
|
~inka
![]() OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
zaproś do znajomych obserwuj profil zobacz wizytówkę |

Zwiazalam sie z Baranem, jest cieply i nawet bym powiedziala, ze czasami ulega, ale i tak na wlasna potrzebe zmienia swoje zasady jak w kalejdoskopie np. ustalilismy, ze skoro studiujemy w innych miastach to nie chodzimy po imprezach, bawimy sie dopiero w weekendy jak mozemy pojsc razem na impreze, a on jak na zawolanie zmienil te zasade. Wiecie nie bardzo wiem jak mam sie ustosunkowac do tego zwiazku, troche to zawile...w koncu jak jestesmy razem to jest bajecznie. Prosze o szczere odpowiedzi oparte na doswiadczeniu.
Mam dokładnie to samo doświadczenie. na początku "milusi", de facto - kłamca, który gra prawdą i gra na najdelikatnieszych strunach, aby zdobyć , a później wyrzuca, jak ogryzek - do kosza.
...to prawda,baran to manipulator,aktor tylko na swojej scenie,tchórz.Myśli tylko o sobie,jak nie wie jak wybyć do kolegów,prowokuje kłótnie,robi z kobiety winną i obrażony wychodzi z domu,bo przecież kobieta go wkurzyła...a tak naprawde to tylko był pretekst.Nie umie powiedzieć o co mu chodzi tylko wciąż gra...
w PEŁNI SIĘ ZGADZAM Z TYM CO POWIEDZIAŁAŚ. JA JESTEM ZBARANEM 25 LAT I TO JUŻ CHYBA OSTATNI ROK. CAŁE ŻYCIE KŁAMAŁ, OSZUKIWAŁ, SZUKAŁPRETEKSTÓW ŻEBYMNIE OBWINIAC. POZDRAWIAM
Moni, nie przeyjmuj się tym lajdakiem, nie jest tego wart.
Bylam z panem baranem dokladnie 2 lata i bylo dobrze,milo,rozrywkowo i dostatnio.Ale wlasnie chocby tysiac osob powiedzialo,ze cos jest biale,baran mowil,ze jest czarne.I kiedy mnie zaczepial i awanturowal sie,tak wszystko poprzekrecal,ze w koncu wychodzilo na to,ze ja zaczynam.A ja jestem prawdziwy byczek,nigdy nie zaczynam,ale za to koncze z przytupem hehehe...
No właśnie, z baranem trzeba się nauczyć żyć. Trzeba się nauczyć ustępować, bo to trudny znak. Ja jestem z Baranem od 7 lat. Jesteśmy rodziną, mamy córeczkę. To dobry tata, lubi się bawić z dzieckiem, jest pełen radosci. Jest dobrym człowiekiem i chyba to jest najważniejsze. sama jestem Koziorożcem i bardzo trudno nam się dogadać. oboje lubimy dominować, oboje chcemy, zeby nasze było na wierzchu. baran to "lataowec"-tu zagada, tam poleci, zrobi dużo dla innych bezinteresownie, ma serce dla wszystkich. czasem przy tym zapomina niestety o rodzinie. Wiem, że nie jesteśmy super dobraną parą i czasem nasze życie wygląda jak pole walki ale mamy wspólne cele i po prostu chcemy być razem.
Byłam zwiazana z Baranem przez 1,5 roku i to była moja zyciowa pomyłka!!!!!!!Owszem na poczatku byl czuly, troskliwy, przynosil kwiaty opowiadal jak to mu zalezy, jaka jestem cudowna itp. Po krotkim czasie zdradzał mnie, okłamywał, potrafil spozniac sie na spotkanie 2 godziny albo w ogole nie przychodzil. Ten jego pysk byl wiecznie usmiechniety i nie widzial w swoim zachowaniu nic zlego. Zawsze jak sie poklocilismy (z powodow, ktore wymienilam wyzej)to nawet nigdy mnie nie przeprosil no i oczywiscie to ja musialam pierwsza do Niego dzwonic bo on by tego nie zrobil. Ciagle przez Niego plakalam az w koncu powiedzialam dosyc i go rzucilam. Odzyskalam spokoj i spotkalam meszczyzne swojego zycia. Uciekaj dziewczyna poki nie jest za pozno!!!!!!!
do @@@, masz 100 proc. racji. Ta wiecznie uśmiechnięta gęba barania i nieprzepraszanie za ranienie, to jest koszmar.
Jestem Baranem i jestem
1. delikatny
2.namiętny
3.wesoły
4.szukam osóbki kontaktowej
prawdzwiej kobiety!
Są tu takie?
Oczywiście, że są takie kobiety, ale one potrzebują prawdziwych mężczyzn a nie baby w spodniach, która cierpi na huśtawki emocjonalne.
Dużo mówi mało robi... myśli tylko o sobie, wulkan energii, nie jest szczery, bawi się kobietami... miałam ogólnie nie miłe doświadczenia ze strony tego Pana...
Od kilkunastu lat żyje z panem baranem i nie wyobrażam sobie lepszego męża. To prawda barana trzeba w sobie rozkochac i dac mu naprawde szczere uczucie. Barany nie uważają zdrady, nie potrafią się dzielic kimś kogo kochają, są bardzo zaborczy. Jak już pokochają potrafią to okazywac na każdym kroku. Jako mąż i ojciec są wspaniali. Ich rodzina to jest świętośc. Nie wiem jak inni panowie, ale mój mąż jest potulny jak baranek w stosunku do mnie. Ja jestem panną i się szczerze przyznaje nie umiem mówic przepraszam, on robi to za mnie
Ja tez jestem spod znaku barana,moja zona spod znaku panny. Wszystko co napisalas- zgadza sie nawet to ze zona-panna nie potrfi powiedziec przepraszam.Jestesmy 20 lat po slubie i slowa PRZEPRASZAM z ust mojej zony jeszcze nigdy nie slyszalem.
Barany sa mile tylko dla tych, które zdolają ich omotać. A tak bawią się uczuciami kobiet.
je śli tak o sobie mówisz tzn ze jest zupełnie z toba inaczej....a ty sie uwazasz za ideał...zresztą jak cała ina banda BARANÓW....szkoda ze z baranami jest akurat odwrotnie...hmmmm...mało tego ...dlatego wlaśńie szukasz prawdziwej kobiety ...samodzielnej bo jesteś zakompleksiony...hehehhehe.......a pozatym nierozumiem co oznacza słowo prawdziwa kobieta......kobieta to kobieta....a prawdziwa to co miałaby niby miec co?...twoim znadniem?.........KONTAKTOWA...HEHEH...NIEWYTRZYMAM....MYLICIE TYLKO O SOBIE I TAKA JEST PRAWDA...DLATEGO SZUKACIE WŁASNIE WŚRÓD KOBIET POPARCIA SWOJEJ MĘSKOŚCI BO SAMI NIE POTRAFICIE SIE DOWARTOŚCIOWAĆ.....TAKIE ALFONSIDŁA Z WAS I TYLE.....BLE
Bylam zona barana ale krótko. Faktycznie nie da sie z nim żyć. Robil jak mu pasowalo. Wzielam dziecko i ucieklam od niego, wkrotce zwiazal sie z inna kobieta. Zastanow sie to nie jest chlop do żeniaczki. Rozrywkowiec tak, super, ale nie na staly związek.