
|
~Misia25
![]() OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
zaproś do znajomych obserwuj profil zobacz wizytówkę |

Zdradziłam mojego partnera. Poradźcie, czy mu o tym powiedzieć, czy nie
Ja też kiedyś zdradziłam mojego partnera i dzieki temu zrozumiałam, że nigdy nic do niego nie czułam. Teraz jestem w kolejnym teraz na pewno szczęśliwym związku. Zastanów się czy czujesz coś jeszcze do swojego partnera.
na pewno nie mowic o ile Ci an nim zalezy nic to nie pomoze a dodatkowo popsuje wiec stanowczo odradzam
nic nie mow.... i trwaj w zakłamaniu ,czy to dobre dla zwiazku,czy taki zwiazek przetrwa.........sama siebie o to ciagle pytam,zalezy mi na mezu kocham go,ale chyba rutyna jest gorsza,faceci po kilku latach zapominaja dowartosciowac swoje partnerki,a czasem wystarczy jedno miłe słowo.kobiety potrzebuja wiecej czułosc,facet chce konkretow.Dlaczego inny facet dostrzega w Tobie kobiete dowartosciowuje Cie i tracisz głowe,robisz coś złego a potem sa wyrzuty,mimo to jest Ci tak dobrze ze robisz to znow.
I co mam powiedziec tez to mezowi,ze zdradziłam-ze oszukałam??
Ze tyle razy mowiłam czego chciałam,ze on tego nie słyszał,a teraz jest ktos kto potrafi dac mi to czego mi brakuje.Niewiem co dalej robic,niewiem czy mąż tam tez kogoś niema(pracuje za granica).wraca steskniony i tylko jedno jest w głowie,a my kobiety potrzebujemy tylko troche wiecej czułosci,i dowartosciowania.
Wiem ze to zrujnuje mó zwiazek,wiec milcze -ale niewiem jak długo to wytrzymam.....
Drecza mnie wyrzuty,a z drugiej strony jestem szczesliwa ze jest ktos kto mnie wysłucha zawsze ,przytulii ze wystarczy mu ze jestem, i co robic dalej???
Magdziu !!! Ty go nie zdradziłaś,ty się po prostu dowartościowałaś.
nigdy,ale to przenigdy tego nie rób,potem juz nic nie będzie takie samo.Bąź pewna że tobie też nie mówi wszystkiego,przenigdy tego nie rób!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
popieram kolezanke nie mow mu o tym jesli go kochasz zdaza sie czasami robimy glupie rzeczy a potem zalujemy ja tez tak zrobilam jestem z nim 7 miesiecy kochana zdradzilam go swiadomie nie wiem dlaczego mimo to ze go kocham nie powiedzialam mu tego mezczyzni sa tacy ze wybacza wszystko ale nie zdrady .. uwierz kazdy jest taki sam
Powiedziec. Tajemnica zniszczy i Ciebie i Wasz zwiazek. Zreszta, zdrada jest zawsze koncem zwiazku. Mozna potem zaczac cos nowego, ale jakosc tego jest juz zupelnie inna.
Poza tym, nie zdradza sie jezeli sie kocha.
Powiedz i odejdz. A potem zacznij cos nowego. Moze nawet z tym, ktorego zdradzilas?
to jest tylko twoj a i wyłącznie twoja sprawa . czasem warto zachować tajemnice dla dobra związku w końcu kogo wybrałaś to tez twoja sprawa . trzeba żyć dalej . nie mów !
a ja zgadzam się całkowicie z tym co napisałaś "inka"- jeśli się kocha kogoś to o zdradzie nie ma mowy..bo choćby cieleśnie z kimś innym się było to duchowo,myślami i tak jest się z kimś kogo się kocha....Można być fizycznie z kimś związanym np. tzw.węzłem małżeńskim ,ale jeśli się go nie kocha to i zdradzić nie można...bo uprawiając z nim seks..tak w zasadzie wcale myślami z nim się nie jest.A więc jaka to zdrada iść "na bok" i zrobić to samo z kimś trzecim? No chyba,że związki małżeńskie dotyczyć mają nie duchowej sfery-uczuć a materii-ale wówczas jest to handel wymienny ciałami...taka umowa- co do ciał...a czy ciała od dusz są ważniejsze?
powiem więcej- trwając w związku małżeńskim,w którym brak miłości handluje się swoim ciałem...i to wg mej opinii gorzej niż prostytutki,gdyż one czynią to oficjalnie z taryfikatorem za "usługę"...i piszę tu nie tylko o kobietach,bo faceci też oszukują swe "małżonki"..kupują ich troskę o dom,dzieci,dobra materialne,swe wygody i poczucie "bezpieczeństwa" jakiegoś za seks bez miłości...
Pewnie ze u nic nie mów...kto by chciał z zdzira dalej mieszkać czy się znać.A jak bedziewsz patrzec w lustro to witaj się cześć flanelka....takie zdrobnienie od szmaty.
hej jak juz to zrobiłaś to powiedz ja powiedziałam a Ty nie chciałabyś wiedzieć???????????????
nic mu nie mow a na pewno w przyszlosci jeszcze sobie bedziesz dziekowala za to co zrobilas
Myślę, że jeśli zdradziłaś go po raz pierwszy, to lepiej nic nie mówić, ale jeśli był to drugi raz, to trzeba ze względu na szacunek do samej siebie i męża.