Kategorie: Styl życia / Astrologia i wróżby
Forum: Horoskopy (15151 postów)
założyciel: WP.PL | moderator: WP.PL | data utworzenia: 2008-04-04 12:51

Temat: Pan Blizniak? (1239 postów)
autor: ~>>>
~fatima
OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
  zaproś do znajomych
 obserwuj profil
 zobacz wizytówkę
2009-06-11 20:08

Odp.: Pan Blizniak?

ja przeczytaj wszystkie wpisy

odpowiedz
Sortuj według:
  • ~>>>, 2008-09-22 20:41
    Pan Blizniak?

    Czy ktoś wie,jaki w związku jest Pan Blizniak?

    zgłoś do moderacji
            • ~Skorpionica, 2009-10-01 01:22
              Odp.: Pan Blizniak?

              cześć,

              ja skorpionica, on bliźniak... znajomość kilkuletnia... na początku podobało mi się jego zaangażowanie, wsparcie, pomoc... potem zaczęłam dostrzegać pewne wady - chwiejność, uwielbienie dla plotek, intryg... Mimo wszystko wyłączyłam swoją intuicję, bo sobie myślałam, że w gruncie rzeczy dobry człowiek... I co się okazało? Że jak tylko pozwoliłam się do siebie zbliżyć, to znalazł sobie nowy "obiekt" zainteresowań... Jak pytałam go, czy kończy ze mną, to kłamał, że oczywiście, że nie, że problemy itd. Jednocześnie świetnie się bawił za moimi plecami. Kłamca, łajdak... Po zerwaniu z nim kontaktów próbuję dojść do siebie. Niedawno uznałam, że mi się to zaczyna udawać. Jakoś jestem w stanie żyć bez niego. I co? W najgorszym dla mnie momencie raptem sobie o mnie przypomniał... Prawdopodobnie znudziła mu się obecna "zabawka". Zabawką dla niego na pewno jest, bo to człowiek, który nie ma skrupułow - zawsze goni za czymś nieosiągalnym... Wiem, że jego jedyna władza nade mną to rozmowa. Jest w tym mistrzem. Od razu posiada na wszystko gotową odpowiedź. Dlatego radzę: nie zaczynać ponownie rozmów z tym typem... Po znajomości z nim mam uraz do ludzi, jako, że jestem skorpionem ciężko mi komukolwiek zaufać, a teraz jest jeszcze gorzej... Próbuję się poskładać na nowo do kupy i mam nadzieję, że jakoś w końcu mi się to uda.

              zgłoś do moderacji
              • ~ola, 2009-11-27 20:49
                Odp.: Pan Blizniak?

                też jestem skorpionem,trzymaj się,nic się nie przejmuj

                zgłoś do moderacji
              • pudzian111 , 2010-06-24 04:43
                Odp.: Pan Blizniak?

                jak to TY A... TO nawet na forum się znajdziemy .ZADZWOŃ PROSZĘ BO TO PRZEZNACZENIE

                zgłoś do moderacji
                • ~kretka, 2010-06-25 18:51
                  Odp.: Pan Blizniak?

                  pudzian111 ..........................ja jestem WODNICZKĄ! uważaj bo marzenia spełniają się....aaa nie można mieć wszystkiego bo gdzie byś to położył i co z tym zrobił.....Pozdrawiam

                  zgłoś do moderacji
                • ~bajeczka42, 2011-01-06 12:53
                  Odp.: Pan Blizniak?

                  Tak mi Ciebie szkoda :( życzę Ci, abyś o wszystkim zapomniała, nie rozpamiętywała, bo to też niszczy od środka. Wypisz wymaluj moja historia :( Trochę za późno na zmiany, gdy psychika zorana :(

                  zgłoś do moderacji
            • ~pesca, 2010-12-26 23:23
              Odp.: Pan Blizniak?

              a ja wam cos napisze, moge obiema rekami podpisac sie pod tym wszystkim co tutaj przeczytalam o panu blizniaku, kazda historia inna, a jakby skore zdjac z mojego bylego narzeczonego, trafilam na takie forum juz rok temu tez tutaj, w sumie to bylo ich kilka, owszem bylam w zwiazku z blizniakiem 4 lata, na poczatku byla wielka milosc, wystawanie pod moim oknem do rana, kwiaty, wino, drogie prezenty, pomoc ze wszystkim jego samochod do dyspozycji, calowanie po stopach (doslownie) i nawet oswiadczyny plakal z milosci, gdy go odrzucalam grozil ze sie zabije, po roku zaczelo sie - kolezanki, na studiach (znal ich rodziny a nie chcial poznac mojej ani przedstawic mnie swojej haha ok wytrzymalam ale zmusilam by mnie z nimi zapoznal i koniec koncow rodzice raz po raz zapadali sie ze wstydu pod ziemie za swojego syna bo nie ukrywalam jak mnie traktuje a dowody byly niezbite) kolezanki w pracy, zona brata (!) kzynki, no i mamusia!, byla z ktora ciagle mial kontakt, potem odkryklam ze ma profile na portalach randkowych, znajomi widywali go z "kolezankami" wscieklam sie i postanowialam tez troche pograc z nim bo nie bylo juz nic do stracenia pograzyl wszystko co bylo miedzy nami a ja otworzylam oczy, straciłam cierpliwość i... okazałam się twardsza od niego! wiec jednak sie da, to kwestia instynktu samozachowawczego i siły, reakcji na manipulacje nie ma w tym nic nienormalnego ze gdy ktos cie kopnie ty mu oddajesz, nienormalne jest gdy ktos cie kopie a wmawia ze nie a do tego jeszcze ze to ty go kopnelas, ale mimo to ciagle utrzymywal ze mnie kocha, ze to ja nigdy go nie kochalam... pewnie szybko mi przeszlo, chociaz nie przyszlo mi to latwo bo był cudowny lub tak mi sie wydawalo na poczatku, i dlugo sie meczylam, ale gdy wyszlo jaki jest naprawde postanowilam pokonac go jego wlasna bronią zaczelam:r udawac ze romansuje, spotykac sie z innymi mezczyznami to poprawialo mi humor i podnosilo samoocene mimo ze nic do nich nie czulam, czulam sie nadal wartosciowa kobieta, jaka przeciez ciagle bylam,po krytykach blizniaka, zaczelam pokazywac mu jaki jest beznadziejny, bo nic w zyciu nie osiagnal, co zarzucal mnie - wykształconej osobie, bo istotnie zerowal na innych w tym na kobietach, nie majac nawet wlasnego kata do spania, robilam to co on za jedno zle slowo, ponizenie on dostawal dziesiec razy tyle tak ze w koncu nie mogl tego udzwignac, po wylanych lzach, nerwach, nieprzespanych nocach, bycia w zupelnej rozsypce mialam dzika satysfakcje i wreszcie poczucie ze to ja mam kontrole nad jego matactwami, dwulicowoscia, ponizylam go tak jak on ponizal mnie - otwierajac oczy swiatu na to co robi, na jego zdrady, rodzinie, znajomym, zaczelam sie nawet zastanawiac po tym jak wmawial mi rozne rzeczy m.in. ze jestem chora psychicznie jak cala moja rodzina czy rzeczywiscie cos jest ze mna nie tak i poszlam do psychologa jednego drugiego nawet zaciagnelam jego i poszlismy w 2 zeby miec bezstronny sad i uspokoili mnie bo to nie ze mna bylo tu cos nie tak jak sie okazalo, on zamienil moje zycie w senny koszmar ja zamienilam jego w pieklo

              zostal stracony dla swiata i gdy ja ciagle ide do przodu, wiedzac czego chce, bo wyciagnelam wnioski, zachowalam wspomnienia z pieknych chwil jakie byly na poczatku naszej znajomosci, on cofa sie do tylu, nie pozbieral jeszcze do kupy swojego zycia a ma juz 31 lat jest juz przegrany stracil najpieknijsze lata na nieudane zwiazki pare lat i zacznie sie starzec nie majac nikogo u boku... terror byl okrutny ale zemsta byla slodka.

              zgłoś do moderacji
        • ~joen, 2009-09-25 10:36
          Odp.: Pan Blizniak?

          KŁAMCA - PRAWDA !! W 100%

          zgłoś do moderacji
      • ~agula 20, 2008-10-07 14:05
        Odp.: Pan Blizniak?

        absolutnie zgadzam sie z Tobą nic dodać nic ując .Dzięki za taką opinię .Pozdrawiam

        zgłoś do moderacji
        • ~żona bliźniaka, 2008-10-11 14:12
          Odp.: Pan Blizniak?

          Dzięki za pozdrowienia. Moja opina o bliźniaku wynika z mojego małżeńskiego doświadczenia. Wylałam w poduszkę morze łez, aż skończyło sie na wizycie u psychiatry. Zniszczył mnie swoim lekceważeniem, swoją obojętnością i ignorancją. Przestrzegam wszystkie dziewczyny NIE WIĄŻCIE SIĘ Z BLIŹNIAKIEM !!!! Czytałam sporo horoskopów bliźniaka i coś w tym jest, faceci z tego znaku naprawdę nie nadają się do życia w rodzinie. Długo zastanawiałam się czy to ja nie popełniłam jakiegoś błędu i dlatego szukał pocieszenia i dowartościowania w ramionach "koleżanek"? Doszłam do wniosku, że i owszem, był mnie zbyt pewien. Zawsze wierna, uczciwa, zajmująca się WSZYSTKIM w domu, nie zawracająca niczym głowy, dająca sobie jakoś radę. Czy można troszczyć sie o kogoś takiego? Po co? Taki facet nie powinien być do końca pewien swojej partnerki, nawet jeżeli zajmuje się wszystkim w domu powinna od czasu do czasu udawać, że czegoś nie może, nie potrafi itd. Ja mojemu mężowi zbyt mocno ufałam. Byłam ślepa i głucha, wierzyłam w jego kłamstwa, a trzeba było trzymać go na tzw ." krótkim pasku". Miał zbyt dużo swobody i mojego zaufania. Teraz , choć jast mi już obojętne gdzie chodzi i z kim się spotyka, okazuję mu demonmstracyjnie brak zaufania. Mam go w nosie, a te jego panienki niech mnie lepiej skrzętnie unikają. Nie dorastają mi do pięt, wszystkie wiedziały, że jest żonaty i dzieciaty , kompletny brak moralności. Nie wierzę w "miłość od pierwszego wejżenia" w tym wieku :} Ale zramił mnie bardzo mocno i te rany już nigdy się nie zabliźnią i będą sie jątrzyć do końca mojego zmarnowanego życia. Jak to boli. Jeszce raz przestrzegam nie wiążcie się dziewczyny z bliźniakiem !!!! NIE WARTO on się nie nadaje do życia w rodzinie wiem co piszę

          zgłoś do moderacji
          • ~wika, 2008-10-16 11:02
            Odp.: Pan Blizniak?

            Szanowna Żono Bliźniaka, też dokonałam przed chwilą wpisu na temat Pana Bliźniaka. Twoje życie jest odzwierciedleniem mojego. Bądź wytrwała w postanowieniu o zobojętnieniu na tego faceta. Mnie na razie to się nie udaje, jestem za miękka i daję się szybko nabierać na złudne nadzieje ale mimo wszystko całkowicie mu nie wierzę.Pozdrawiam i tzrymam kciuki.

            zgłoś do moderacji
            • ~zona bliźniaka, 2008-10-17 20:29
              Odp.: Pan Blizniak?

              To zobojętnienie jest bardzo trudne, gdzieś w głębi duszy pragnę mu wierzyć, ale rozum podpowiada co innego i tego się trzymam. Za nic na świecie nie chcę być więcej ufną idiotką. On jednak MUSI wiedzieć, że już mu się nie ufa i jego "wyczyny" są nam obojętne. Konsekwentni trzeba też egzekwować odpowiedni sposób traktowania, nie pozwolić sobą tak "pomiatać". To jest trudne, ale musimy być SAME DLA SIEBIE NAJWAŻNIEJSZE!!!!!!! i o tym też powinien się przekonać. Już "nie Ty, ale JA" Dziękuję za pozdrowienia i życzę Tobie /i sobie/ wytrwałości i poprawy naszego kiepskiego losu /choć to chyba trudne, bo czy można pogodzić się z "okłamanym" życiem?/.

              zgłoś do moderacji
              • ~ewelina, 2009-11-06 10:57
                Odp.: Pan Blizniak?

                Po prostu szok! Nie mogę uwierzyć , że zanim dotarłam do tego forum dokładnie w te cechy odkryłam Pana Bliźniaka. Pan spod tego znaku był początkowo moim przyjacielem, później kochankiem, aż któregoś dnia uświadomiłam sobie, że chyba zakochałam się po uszy. Miał dziewczynę, ale to się wtedy nie liczyło, Ważne było, że potrafił znaleźć dla mnie czas jeśli nie wieczorem to rankiem przed pracą , a w tym czasie jego dziewczyna czekała na gorące bułeczki, które lada chwilę miał przywież ze sklepu... Nie powiem, bo nie jeden raz płakałam.... darzyłam go tak wielkim uczuciem, że muśl iż mudzę sie nim dzielić z inną kobietą zabijał mnie. Codziennie mówiłam ... czas zakończyć tę znajomość, ale jak wcześniej Wszystkie Wspomniałyście jego inteligencja i dar wymowy, piękne słowa zawsze mnie przekonały. "nigdy nie spotkałem takiej kobiety, ty nie rozumiesz, że się w tobie zakochałem, żyć bez ciebie nie mogę. Gdy z tobą rozmawiam od razu jestem w lepszym nastroju..." i tak sytuacja powtarzała sie wielokrotnie. Aż któregoś pięknego dnia dowiedziałam się, że PAN BLIŹNIAK SIĘ ŻENI!! Możecie sobie wyobraźić co się ze mną w środku działo. Płakałam prawie codziennie kiedy tylko o tym pomyslałam, ale z drugiej strony wiedziałam ,że to odpowiedni moment na definitywne zakończenie znajomości.Napisałam mu, że najlepiej w takim momencie będzie jeśli wykasujemy swoje numery i zapomnimy o sobie. Pan na to, że absolutnie nie, on sobie życia beze mnie nie wyobraża ,że fakt iż się żeni nic nie zmieni, że nadal będzie tak samo. I jak zwykle znów mnie przekonał. Pomyslałam ...po ślubie kartę z telef. wyrzucę i koniec. Pan ten w piątek dzień przed swoim ślubem spotkał się ze mną i jak gdyby nigdy nic cudowne słowa z jego ust, cudowny seks, a na drugi dzień z jego ust padły słowa przed ołtarzem o wierności żonie... Sobota ta była dla mnie najgorszym dniem w życiu, płakałam i biłam się z myślami, ale wiedziałam ,że to chyba najlepszy moment zakończyć tę bajkę. Wyobrażcie sobie, że nie miałam siły od tak zakończyć tej znajomości. On już w poniedziałek zadzwonił z propozycją spotakania z obrączką na palcu... tak od razu nie uległam , ale po kilku dniach owszem.... I nadal w tym tkwiłam. Każde kłamstwa z jedo ust potrafiłam odczytać i wiele krytycznych uwag na temat żony, która to niezaradna, nie zna realiów życia, ale wiedziałam, że mówi to wszystko po to abym pomyslał jak idealną kobietą jestem dla niego. Trwam w tym już ponad 3 lata. Poznałam go i wiem zdecydowanie więcej o nim niż on mysli, że wiem. Dzisiaj znalazłam to forum, bo chciałam w chińskim horoskopie sprwadzić jakie są szanse na jakikolwiek z nim związek ( zdałam sobie sprawę z tego, że przez ten kawał czasu byłam bardzo naiwna) Ale uczucia do niego brały górę. Widzicie teraz jak Wasze opinie pokrywają się co do osobowości Bliźniaka.? Nie jest dla niego problemem trwać równocześnie w dwóch związkach, dwie kobiety obdarowywać prezentami ,każdej mówić kocham. Teraz jestem pewna, że nie myliłam się co do tego , że ten czlowiek ma dwa oblicza. I wiem, że czas tę piekną bajkę o księciu z marzeń zakończyć! pan Bliźniak ma tylko dwie zalety: jest niesamowicie inteligentny i bogaty w słowa, ale to wszystko!!!!!! Pozdrowienia

                zgłoś do moderacji
                • ~lilith, 2009-11-07 02:50
                  Odp.: Pan Blizniak?

                  Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota

                  Ewelinka , sama sobie jesteś winna , związałaś się z zajętym facetem (nieważne czy to była dziewczyna , narzeczona czy zona ). Nieważne czy to pan Bliźniak czy inny sryzniak , zgodziłaś się być ta trzecia i facet na tobie jedzie na maksa .I się tylko podśmiechuje pod nosem ze znalazł taka Ewelinkę-glupolinke , obudź się wreszcie kobieto i zacznij żyć WLASNYM życiem a nie na doczepkę do czyjegoś związku!.

                  zgłoś do moderacji
                • ~lilith, 2009-11-07 14:08
                  Odp.: Pan Blizniak?

                  Ewelinko-glupolinko , zwiazalas sie z zajetym facetem wiec jestes ofiara wylacznie wlasnej glupoty ,

                  Zacznij zyc wlasnym zyciem a nie na doczepke do czyjegos zwiazku

                  zgłoś do moderacji
                • pudzian111 , 2010-06-24 04:57
                  Odp.: Pan Blizniak?

                  TAK TO JA .WYBACZ

                  zgłoś do moderacji
                • ~sofia, 2010-06-26 20:42
                  Odp.: Pan Blizniak?

                  dzięki za informacje bo ja poznałam P.BLIZNIAKA i faktycznie inteligentny facet bardzo ale od początku coś mi nie pasuje,super się kamufluje tylko że ja tez mam swoja mądrość i bardzo szybko go rozgryzłam a WY kochani tylko mnie w tym utwierdziliście.pomimo że chcę zakończyć tę znajomość to ciągle robi wszystko i nie chce się odczepić a ja już dużo wiem na temat jego kłamstw ale nic nie mówię ,robię swoje i nawet ten inteligent nie zorientuje się że nadszedł czas na zakończenie.wszystko to co piszecie to w 100% prawda.czasami od reguły zdarzają się wyjątki i tylko takich partnerów życzę

                  zgłoś do moderacji
            • ~żona bliźniaka, 2008-10-18 20:03
              Odp.: Pan Blizniak?

              Dzięki za kciuki, ale to nie jest łatwe. Bo co innego rozum a co innego serce. Staram się jednak jak mogę, nie chcę być już NIGDY ufną , wierzącą we wszystko idiotą. Na ten brak zaufania w 100 % sobie zasłużył. Zrozumiał tylko jedno, że żadnej sprawy już nie zostawię aby sama "przyschła" Walczę o odpowiednie traktowanie i musi się pogodzić z tym, że teraz sama dla siebie jestem najważniejsza. Jeżeli on mnie nie docenia to sama siebię docenię. Lepiej późno niż wcale. On teraz bardziej niż kiedyś boi się 'ujawnienia" swoich kontaktów. NIECH SIE BOI. Ale śmieszne jest to, że wcale ich nie zaprzestał, tylko ograniczył. Można się usmiać. A niech się cieszy, że taki sprytny. Dziękuję za wsparcie i też za Ciebie trzymam kciuki. Powodzenia

              zgłoś do moderacji
              • ~polka, 2009-07-31 19:01
                Odp.: Pan Blizniak?

                pozbyłam się wreszcie narcyza , pedofila,egoiste ,kłamce.To nie człowiek ,to nawet nie zwierz ,to potwór.

                zgłoś do moderacji