


Mrozy, odwilże, ulkiczki i prospekty, wieczory i dnie... ostatanie wrażenia z moich hulanek, spacerków i przypadkowych wypadów w sprawach do miasta
Ocieplenie jest, mamy -4.
Co do zdrowia gorzej. Ciągle pracuję i sił już żadnych nie mam... ot sobie taką przerwę zrobiłem.
Jednak musisz częściej odpoczywać i ,,zaliczać'' codziennie jakiś spacer.
Jędrek, nie mogę spacerować, bo choruję. Jakiś słaby jestem ostatnio. Nawet nie mogę normalnie poleżeć chorując w łóżku. Ciągle muszę coś pisać, pisać...
A nie wykończę. Wczoraj wieczór pracę skończyłem, dzisiaj pospacerowałem, po kasę jeździłem, no i po laskach połaziłem. Ech, dobrzeeeeeeeeeeee:))))))))))))))))))
Nie, mało przetrwoniłem, naprawdę mało. Nikt niczego nie dostrzegł.
Nie bardzo umie liczyć, a i nigdy nie wiedziała dokładnie, ile zarabiam.
A Ty jej nie uswiadamiasz chyba w tej materii :))

Ciekawym, a dlaczego tę piosenkę tu wstawiłeś? Myślałem, coś innego dodałeś...
No i co z tego, że miałeś sąsiada, wywodzącego się z kozaków? ...:))
Gratuluję. Piękne ujęcie. Co to za zwierzę?
To nie moje zdjęcie:)) Właśnie chciałbym się dowiedzieć, co to za zwierzę, dlatego tu wstawiłem:))
Czy to nie jest Nieświszczuk, zwany też pieskiem preriowym?