
|
~Ivon
![]() OFFLINE
Liczba wpisów: ?
Na forum od: ?
zaproś do znajomych obserwuj profil zobacz wizytówkę |

jestem z mojm partnerem 1 od 4 lat i czasem nie mozemy znalezc wspulnego jezyka czy nasze liczby pasuja do siebie czy moze to wina charakterow
ja 9 (ona) mąż 1 (on) w zwiazku 15lat bywa ciezko wychdza te sprzecznosci jestesmy jakoogien i woda ale przynajmniej nie jest nudno jednak taki z wiazek bywa trudny i czasem sie dziwie jak to jeszcze trwa.
a ja ma podobne pytanie tylko ze ja jestem 1 a moj partner 9 .. jakie sa 9 faceci ...czy oni sa jak male dzieci czy bardziej odpowiedzialni ... chodiz o to by moc liczyc na faceta ( bezpieczenstwo ) .. jak na razie jestem z facetem po nad rok ... glowny problem ze on nigdy nie ma pieniedzy wieczny altruista odda wszystko innym a sobie nie zostawi nic ... jak to jest prosze o wypowiedz facetwo 9 jak i kobiet ktore sa z 9
Tu nie chodzi o numerologię tylko pokochanie drugiego człowieka takiego jaki jest. Jeżeli widzimy wady u partnera tzn. że sami nie jesteśmy idealni. Należałoby dokonać przeglądu u siebie i zacząć zmian właśnie od siebie. Jeżeli sami siebie pokochamy to partner bez obaw będzie spoglądał na nas. Będzie czuł zmiany. A jeżeli patrzymy tylko w jednym kierunku, aby partner się zmienił to dla takiego nie ma szans.
jestem 1 (on) , byłem w związku z 9-tką (ona) - przetrwało 9 lat i się rozstaliśmy przed ślubem, faktycznie wieczna rywalizacja, kłótni raczej brak, trochę prania brudów, były też dobre chwile, ale nie przetrwało - mówi się trudno
Nie! Jestem aktualnie z 9 i po 3 latach w zwiazku nie możemy się dogadać ( zreszta zawsze kazde z nas mialo wlasne zdanie i poglądy na różne tematy) , ciągle są kłótnie...! jedynki nie wiążcie się z 9!!
dziewitka z jedynka nigdy nie powinny się spotkac ja tak mam rozstalismy sie po 25ciu latach na zawsze dziewiatka odeszła
podobnie jak ty ja 9 moj ex maz 1...po nastu latach bycia razem, odszedl do innej...bezwzgledny despota,usmiecha sie w oczy a swoje robi za plecami, oskarowe udawane role,przykladny maz, ojciec, glowa rodziny a w srodku kawal drania,dla kasy gowni spod siebie by zjadl...bezwatpienia cie kocha..jak moj ex mnie,chociaz ma juz 2 zone i dziecko..ale...milosc jego zycia to ja!
Rada: chcesz z nim byc , nie sprzeciwiaj sie..inaczej,odejdzie
Ja jestem 9, a mój mąż 1 i jesteśmy małżeństwem 27 lat i jest ok.