Kategorie: Społeczności / Między nami
Forum: Nasz świat...o pasjach i zainteresowaniach... (1990 postów)
założyciel: Fifi | moderator: Fifi  | data utworzenia: 2010-03-16 13:05

Temat: ...WĘDKARSTWO... (48 postów)
autor: Fifi
OFFLINE
Liczba wpisów:
45448
*****
Na forum od: 2008-12-10
  zobacz wizytówkę
2010-03-16 17:07 Temat: (48 postów)

...WĘDKARSTWO...

...pasja, która wciąga bez reszty...kto raz zasmakował w wędkarstwie, pozostanie w nim na zawsze...aktywny wypoczynek, w którym możemy znaleźć dwie skrajności ; niesamowity spokój i przeogromne emocje...niezależnie od pogody, od pory roku łowienie ryb sprawia nieziemską frajdę...adrenalina i ta niewiadoma, co też kryje się pod tajemniczą powierzchnią wody...a później upragnione spotkanie z rybą...to pasja z ,,ikrą''...:)



odpowiedz
Sortuj według:
  • Fifi *****, 2010-03-16 17:07
    ...WĘDKARSTWO...

    ...pasja, która wciąga bez reszty...kto raz zasmakował w wędkarstwie, pozostanie w nim na zawsze...aktywny wypoczynek, w którym możemy znaleźć dwie skrajności ; niesamowity spokój i przeogromne emocje...niezależnie od pogody, od pory roku łowienie ryb sprawia nieziemską frajdę...adrenalina i ta niewiadoma, co też kryje się pod tajemniczą powierzchnią wody...a później upragnione spotkanie z rybą...to pasja z ,,ikrą''...:)

    zgłoś do moderacji
    • ~Szczęśliwy85, 2010-12-07 11:58
      Więc moje życie wkońcu się odmieniło!

      Wygrałem dość sporą kasę i wreszcie mogę spełnić swoje marzenie! Sekret tkwi w google, wpisz: "oszukaj ruletkę gra progresywna" i zobacz szczegóły :)

      zgłoś do moderacji
    • ~Szczęśliwy85, 2010-12-04 11:55
      Więc moje życie wkońcu się odmieniło!

      Wygrałem dość sporą kasę i wreszcie mogę spełnić swoje marzenie! Sekret tkwi w google, wpisz: "oszukaj ruletkę gra progresywna" i zobacz szczegóły :)

      zgłoś do moderacji
    • army1969 *****, 2010-03-16 23:00
      Odp.: ...WĘDKARSTWO...

      Rybki lubię... jeść. Wędkować? Raczej nie. Owszem. Trafiały mi się wyjazdy "na ryby". Jeden rzut... i dość. Spławik pływał sobie (a czasem nie pływał)..:)) Od łowienia byli inni.

      Raz pamiętam (ale to za łebka), jak na starą bambusówkę złapałem dość dużego okonia. Siedziałem z kolegami ze dwie godziny. Nic nie brało. Zacząłem się zbierać i podczas zwijania skubaniec sam się przyciął. Jakież było moje zdziwienie?

      Poza tym ryb nałapałem raz ... dużo (nie mylić z wędkowaniem)..;)) I starczy.

      zgłoś do moderacji
      • Fifi *****, 2010-03-16 23:26
        Odp.: ...WĘDKARSTWO...

        ...to Tobie tylko spinning w rękę dać.....:))))

        zgłoś do moderacji
        • army1969 *****, 2010-03-16 23:30
          Odp.: ...WĘDKARSTWO...

          Rzucałem spiningiem (dawno) nad Dunajcem. Po którym z kolei rzucie cała szczytówka poleciała w ślad za żyłką i haczykiem (i całą resztą, która była do niej przyczepiona :) Zostałem z połówką wędki w ręku i kołowrotkiem (ze znaczną częścią żyłki)..;)

          zgłoś do moderacji
          • Fifi *****, 2010-03-17 00:05
            Odp.: ...WĘDKARSTWO...

            ...oj, Smoku, bo to z wyczuciem trzeba...z wyczuciem...jak z kobietą...no co ja Ci będę tłumaczył....:)))

            zgłoś do moderacji
            • army1969 *****, 2010-03-17 16:01
              Odp.: ...WĘDKARSTWO...

              E tam. Nie ma jak rybka... do zjedzenia. Nie rozumiem wysiadywania bez przerwy nad wodą i "weźmie... nie weźmie". Raz na jakiś czas, poobcować z przyrodą. Owszem. Ale zarzucić wędki i niech się moczą...:)) Po imprezce zwinąć i wszystko. Ale żeby siedzieć i pilnować... To nie dla mnie. Zbyt statyczne zajęcie.:)

              zgłoś do moderacji