Twój znajomy nie do końca radzi sobie z sytuacją i zrozumienia szuka paradoksalnie u byłej żony.Byc może brak mu kogos bliskiego ,z kim mógłby szczerze porozmawić.Mam nadzieje,że jego była żona nie wykorzysta sytuacji i podejdzie do tego powaznie.Myslę,że dobrym rozwiązaniem byłaby tu szczera rozmowa z nim-nie chodzi o to by zerwał kontakty z nia ale ograniczył-wtedy szybciej zacznie "nowe zycie" a nie bedzie nadal tkwił w starym układzie.Tym bardziej ze niektóre kobiety doskonale umieją czerpać z takiego układu....co nic dobrego nie wróży.
facet nabawil sie mega kompleksow....jak jemu ojciec 5 lat temu zmarl to tez ponoc mial niezle jazdy....to sie chyba nazywa strachem przed odrzuceniem, strach przed utrata bliskiej osoby, ktos mi powiedzial ze to jak smierc....zegnasz sie po takim rozwodzie z kazdym albo uzdrawiasz kontakty na nowo by moc sobie na ulicy spojrzec w oczy.....nie wiem nigdy nie bylam w takiej sytuacji....trudno mi ocenic....
ponoc po rozwodzie idzie sie na obiad z Exem, nawet na wodke, niektorzy sie razem gdzies bawia....ale to ekstremalne przypadki.....
OK- odwracajac kijek, Facet nie bedzie nic z tego mial jak bezdie z Exa na stopie wojennej,JA byl szla na dystans, nie musze nikomu nic udowadniac, ale to JA, i moje kompleksy trzymaja sie w normie, skad mam wiedziec jak to jest u kogos kto ma wieksze kompleksy, kto nie moze strawic utraty bliskiej osoby....wczoraj sie dowiedzialam ze Exa jego juz sobie z kims kreci, a EX wpada w szal i wypisuje czy ona go juz zdradza.....nie no jaja bez konca....
JA z moimi Exami zyje na bardzo przyjaznej stopie, z jednym widze sie dosc czesto, czasem smsujemy, albo na skajpie,jak cos trzeba zalatwic to nie ma problemu.
Ale nie ma takich zalow, wywalania sobie brudow, gdyz rozstalismy sie kulturalnie i bez wyrzygiwania sobie winy....jak sie chce to MOZNA
co do przykladu: oboje nie sa bez winy,ale wazeliniarstwo u bylej nie wzbudzi u Niej respektu lecz wrecz przeciwnie i dlatego uwazam ze to jest patologia. SZkoda mi ich oboje bo zmarnowali 7 lat. OK napewno ich to wiele nauczy ale nie chce myslec jakie szkody na psychice to zostawi....
Wszystko do czasu, wiec sie dziewczyno tak nie ciesz. wyobraź sobie, że tutaj kazda z nas w najlepszym okresie znajomosci z koziorozcem mogla napisac to samo co Ty. Niestety nie rob sobie zludzen, choc faktycznie ciesz sie tym co masz, bo zaden z nich w tym idealizmie dlugo nie wytrzymuje. Mozesz mi wierzyc.
on swiezo po rozwodzie......dzieci nie ma, zona piekna jak marzenie ale milionow na nim nie zarobila wiec go zostawila....pozyczylam mu kase, duzo kasy, wiem ze mi odda, za to mial mi pomalowac mieszkanie......od miesiaca mnie pociesza ze musi zarobic bo mu sie fuchy przytrafiaja a ja sie czuje oszukana bo nie ma dla starej przyjaciolki co go w biedzie wyratowala 2 dni czasu zeby mi mieszkanie wymalowac.....mowi sie ze nie zostawiaja przyjaciol w biedzie, ale widze ze bardzo egoistyczne te Koziorozce...
do iwa
wszystko co piszesz to jakby idealnie o moim mężu, a mam 40 lat zmarnowanych zdradami, o których przekonałam się w ostatnim dziesięcioleciu. Wczesniej tego nie zauważyłam /ponoć bylam zakochana
na zabój/. Teraz to już tylko rozsądek i byłby wstyd przed dziećmi, które uważały nas za przykład. Życzę ci najlepiej ale miej oczy otwarte na wszystko. doświadczona.
http://poznajdate.com
Pod tym linkiem znajdziesz odpowiedź na to czego się wystrzegać lub oczekiwać w nadchodzącym tygodniu.
fantasta z niego niezły, przy nim zachciało mi się żyć ale trwało to tak krótko, że już nie pamiętam, później przyszło ciagłe wynajdowanie problemów, szukanie dziury w całym, malancholia i smutek, ze wstawkami wielkiego szczęścia, a mądrości takie, ze przez 2 lata ogłupiły mnie prawie do reszty, kłótnie i milczeeeeeeeeeeeenie, człowiek bez uczuć, zimne wyrachowanie, kasa, dobrobyt i szpan, pozoranctwo, nastawienie na poklask, i wszystko to o czym już tu napisano, każdy mężczyzna jest jakims przypadkiem, ale koziorożec jest moim zdaniem szczególnie wyróżniającym się w złą stronę, uciekać, uciekać, uciekć...........daleko, daleko, daleko, daleko........
Hej! Znam jednego kozła i muszę przyznać, że kłamczuch jakich mało bo Merkurego ma w Baranie. Nie wszystkie znaki są sobie podobni. Jeden będzie czuły a drugi chamski. Sama jestem kozłem, a raczej kozicą. Mam Merkurego i Wenus w Wodniku, a to oznacza, że kocham wolnośc i wolne słowo. Raz byłam mężatką ( obecnie wdowa) i nie myślę drugi raz się wiązać papierkiem. Pozdrawiam:-)
napisz o mnie na gg, gdzyż Cię skasowałam i nie mam jak Cię naleźć , wszystko udało mi się naprostować ,
napisz do mnie na gg , Twój numr jest skasowany i nie mam ja się odezwać ,wszystko jest OK ....no prawie ok :(
Wiecie co przykro mi się to czyta :( jestem koziorożcem facet ani alfa ani omega.
Lubię pracować jestem realistą, stąpam twardo ale ze łzami w oczach bo w powietrzu można zwąchać przeważnie tylko egoizm, zawiść, zazdrość. Myślicie że koziorożec nie jest romantykiem? grubo się mylicie... myślicie że koziorożcowi brakuje wyobraźni? namiętności? smaku? taktu? etc
Mogę Wam tylko podpowiedzieć jako ja! każdy jest inny..w moim przypadku chłód to tylko mechanizm obronny, dzięki niemu zapewne osiągamy tak wiele ale... pod tą maską nawet sobie nie wyobrażacie jak to serce krwawi!! jakie jest delikatne!! ile kosztuje nas obserwowanie tego co nas otacza. To że chce osiągać dużo i szybko świadczy tylko o tym by zapewnić dobrobyt sobie i rodzinie reszta jest nie istotna!!lubimy być czasem pogłaskani za to co robimy a nie linczowani za to że nas niema kiedy wy chcecie a akurat macie taką potrzebę...(do kobiet dorosłych) mam dużo Kozłów wokoło facetów! żaden nie zdradza! wszyscy tylko syczą że co by nie było ciągle jest źle
Wieszacie psy na znakach zodiakalnych stawiając swój na piedestałach obwiniając, gardząc innym znakiem :( a to przecież człowiek inny, oryginalny jak każdy z nas! sprawdźcie sobie połączenie waga strzelec i znajdziecie podobieństwo w wypowiedziach i przechwałkach zodiakalnych, jeden lepszy od drugiego! jak w senacie! ludzie opamiętajcie się. Najbardziej razi mnie to że tyle gadacie o 2 różnych światach jakie prezentują te dwa znaki, czy to źle????? Uzupełniać się i uczyć od siebie choćby cierpliwości, tolerancji, zrozumienia cenienia bycia razem, rozwiązywania problemów razem...pytam się czy to źle?
Czy myślicie że z jakimś innym znakiem po roku czy 2ch będzie lepiej? czy zastanawiałyście się w jakiej sytuacji indywidualnej, psychicznej, społecznej itd byłyście i to samo tyczy niego?! czy próbowaliście ze sobą rozmawiać, szanować się i wspierać i być dla siebie wsparciem?!!! bzdura straszna płynie z tej astro-papki.... Brzmicie bardzo dziecinnie tzn tj. piszecie z obłoków których nawet nie znacie bo nie dorosłyście jeszcze chyba do tego by w końcu dowiedzieć się że o każdy związek trzeba dbać a kompromis to właśnie harmonia!!!!
Tak na koniec.. realnie zawsze spada się na ziemie a życia dla kozłów często funduje twarde lądowanie po wysokich lotach np. z Rybami bo kto ma problemy w związku po 2 latach w innych relacjach zodiakalnych?? chyba nikt inny tylko kozioł-ryba
Pozdrawiam
nie chodzi o znaki zgadzam sie !!!! ja strzelec sie z waga, a ponoc IDEALNE polaczenie!!, jka i z wodnikami (wredni egoisci) nie dogadalam ni w zab!!
wytlumacz nam KOBIETOM jak mysli i dziala FACET !! koziol czy nie wszystko jedno!
KOZIOL !! wyjasnij MI prosze zasade "znikania" facetow (koziorozcow) po pewnym czasie znajomosci....skad to sie bierze ta obojetnosc?!?!?!
Tak na koniec.. realnie zawsze spada się na ziemie a życia dla kozłów często funduje twarde lądowanie po wysokich lotach np. z Rybami bo kto ma problemy w związku po 2 latach w innych relacjach zodiakalnych?? chyba nikt inny tylko kozioł-ryba
Co masz na mysli.??? Czyzby złe doswiadczenia po związku z rybą? Czy masz na mysli teorie zodiakalną??
trochę mnie to przybiło ://
a mam pewne nadzieje...
Hah!
Mi Rybka zafundowała takie naprawdę twarde lądowanie po dwóch latach...
Najpierw wylali ją z pracy, przez rok nie mogła znaleźć nowej. Po roku, kiedy zacząłem naciskać na to, żeby jednak może nie wybrzydzała i poszła do jakiejkolwiek pracy, to mnie zwymyślała, że jestem chamski, nie mam współczucia i co się wogóle ze mną stało...
Po czym stwierdziła, że nie możemy być dłużej razem, bo nie poświęcam Jej tyle czasu, co kiedyś, że praca dla mnie ważniejsza, że żyję z ołówkiem w ręku, że Ona nie wytrzyma tak dłużej i koniec z nami. Gdzieś umknęły w tym monologu fakty takie, że sam studiując opłaciłem trzy semestry Jej studiów (psychologia tanim kierunkiem nie jest), że wakacje nie były wygraną z cosmo-gazety, że kupiłem drugi samochód dla niej, żeby nie musiała marznąć na przystankach...
Może i faktycznie zacząłem żyć z ołówkiem w ręku, ale Ona żyła z kredką, do ust, do oczu i Bóg jeden wie do czego tam jeszcze.
I jak się drogie Panie zapatrujecie na taki stan rzeczy? Myślicie, że po takich przejściach nie będę nieufny? Wylewny? Że będę dalej romantykiem?
Jeśli mam być szczery, to mam to gdzieś. Moja firma działa lepiej niż dobrze, nie mam ochoty na małżeństwo. Spotykam się z dziewczynami, chyba najbardziej kręci je to, że nie chcę ich wyd***. Kiedy sprawa robi się zbyt poważna, to się wycofuję. Potem są telefony i SMSy, że to i tamto, że się boję poważnego (LOL) związku...
Nie chcę się wiązać, stać mnie na dziwki a spadkobiercą będzie mój bratanek. Tyle w temacie.
Głupoty wypisujecie, bo same nas takimi czynicie!
Przykro mi, że tak źle trafiłeś...Mimo wszystko nie zamykaj się na kobiety , nie każda jest materialistką( z tej wypowiedzi wieje banałem, ale tak właśnie jest ;) ) Wiem że boli, z czasem przejdzie (uwierz -wiem co mówię). Seks to nie wszystko , nie odbieraj sobie szansy na szczęście. Każde doświadczenie w życiu czegoś nas uczy, przekuj tę porażkę w sukces-wiesz jak to zrobić, przecież jesteś koziorożcem ;) Trzymam za Ciebie kciuki.
Nie będzie następnej, bo to nie pierwsza była. A Rybka nie była materialistką, tylko chyba jakoś nie potrafiła pogodzić swoich marzeń o miłości z karierą... Duma Jej nie pozwalała iść do zwykłej pracy.
Seks to nie wszystko? A czego koziorożcowi więcej potrzeba?
Przecież koziorożce to introwertyczne chamy i samotnicy... Od pięciu lat jestem sam, 31 na karku, mam kasę, pozycję, dobrze wyglądam...
Obiady w domu? To ja gotowałem w domu! Teraz mam ulubione kelnerki w restauracji.
Może "zodiakalnie" mi się odmieni myślenie po pięćdziesiątce. Wtedy się do mnie odezwij, Rybko.
Bez urazy :)