


Moskwa (ros. Mocква /mɐ'skva/) – stolica Rosji i największe miasto tego kraju. Jest także największym miastem Europy, liczącym 10,47 mln mieszkańców (2008), przy czym cała aglomeracja liczy 14,6 mln. mieszkańców (2007)[1]. Jeden z najważniejszych ośrodków politycznych, gospodarczych, kulturowych, religijnych, finansowych, edukacyjnych, komunikacyjnych oraz turystycznych Rosji.
Moskwa jest siedzibą najwyższych władz państwowych Rosji w tym: prezydenta, parlamentu (Dumy Państwowej i Rady Federacji) oraz rządu. W przeszłości miasto było stolicą: Księstwa Moskiewskiego (1213-1328), Wielkiego Księstwa Moskiewskiego (1328-1547), Carstwa Rosyjskiego (1547-1712), Rosji Radzieckiej (1917-1922) i Związku Radzieckiego (1922-1991). Moskwa jest także stolicą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Znajduje się tu ponad 600 świątyń różnych wyznań, w tym Cerkiew Chrystusa Zbawiciela - największa na świecie cerkiew prawosławna, a także Monaster Daniłowski - siedziba patriarchy Moskwy i całej Rusi. Podczas II wojny światowej Moskwa jako jedyna stolica europejska odparła ataki niemieckie uzyskując tytuł "miasta-bohatera".
Miasto jest obecnie jednym z najważniejszych ośrodków finansowych świata. W rankingu miast światowych pod względem kosztów życia Moskwa zajęła w 2006 pierwsze miejsce jako najdroższe miasto świata, w 2009 była trzecia[2]. W rankingu miast światowych miesięcznika "Forbes" Moskwa zajęła w 2008 pierwsze miejsce pod względem liczby zamieszkujących ją miliarderów[3], w 2009 spadła na trzecie miejsce [4].
W 1990 roku historyczne centrum miasta (Kreml oraz plac Czerwony wraz z nawiązującymi do nich obiektami) zostało wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Ktoś wynajmuje mieszkania. Tam czasem w jednym pokoiku żyją po 50 osób, ktoś z tragarzy mieszka w kontejnerach na rynkach, gdzie handlują, ktoś się nawet chowa w parkach leśnych. Gania ich policja, bo blisko trzech ćwierci są nielegalnie w kraju i często "trudnią" się drobnymi kradzieżami, złodziejstwem lub wręcz rozbojem. Ale i tak przeciw 1000 wysłanych z kraju przyjeżdżają 2000 nowych poszukiwaczy szczęścia w wielkim mieście. Co prawda żyją z reguły w przedmieściach, w swoich "gettach".
Obostrzyć i ograniczyć legalizację przybyszy, walczyć z przybyszami nielegalnymi, czyli po prostu ich wypędzać z kraju czy chociażby z miasta. Moskwa nie jest gumową. Jak chcą lepszego życia niech pracują. A w Moskwie swoich pracownik aż zanadto. Niech pracują w innych miastach. tam płacą mniej, ale i cierpią i warunki są lepsze.
Ba ale jak trafić do ich swiadomości. Czlowiek wybiera to co dla niego jest najlepsze...tak sądzi.
To jest wielki problem i należało by inne miasta promować i tam dawać pracę pełnopłatną a tych co nie chcą robić na sybir.
Syberię im też proponują. Tam dobrze płacą. Nie chcą.Zimna zimą i komarów latem się boją.
A ja w niedzielę porozmawialem sobie z ksiedzem co w Krasnojarsku buduje kościół i zapraszał mnie do Krasnojarska...teraz jest tam ciepło.
Koniecznie wyjeżdżaj, jak zaprasza. Tylko po co w Krasnojarsku jest kościół? Z drugiej strony do niego jest za daleko...